Studio Dobrych Rozwiązań

Dobrzemieszkaj.pl - projektowanie, aranżacja wnętrz, wystrój mieszkania

Strefa jadalniana zdominowana została przez oryginalny, duży stół. Wykonano go z kości wielbłądziej. Bajkowy klimat wprowadzają pełne magii obrazy autorstwa Tomasza Sętowskiego. Fot. Bartosz Jarosz.

Strefa jadalniana zdominowana została przez oryginalny, duży stół. Wykonano go z kości wielbłądziej. Bajkowy klimat wprowadzają pełne magii obrazy autorstwa Tomasza Sętowskiego. Fot. Bartosz Jarosz.
  • Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
  • 13 lut 2009 12:16 (aktualizacja: 31 sty 2014 14:29)

Beton na ścianie i srebrne dodatki: dom jak z bajki

Tęczowy, ciepły, pełny krasnali i dobrych wróżek. Taki jest baśniowy świat. Niektóre skrzaty najwyraźniej jednak tam się nudzą. I z nieukrywaną ciekawością zerkają z lustra na naszą rzeczywistość. A u nas dziwy – bajkowa sofa zaprzyjaźniła się z chłodnymi taflami szkła i nowoczesnością. Magia rzeczywistości.

W tym niecodziennym wnętrzu ma miejsce zderzenie dwóch światów – tego zaklętego, pełnego dżinów i księżniczek oraz realnego, przepełnionego techniką i nowoczesnością.

Wnętrze było aranżowane dla ludzi zakochanych w kulturze Indii. Głównym celem, który przyświecał architekt Małgorzacie Stachowiak była chęć pokazania, jak doskonale przedmioty „z dużą porcją fantazji” komponują się z nowoczesnością.

Kącik jadalniany

Ową fantazję i magię widać już w kąciku jadalnianym. Przecudny, unikatowy stół „przycupnął” pod obrazem przedstawiającym bajkowy krajobraz. Przywędrował do tego domu z dalekich Indii. Jest jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny. Razem z ciężkimi, drewnianymi krzesłami, wygląda jak wyjęty wprost z „Alicji w Krainie Czarów”.

Widoczna nieopodal posrebrzana konsolka, dopełnia dzieła. Ustawione na niej ozdoby przywodzą na myśl czarodziejską lampę Aladyna, spełniającą najbardziej nierealne życzenia. Jest to jednocześnie miejsce, w które wkrada się nowoczesność. Konsolkę ustawiono bowiem przy jak najbardziej „dzisiejszej” ścianie, z zacieranego na mokro betonu. Zamontowany w niej kominek wygląda tak, jakby był elektryczny. Tymczasem pali się w nim prawdziwym drewnem!

Salonik

Kolejnym elementem rzeczywistości, w której mieszają się dwa światy, jest ścianka z telewizorem. Nowoczesny ekran plazmowy, zawieszony bezpośrednio na ścianie, występuje w towarzystwie pochodzącej z Indii komódki, na której ustawiono sprzęt RTV. Nie jest, co prawda, tak fantazyjna, jak chociażby rezydująca tuż obok niej, smukła sąsiadka – mebel popularnie zwany trumienką.

Takie spotkanie skrajnie różnych „osobowości”, to działanie zamierzone. Komoda jest standardowa, aby nie przytłumić „dworskich” towarzyszy. Określenie „dworskie” nie jest przesadą. Salonik wita nas bowiem błękitną sofką, kojarzącą się z najbardziej wystawnymi, pałacowymi wnętrzami. Rzeźbione i posrebrzane ramy mebla nawiązują do „przykominkowej” konsolki, natomiast iście salonowej klasy, a zarazem przytulności, dodają mu rozrzucone na siedzisku indyjskie poduchy. 

Kuchnia jak akwarium

Strefa kuchenna (zaaranżowano ją za salonikiem) na pierwszy rzut oka przypomina akwarium. Efekt ten uzyskany został dzięki przeszklonej, grubej ścianie, gładkim frontom zabudowy i niecodziennej ozdobie – rybie, która „wpłynęła” na blat roboczy. Ten oryginalny przedmiot pani Małgorzata dostała w prezencie od jego twórcy – Tomasza Sętowskiego. Podobnie jak skrzat w korytarzu, również ryba, pilnuje, aby w jej „strefie wpływów”, czyli w kuchni, wszystko było w porządku. Nie tylko ta przestrzeń jest szklana.

Szklany korytarz

O korytarzu również można by powiedzieć: „dom ze szkła”. Z tego właśnie materiału zostały wykonane między innymi drzwi prowadzące do łazienek i sypialni, a także fronty szaf.

Szkło pojawia się również na podwieszanym suficie w postaci niecodziennej, podświetlanej szachownicy. Nie pełni jednak funkcji wyłącznie ozdobnej, ponieważ rozjaśnia i optycznie powiększa dość wąski przedpokój. Przeszklona została też jedna ścianka, dzięki czemu dociera tutaj światło słoneczne z jasnego gabinetu.

Na ten szklany korytarz zerka ciekawie krasnal „nie z tego świata”. Wyłania się z zawieszonego na ścianie zwierciadła, niczym Alicja, przechodząca na „drugą stronę lustra”. – W tym skrzacie zakochałam się od pierwszego wejrzenia – mówi Małgorzata Stachowiak – Gdy zobaczyłam go w pracowni Tomasza Sętowskiego, po prostu musiałam go mieć. Karzełek wygląda tak, jakby miał ochotę wskoczyć prosto do umiejscowionej naprzeciwko sypialni.

Magiczna sypialnia

A w sypialni wszystko jest przesiąknięte magicznym klimatem Dalekiego Wschodu. Poczynając od zarzuconego orientalnymi poduchami łoża, poprzez lejące się zasłony, a na toaletce kończąc. Pozłacana toaletka, o kunsztownej formie, to prawdziwy majstersztyk. Nie powstydziłaby się jej nawet sama Królowa Śniegu. Makijaż robiony przy tak pięknym meblu, zamienia się w rozkoszną rozrywkę.

Klimatyczna łazienka

Tuż za ścianką sypialni znajduje się niezbyt duża łazienka. Aby ją powiększyć, projektantka „poświęciła” część dużej wnęki, pierwotnie przeznaczonej na szafę w sypialni. Dzięki temu w łazience powstała nisza, w której zamontowano umywalkę. Pomieszczenie doświetla prostokątna szybka, wprawiona w ścinkę oddzielającą łazienkę od sypialni.

Sama łazienka zaaranżowana została na domowe spa. Dominują tutaj naturalne materiały, między innymi kamienie. Ozdoby także wzięte są wprost z natury– słomiane kosze, zasuszone kłosy. Dookoła, pod sufitem, zostały zamontowane gipsowe pilastry, w które wpuszczono lampy jarzeniowe. W połączeniu ze szkłem oraz czarnymi, połyskującymi płytkami, znakomicie budują klimat magicznej krainy kąpieli.

PROJEKTANT

Małgorzata Stachowiak

WASZE KOMENTARZE (7) + DODAJ KOMENTARZ

NEWSLETTER DOBRZEMIESZKAJ.PL

Najciekawsze artykuły z serwisu Dobrze Mieszkaj codziennie w Twojej skrzynce

GALERIE PROJEKTANTÓW

ARCHITEKT RADZI

W tym tygodniu na pytania czytelników portalu odpowiada:

Autorskie Studio Projektu QUBATURA