Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Wnętrze jest otwarte. Strefa salonu, jadalni i kuchni została jednak wyraźnie wydzielona. Wyposażenie: stół IKEA / krzesła Refre / oświetlenie wiszące CablePower / podłoga deska barlinecka jesion. Fot. Bartosz Jarosz.

Zobacz galerię [9 zdjęć]

Wnętrze jest otwarte. Strefa salonu, jadalni i kuchni została jednak wyraźnie wydzielona. Wyposażenie: stół IKEA / krzesła Refre / oświetlenie wiszące CablePower / podłoga deska barlinecka jesion. Fot. Bartosz Jarosz.
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: Justyna Łotowska
26 lut 2014 05:15

Małe mieszkanie w stylu loft? Tak można je urządzić!

Trochę loftowo, trochę przytulnie, trochę z pazurem. Nie do końca poważnie i nie do końca idealnie. Nie mogło być inaczej, skoro charakter temu wnętrzu nadała zabawa słowem, miejscem i sytuacją.

Zmiany miały być niewielkie, można być rzec kosmetyczne. Zabierając się za remont właściciele nawet nie myśleli o radykalnej metamorfozie. Stało się jednak inaczej, a życie, jak to czasem bywa, napisało swój własny scenariusz. W tym konkretnym przypadku scenariusz na film czy sztukę z całkiem niezłym happy endem.

Teraz aż trudno uwierzyć, że chcieliśmy tylko pomalować ściany na inny kolor i poszukać kilku nowych dodatków – opowiadają właściciele. - Fajnie, że daliśmy się przekonać do dużo większych zmian.

Dodać życia przestrzeni

Inicjatorką, która odpowiada za to całe wnętrzarskie zamieszanie, jest Iza Szewc.

Kiedy po raz pierwszy odwiedziłam właścicieli, zastałam neutralne, stonowane mieszkanie, z licznymi wnękami i półeczkami z karton-gipsu – wspomina projektantka. Przestrzeni brakowało życia i indywidualnego charakteru. Wnętrze nic nie mówiło także o samych właścicielach. Tak naprawdę mógł tu mieszkać każdy przysłowiowy Kowalski – dodaje projektantka.

Iza od razu dostrzegła w tym wnętrzu spory potencjał. Dobrze wiedziała, że warto zainwestować w nie znacznie więcej czasu, pracy, jak i pieniędzy.

Na efekty wspólnej, zespołowej pracy nie trzeba było długo czekać. Stonowane, bezosobowe wnętrze szybko zmieniło się w wyrazistą przestrzeń w stylu soft loft, nawiązującą do fabrycznej historii Łodzi. Nie jest jednak surowo i sterylnie, ale przytulnie, „domowo” i z pazurem.

Napisy na ścianach: tu widać osobowość!

Projekt powstawał trochę z przymrużeniem oka. Nie wszystko miało być tu poważne i idealne – podkreśla Iza. Na ścianach możemy poczytać fragmenty powieści Michaiła Bułhakowa. Cytaty z „Mistrza i Małgorzaty” znajdziemy w całym wnętrzu – w jadalni jesiotr nie pierwszej już świeżości, w salonie – spirytus, a w sypialni – cegła na ścianie ceglanej. Udało się w tym wnętrzu połączyć indywidualne pomysły i rozsądny budżet – mówi projektantka.

W pierwszej kolejności zmiany objęły układ funkcjonalny części dziennej, głównie salonu. Stół, pełniący rolę jadalni, został przeniesiony bliżej kuchni, natomiast narożna sofa znalazła się bliżej ściany z telewizorem. Taki podział przestrzeni pozwolił na wyraźne wydzielenie trzech osobnych stref w otwartej części dziennej.

Cegła na ścianie nadaje loftowy klimat

Z części dziennej zniknęła także szeroka zabudowa wykonana z płyt gipsowo-kartonowych, zajmująca główną ścianę w salonie. W jej miejscu pojawiła się ładna, czerwona cegła, nadająca wnętrzu fajny, loftowy klimat. Na tej samej ścianie wygospodarowano również przestrzeń na płyty i sprzęt grający. W tej roli doskonale sprawdziły się wiszące półki oraz lekka zabudowa z czarnego akrylu.

Tym prostym sposobem na ścianie z TV udało nam się uniknąć efektu „ołtarzyka z telewizora” i ciężkiej zabudowy – tłumaczy projektantka.

Likwidacja szerokiej (ok. 30 cm) zabudowy wymusiła zmiany w wykończeniu podłogi. I dobrze, bo to co w zasadzie miało ograniczać, teraz przyciąga uwagę. Nie każdy ma przecież podłogę wykończona kliszą ze swoim ulubionymi zdjęciami.

Po usunięciu zabudowy na posadzce został goły beton. Trzeba było go czymś przykryć – mówi Iza. Ten oryginalny motyw dekoracyjny idealnie skomponował się z cegłą i technicznymi reflektorami PAR.

Kuchnia industrialna

Kuchnia, podobnie jak w poprzednim układzie, wciąż pozostała otwarta na salon, jednak dzięki wprowadzonym zmianom, doskonale integruje się ze strefą dzienną. Jest również bardziej elegancka i „drapieżna”. Zyskała także dodatkowy słupek z szafkami na przechowywanie żywności i miejscem na ekspres do kawy.

Nieciekawą glazurę między dolną a górą zabudową zastąpiła fototapeta. Widoczny na niej motyw żarówek doskonale koresponduje z oświetleniem wiszącym, pięknie odbijającymi się w błyszczących, czarnych szafkach.

Żarówki na kablach

Efektowne „edisonowskie” żarówki i wiszące kolorowe kable to jednak nie tylko nawiązanie do stylistyki surowego loftu. To także odpowiedź na kolejne ograniczenie. Po zmianie układu funkcjonalnego niezbędne okazały się zamiany w usytuowaniu punktów świetlnych – mówi projektantka. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdy nie fakt, że właściciele chcieli mocno ograniczyć kucie w suficie. I właśnie dlatego długie kable wędrują po nim swobodnie, z możliwością dalszego przenoszenia.

W sypialni takich przeszkód już nie było. Tu priorytetem stało się optyczne powiększenie niewielkiej przestrzeni. Miało to tym większe znaczenie, gdyż właściciele zdecydowali się zostawić ciemne łóżko i czarną komodę.

Strzałem w dziesiątkę okazała się fototapeta z efektem głębi. Do tego cegła, tyle, że już nie czerwona, lecz - zgodnie z sugestią projektantki - biała. I gotowe. Taką sypialnię kolorowe dodatki mogą zmienić nie do poznania. Nigdy nie będzie taka sama.

Tekst: Ewa Kozioł

WASZE KOMENTARZE (1)

DODAJ KOMENTARZ
  • Karol, 2014-02-26 08:48:31

    Ten rower wygląda kozacko!

POLECAMY W SERWISACH