Kącik pracy urządzony został w salonie. Projekt: Joanna Nawrocka. Fot. Bartosz Jarosz

Zobacz galerię [8 zdjęć]

Autor: Anna Usakiewicz
03 sie 2016 21:40

Kącik pracy nie tylko w salonie - tak urządzili inni

W dzisiejszych każdej rodzinie potrzebne jest biurko na komputer. Gdzie najlepiej je postawić? W pokoju dziennym, z którego korzystają wszyscy domownicy, czy raczej wygospodarować kącik do pracy w oddzielnym pomieszczeniu?

Biurko w salonie często stawia się za plecami kanapy - nie widać go z części wypoczynkowej, co ma tę zaletę, że nie przypomina odpoczywającym osobom o czekających ich zadaniach. Innym dobrym miejscem jest ściana w pobliżu okna, bo wtedy kącik do pracy jest dobrze oświetlony naturalnym, najzdrowszym dla oczu światłem.

Niezależnie od tego, gdzie je postawimy, należy wybrać model wyglądający jak najmniej biurowo, tak by nie kłócił się z reprezentacyjnym i wypoczynkowym charakterem pomieszczenia. Tym kryteriom odpowiada wyprodukowane przez Be Pure biurko Oxford z dwoma szufladami i sporym blatem (120 x 70 cm), w którym ukryte są schowki. Jest nie tylko funkcjonalne, ale i ma ciekawą, dopracowaną w każdym szczególe formę. Taki zgrabny mebelek w razie potrzeby, jak choćby podczas większych przyjęć, może służyć jako stolik pomocniczy.

W niezbyt przestronnych salonach bardziej odpowiednie będzie biurko Twist firmy Zuiver na efektownych toczonych nóżkach. Ma tak niewielkie wymiary (90 x 50 cm), że zmieści się nawet w małym pokoju, a do tego może spełniać dwie funkcje. Wystarczy przed przyjściem gości schować papiery w szufladzie, laptop włożyć do kasetki, a na blacie postawić wazon z kwiatami - wtedy mebelek do pracy zmieni się w dekoracyjną konsolkę, przykuwającą wzrok swą oryginalną urodą.
Niewiele miejsca potrzeba też na stolik na tablet Nomad firmy Spell. Tablet czy iPad wstawia się w szczelinę w blacie; po rozładowaniu baterii urządzenie można podłączyć do wbudowanej w konstrukcję ładowarki. Bardzo praktyczne rozwiązanie, bo mamy wolne ręce, a po pokoju nie kłębią się szpecące go kable.

W kąciku do pracy niezbędne jest siedzisko. Musi być odpowiednio wyprofilowane, dawać dobre oparcie plecom i oczywiście ładnie się prezentować. Proponujemy fotel Don od Dutchbone. Jest niesamowicie wygodny, a jego ponadczasowa forma wpasuje się w różne stylowo wnętrza, od tradycyjnych po nowoczesne. Dodatkową jego zaletą jest to, że sprawdzi się zarówno jako mebel gabinetowy, jak i salonowy.
Osobom, które spędzają przy komputerze dużo czasu dobrze posłuży krzesło Zigzak Dimple Pop firmy Kubikoff. Ma bardzo ergonomiczny kształt, idealnie dopasowany do sylwetki siedzącego człowieka i nie jest ani za twarde, ani za miękkie. Nie dokuczy nam więc kręgosłup nawet po ośmiu godzinach pracy. Co więcej, znakomicie będzie się prezentować i przy biurku, i przy stole jadalnym. Uniwersalne przeznaczenie ma też obrotowy fotel Syl od Zuiver i zapewnia nie mniejszy komfort siedzenia. Pod tym względem nie ustępuje mu krzesło OMG (tej samej firmy), znany model, przeprojektowany teraz na wersję biurową. I jak fajnie wygląda!

Urządzając kącik do pracy, nie możemy zapomnieć o właściwym oświetleniu. W salonie lepiej od lampy biurkowej sprawdzi się lampa podłogowa, którą można przemieszczać w różne miejsca - na czas pracy niech stoi przy biurku, a gdy przestanie tam być potrzebna, przenieśmy ją w pobliże kanapy. Poza tym, daje nie tylko światło funkcjonalne, ale i nastrojowe, co w salonie ma istotne znaczenie. Pamiętajmy, aby wybrać taką o niebanalnej formie. Nawet prosta powinna mieć to coś, co przykuwa uwagę. Właśnie takie są lampy Monaco i Everest firmy It's About RoMi. W tej pierwszej wzrok przyciąga oldschoolowy stolik, a w drugiej - zaskakująca podstawa składająca się z czterech nóg połączonych płozami. Obydwie dobrze spełnią swą funkcję i efektownie ozdobią wnętrze.
Uroda nawet najpiękniejszych mebli i dodatków zniknie, jeśli w kąciku gabinetowym będzie panował bałagan. Pomyślmy więc o schowkach na dokumenty i inne rzeczy potrzebne do pracy. Nie muszą to być masywne, zagracające pokój szafy czy zajmujące całą ścianę regały. Wystarczą niewielkie mebelki. Osobom nie bojącym się eksperymentów aranżacyjnych polecamy zestaw industrialnych szafek nocnych, przypominających sejfy, od firmy HK Living. Wybór zaskakujący? Może tak, ale zapewniamy, że w oszczędnie urządzonym salonie będą wyglądać naprawdę świetnie.

Źródło: Dutchhouse.pl



WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH