Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Sofa „Seat Love” (Bretz) do wypoczynku we dwoje i długie wieczory przed telewizorem. Połyskująca welurowa tapicerka wraz z czarnymi, dekoracyjnymi zasłonami (Draperia) oraz miękkim dywanem, tworzą bardzo zmysłowy i przytulny zakątek. Fot. Tomasz Markowski.

Zobacz galerię [13 zdjęć]

Sofa „Seat Love” (Bretz) do wypoczynku we dwoje i długie wieczory przed telewizorem. Połyskująca welurowa tapicerka wraz z czarnymi, dekoracyjnymi zasłonami (Draperia) oraz miękkim dywanem, tworzą bardzo zmysłowy i przytulny zakątek. Fot. Tomasz Markowski.
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
01 marz 2014 11:28

Glamour na 100%. Zobacz dom, obok którego nie przejdziesz obojętnie!

Dom godny króla rocka: przestronny, klubowy, odżywający nocą. Kryształy i tkaniny, które go wyściełają są niczym ze szkatuły Marii Antoniny.

Przekraczając próg domu arch. Małgorzaty Stachowiak, ma się wrażenie, że oto wstępuje się do jakiejś nowej rzeczywistości, istniejącej gdzieś obok prawdziwego świata. Tutaj realność zastąpiona została iluzją, prostota wyszukanym przepychem, a proza życia magią.

Baśniowe otoczenie tworzą przedmioty o wyszukanych formach, a często przeskalowanych rozmiarach. Trochę jak w świecie „Alicji w Krainie Czarów”, raz można się poczuć niczym mała Alicja, a raz, z perspektywy „olbrzyma” rozczulać się nad detalem.

W styli glamour

Obok ogromnego stołu ze szklanym, okrągłym blatem na monumentalnej nodze zdobionej płatkami srebra, pojawiają się małe srebrne stoliki o podobnej formie. Krzesła, sofy, fotele – wszystkie mają wymyślne formy i znaczną wielkość. W kuchni to właśnie trzy krzesła, o formie zbliżonej do klucza wiolinowego, są kontrapunktowymi elementami, mocno wyróżniającymi się na tle prostej, nowoczesnej zabudowy.

W salonie na sprężynowych nogach „przysiadła” sofa-zebra, dwa wypoczynki: „Seat Love” w odcieniach fioletu, formą zbliżone do fotela, a rozmiarem do przestronnej sofy oraz ogromny czarny szezlong, ustawiony przy schodach.

Pikowane poduszki i meble

Do tego dobrano pikowane kryształami pufy i poduszki. Wszystko tapicerowane pięknymi tkaninami w mocnych, głębokich odcieniach. Co więcej, tapicerowana jest również komoda pod telewizor, bar i dwa stoliki kawowe w formie kubików ze szklanymi blatami.

Ale największe wrażenie robią ściany za barem i sofką, obite fioletowym zamszem pikowanym guzikami. Wydają się niesamowicie miękkie, i w rzeczywistości są, gdyż pod tkaniną kryje się gąbka. Natomiast ściana z oknem, w sąsiedztwie baru, oklejona została różową tkaniną.

Dodatkowego ciepła i miękkości dodają wnętrzu zasłony z barokowym deseniem oraz ciemne, miękkie dywany. Wszystkie światła tego domu są jednak skierowane na największe osobliwości, tworzące prawdziwy teatr wrażeń: obrazy Tomka Sętowskiego oraz rzeźbę-rybę, również jego autorstwa.

Dzieła w estetyce realizmu magicznego przedstawiają fantastyczne światy i baśniowe wizje rzeczywistości. Postaci z obrazów ubrane są w barwne stroje z różnych epok, noszą olbrzymie nakrycia głowy w formie gotyckich budowli.

To świat wyrafinowanych intryg, kraina snu i niedopowiedzeń, zamieszkiwana nie tylko przez piękne kobiety, ale i karły, diabły, morskie stwory, iluzjonistów. Jednak złote ramy obrazów nie wydają się zamykać tego świata na to, co dzieje się w domu pani Małgorzaty.

Magia i iluzja są silniejsze, niż prawa codzienności. W lustrach oprawionych w bogate ramy, lustrzanych meblach i witrynach ze stali nierdzewnej, odbija się głębia nocy, tajemnica czerni i chłód srebra.

Kryształowe lampy

Wiszące kaskadami kryształy lamp La Luna, obecne co krok, nie tylko rozpraszają złą energię, ale nadają też blasku biżuteryjnej reszcie. Zdobione ręką artystki Sary Monari meble, ściana w sypialni czy balustrady schodów, lśnią dodatkowym blaskiem.

Jakby chciały tym lśnieniem odwrócić uwagę od skrywanych tajemnic. Ciężko bowiem „zdemaskować” ukryty w kuchennej zabudowie, za czarnym szkłem, telewizor, który ujawnia się dopiero po włączeniu, czy zlokalizować miejsca relaksu, jakich w tym domu jest mnóstwo: oranżeria, sauna, siłownia.

Ale chyba najbardziej fascynuje swoista galeria sztuki współczesnej, urządzona przy schodach. Zmierzając na piętro, mijamy kolejny obraz Sętowskiego oraz unikalne egzemplarze elektrycznych gitar, potraktowane jak dzieła sztuki i oprawione w piękne ramy. Wszystko zgodnie z zasadą, że prawdziwa sztuka znosi towarzystwo tylko na swoim poziomie.

WASZE KOMENTARZE (1)

DODAJ KOMENTARZ
  • taka jedna, 2012-02-10 12:49:41

    jest to z pewnością coś innego niż większość domów, ale czy lepszego? jak dla mnie, to strasznie męczące, przytłaczające, ponure wnętrze, z którego chce się uciec po pół godziny wizyty ;) pierwsze zdjęcie zapowiadało się ciekawie - pomyślałam, że wreszcie coś nowego - ale każde kolejne już mnie coraz bardziej męczyło... nawet w dzień jest ciemno i duszno...

POLECAMY W SERWISACH