„Mniej znaczy więcej” – to maksyma Miesa van der Rohe, a sypialnia projektu Michała Mikołajczaka jest tego idealnym przykładem. Proste kolory i formy harmonijnie w niej ze sobą współgrają i utrzymują porządek. Wszytko ma tu swoje właściwe miejsce i jest idealnie wkomponowane.
Wcześniej przestrzeń sypialnianą zajmowały dwa niewielkie pokoje, z oddzielnym wejściem. Projektant postanowił je połączyć i stworzyć dużą, przestronną sypialnię, w której miło jest wypocząć, zrelaksować się przy dobrej książce czy filmie. Jasna podłoga wykonana z jesionu, zestawiona z bielą ścian i zasłon, jeszcze bardziej powiększa przestrzeń. Na jednej ze ścian zdecydowano się na użycie wzorzystej tapety.
Położona na całej powierzchni znakomicie eksponuje najważniejszy mebel w sypialni: duże łóżko z ciemnego drewna. Za pokrytymi mlecznym szkłem drzwiami ukryta została garderoba, która nie tylko jest bardzo praktyczna (mieści w sobie mnóstwo ubrań). Szklane drzwi fantastycznie odbijają światło, tworząc we wnętrzu sprzyjającą relaksowi aurę.
Kiwaczek
villanova
Gdzie je można kupić?
Gość