fot. mat. arch.

Zobacz galerię [5 zdjęć]

fot. mat. arch.
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: Redakcja Propertydesign.pl
17 sty 2018 12:06

4DD: Bartłomiej Kisielewski, prelegent dyskusji „Nieruchomości otwarte na miasto”

Aby mówić o atrakcyjnej, przyjaznej mieszkańcom przestrzeni miejskiej musi być spełnionych kilka warunków: począwszy od skali przyjaznej człowiekowi, poprzez atrakcyjny program funkcjonalny czy obecność zieleni, a skończywszy na jakości materiałów i odpowiednim detalu architektonicznym – zauważa Bartłomiej Kisielewski, partner, Horizone Studio. Architekt weźmie udział w dyskusji „Nieruchomości otwarte na miasto” podczas tegorocznej edycji 4 Design Days.

Kiedy myśli Pan o miejskiej przestrzeni w Polsce to...

To myślę, że jesteśmy wciąż w trakcie transformacji. Drugą myślą jest to, że władze miast, których obowiązkiem jest dbałość o przestrzeń miejską i ład przestrzenny, często dezerterują i nie chcą koordynować szeregu procesów wpływających na ten ład. Definiując przestrzeń w planach miejscowych rzadko myśli się kategoriami wnętrz urbanistycznych.

Jak sprawić, aby przestrzeń publiczna była atrakcyjna dla mieszkańców?

Aby mówić o atrakcyjnej, przyjaznej mieszkańcom przestrzeni miejskiej musi być spełnionych kilka warunków: począwszy od skali przyjaznej człowiekowi, poprzez atrakcyjny program funkcjonalny czy obecność zieleni, a skończywszy na jakości materiałów i odpowiednim detalu architektonicznym. Nieprzypadkowo najatrakcyjniejszą przestrzenią miejską jest często tkanka historyczna w zabudowie kwartałowej. Patrząc na Polskę natomiast w perspektywie ostatnich kilku lat, można zwrócić uwagę, że dokonuje się powoli zmiana w sposobie myślenia i oczekiwaniach społecznych.

Do tego potrzebne są dobre przykłady….

Tak, dlatego doceniam na przykład to, że miasto Warszawa od kilku lat konsekwentnie planuje i realizuje przebudowę bulwarów nad Wisłą. Ludzie takie dobre działania zauważają i dodatkowo mają poczucie, że środki publiczne są rozsądnie wydawane.

A jak wygląda proces zmian zachodzących w jakości przestrzeni miejskiej w regionie Panu najbliższym – w Małopolsce?

W Krakowie od około 2-3 lat coraz większe znaczenie zdobywają hasła projektowania partycypacyjnego, współodpowiedzialności i współudziału mieszkańców w planowaniu. Jak na razie jest to według mnie głównie zasługą aktywności struktur pozarządowych i ruchów miejskich oraz ich obecności w debacie publicznej dotyczącej kształtowania przestrzeni. Głos i presja społeczeństwa Krakowa miały wpływ na kilka ważnych decyzji, w tym na zapisy planu miejscowego dot. przeznaczenia terenu w centrum miasta na nowy park przy ul. Karmelickiej, czy na podejście do budynku i otoczenia dawnego hotelu Cracovia (ta perła polskiego modernizmu miała w pewnym momencie być zburzona, a dziś odkupiona przez ministra kultury ma stać się muzeum architektury i designu).

Na jakie ostatnio projekty realizowane w Krakowie zwrócił Pan szczególną uwagę?

Dużym projektem placemakingowym, w który zaangażowanych było wiele podmiotów i mieszkańców jest tzw. “Superścieżka”, mająca na celu ucywilizowanie przestrzeni wzdłuż ruchliwej arterii al. Powstania Warszawskiego. Pierwszy jej etap jest już zrealizowany przez prywatnego dewelopera - Skanska Property Poland. Drugi fragment przy budynkach KSOS ma powstać w 2018 roku ze środków publicznych gminy Kraków. Kolejnym zaś fragmentem Superścieżki, którego realizacja zacznie się mam nadzieję też w tym roku, będą zaprojektowane przez nas przestrzenie publiczne wokół budynków Urzędu Marszałkowskiego. Jako ciekawostkę mogę zdradzić, że na 4 Design Days planujemy je pokazać jako model Virtual Reality.

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH