Nowoczesna meblościanka czy regał, które wyposażone są w kilka frontów przesuwnych na okuciach SlideLine M pozwalają odmieniać ich wygląd poprzez przesunięcie frontu dłonią, niczym po ekranie tabletu. Fot. Hettich

Zobacz galerię [5 zdjęć]

Autor: Anna Usakiewicz
13 maj 2016 12:53

Meble z drzwiami przesuwnymi - to jest hit!

Użytkownicy tak bardzo polubili komfort użytkowania drzwi przesuwnych w dużych szafach, że coraz częściej chcieliby mieć je również w innym meblach np. szafkach kuchennych, łazienkowych czy komodach.

Producenci szybko podchwycili ten pomysł i wielu z nich już czerpie zyski z koniunktury na tego typu meble.

Rewolucyjna estetyka wirtualnego przesuwania treści po ekranie dotykowym zafascynowała miliony użytkowników smartfonów i tabletów. W wielu dziedzinach życia przesuwanie, rozsuwanie szybkim i płynnym ruchem daje możliwość zmieniania przestrzeni i funkcji wielu przedmiotów. Nie inaczej jest w architekturze wnętrz. - Drzwi przesuwne jednym ruchem odkrywają przed nami wnętrze szafy, które w mgnieniu oka można zakryć, np. przed niespodziewanymi gośćmi. I nikt nie usłyszy nerwowego trzaskania drzwiami, bo nawet największy front zamontowany na dobrej jakości okuciach zamknie się delikatnie, a jeśli do tego są to okucia Hettich z cichym domykaniem, dyskrecja jest gwarantowana - uśmiecha się Robert Brzozowski, Technical Manager Hettich Polska, który zaprezentował ciekawe wyniki badań dotyczące tylko tego jednego współczesnego trendu: fascynacji przesuwaniem.

Zapytano 205 potencjalnych nabywców mebli, jak oceniają drzwi przesuwne w porównaniu z innymi systemami otwierania np. drzwiami na zawiasach czy frontami unoszonymi do góry. Okazuje się, że dla konsumentów fronty przesuwne zdecydowanie dominują wygodą użytkowania nad pozostałymi technikami otwierania, a ponadto system ten rozwiązuje wiele praktycznych problemów, z którymi możemy spotkać się na co dzień użytkując meble. - Ogromne zainteresowanie drzwiami przesuwnymi obserwuje się także u samych producentów mebli - potwierdza Robert Brzozowski. - Dlatego na rynku pojawiła się niezwykle bogata oferta okuć umożliwiających realizacje tej techniki otwierania frontów w różnorodnych formach mebli.

W dużych szafach ubraniowych czy biurowych, ale także kuchennych spiżarniach stosuje się w zależności od szerokości i ciężaru frontu okucia TopLine w wersji M, L lub XL. Nowością do tego typu mebli jest również okucie InLine XL, które po zamknięciu szafy ustawia fronty w jednej płaszczyźnie. 

Obserwacja rynkowych nowości, szczególnie podczas tegorocznych targów meblowych, wskazuje, że ulubieńcem projektantów stały się fronty przesuwne, montowane w nowoczesnych meblościankach, górnych szafkach mebli kuchennych czy komodach RTV. Na czym polega ten fenomen? - Na potrzebie zmian, indywidualnego kreowania przestrzeni - mówi Robert Brzozowski. - Nowoczesna meblościanka czy regał, które wyposażone są w kilka frontów przesuwnych na okuciach SlideLine M pozwalają odmieniać ich wygląd poprzez przesunięcie frontu dłonią, niczym po ekranie tabletu. W ten sposób możemy odsłaniać zawartość kolejnych modułów meblościanki, a zakrywać inne. Ten prosty zabieg zmienia zupełnie estetykę mebla, a sama funkcja przesuwania drzwi jest do tego niezwykle praktyczna i ergonomiczna - dodaje.

W większych komodach czy szafkach można z powodzeniem wykorzystać okucia SysLine S. Projektanci chętnie wykorzystują ten system nie tylko w przypadku mebli biurowych, gdzie jest najczęściej stosowany, lecz także do frontów wiszących mebli kuchennych, gdyż pozwalają na bardzo efektywne wykorzystanie przestrzeni szafki - wyjaśnia Robert Brzozowski. - A czasem przeważa nawet tak prosty argument, że o otwarty front przesuwny szafki górnej nie można się uderzyć głową - dodaje z uśmiechem.

Dlaczego zatem nikt wcześniej nie wpadł na ten pomysł, by małe fronty zamiast zawiasów miały okucia umożliwiające ich przesuwanie? Bo dopiero firma Hettich wprowadziła na rynek rozwiązania techniczne, które są tak estetyczne, a po montażu praktycznie niewidoczne jak wspomniane SlideLine M czy SysLine S. Nawet opcjonalny system cichego domykania jest tak sprytnie zintegrowany w elemencie jezdnym, że użytkownik go nie zobaczy, a jedynie odczuje komfort delikatnego i bezgłośnego zamknięcia drzwi. Do tego ich niemiecka jakość i trwałość nie budzą żadnych zastrzeżeń, a wysoka wytrzymałość okuć pozwala na ich użytkowanie nawet w przypadku ciężkich np. płytowych frontów. 

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH