Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Sprzęt audio zawsze był jego konikiem. Pierwszym gadżetem, jaki kiedykolwiek kupił była miniwieża. Fot. Bartosz Jarosz

Zobacz galerię [9 zdjęć]

Sprzęt audio zawsze był jego konikiem. Pierwszym gadżetem, jaki kiedykolwiek kupił była miniwieża. Fot. Bartosz Jarosz
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: Anna Usakiewicz
01 lut 2017 13:25

Zbigniew Urbański przetestuje nawet depilator!

Pasjonat nowych technologii, tester i kolekcjoner gadżetów, Zbigniew Urbański, opowiada o swojej pracy, którą łączy z hobby. Już wkrótce prezenter i prowadzący wielu programów telewizyjnych o nowoczesnych technologiach będzie gościem 4 Design Days.

Zdradza, jakimi urządzeniami otacza się w swoim mieszkaniu i jak wyobraża sobie męski dom. Ze Zbigniewem Urbańskim rozmawiała Anna Sołomiewicz.

W Onecie prowadzisz program „Urbański testuje”, w którym sprawdzasz najnowszy sprzęt różnego rodzaju. Zarzekasz się przy tym, że przetestujesz wszystko, nawet najnowszy depilator. Skąd bierzesz pomysły na testowane przedmioty?

Śledzę to, co się dzieje na rynku i stąd czerpię pomysły. Oczywiście dostaję też informacje od dystrybutorów i producentów, o tym, że na rynku pojawił się nowy produkt. Jeżeli jest on w miarę atrakcyjny dla mnie oraz – przede wszystkim – można go w atrakcyjny sposób pokazać, wtedy zaczynam testowanie. Najmniej ciekawe są dla mnie testy telefonów, choć muszę przyznać, wzbudzają one największe zainteresowanie widowni. Najtrudniejsze natomiast to designerski sprzęt audio. O designie również mówimy, bo ma on obecnie ogromne znaczenie chyba dla każdego z nas. Wszyscy jesteśmy przecież wzrokowcami. Zdarzają się również oczywiście programy sponsorowane, ale jest to raczej bardzo rzadka sytuacja.

Wcześniej prowadziłeś program „Gadżet” na antenie TVN Turbo. Zawsze miałeś słabość do gadżetów i nowinek technologicznych? Skąd ta fascynacja?

Chyba każdy facet ma słabość do nowinek technologicznych. Jesteśmy po prostu gadżeciarzami. Chociaż teraz technologią interesuje się także coraz więcej kobiet. Co prawda, jest to może częściej sprzęt AGD, aczkolwiek nie chciałbym nikogo szufladkować. Mężczyźni też często gotują, używają różnych kuchennych gadżetów.

Wracając jednak do pytania: tak, myślę, że od zawsze byłem takim gadżeciarzem. Pamiętam swoją pierwszą miniwieżę, na którą bardzo długo odkładałem pieniądze. W tamtych czasach nie było mnie na nią z miejsca stać i kiedy w końcu ją kupiłem, byłem chyba najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Później przyszła pora na telefony... Kupowałem jeden model, potem go sprzedawałem, dokładałem pieniądze i kupowałem kolejny, który pojawiał się na rynku. Nie powiem, że pasję do gadżetów wyssałem z mlekiem matki, bo mama nie jest gadżeciarą. Jest też w słusznym wieku, nie gadżeciarskim absolutnie! (śmiech) Ale rzeczywiście odkąd pamiętam, zawsze się tym interesowałem.

Mówisz, że faceci to gadżeciarze. Stereotyp jakoby to mężczyźni mieli większą słabość do wszelki technologicznych gadżetów jest zatem prawdziwy?

Trochę tak, aczkolwiek – tak jak wspomniałem – kobiety też lubią nowinki technologiczne. Kobiety przywiązują jednak większą wagę do innych aspektów urządzenia – bardziej cenią praktyczną stronę produktu i efektowny design. Niestety rzadko wzornictwo atrakcyjne wizualnie idzie w parze z praktyczną stroną użytkową produktu. I tutaj kobiety wiodą prym wyszukując takie perełki. Najpierw patrzą, czy produkt im się podoba, bo pierwsze wrażenie jest oczywiście najważniejsze, a potem upewniają się: czy to mi się sprawdzi w domu, przedpokoju, kuchni, czy będzie działało tak, jak ja tego oczekuję? Płeć piękna jest ekspertem w wyszukiwaniu gadżetów, które są jednocześnie efektowne i praktyczne.

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH