Otwarta przestrzeń sprawiła, że w niewielkim mieszkaniu typu studio można czuć się naprawdę swobodnie. Projekt: arch. Małgorzata Chabzda, MchConcept dla Nowej Papierni we Wrocławiu. Fot. Bartosz Jarosz.

Zobacz galerię [16 zdjęć]

Autor: Redakcja Dobrzemieszkaj.pl
18 sie 2016 12:38

Mieszkanie w starej fabryce papieru. Jest piękne!

XIX-wieczne mury starej fabryki papieru tak zachwyciły właściciela mieszkania, że decyzję o jego zakupie podjął w jedno popołudnie.

Miało więc być nowocześnie, modnie, ale i oryginalnie. Właściciel – młody singiel, pasjonat nowych technologii, który pracuje w branży marketingowej i jednocześnie rozwija własny start-up – nie znosi sztampowych rozwiązań. Przekształcona na wnętrza mieszkalne XIX-wieczna fabryka papieru poniekąd sama narzuciła styl aranżacji wnętrza. Do surowych cegieł i stalowych legarów można było wpleść jedynie industrialne dodatki oraz materiały fabryczne, takie jak np. beton. Styl ten bardzo odpowiadał młodemu inwestorowi, zaś architekt Małgorzata Chabzda, pomogła mu go okiełznać.

Inwestor oczekiwał, że loft będzie zaaranżowany z prostotą, bez zbędnych elementów. Zależało mu także na wygodzie i ergonomiczności w użytkowaniu.

Nasz inwestor miał wiele własnych pomysłów aranżacyjnych, jednak wiedział, że nie uda się wprowadzić wszystkich rozwiązań. Moim zadaniem było pogodzenie pomysłów z możliwościami loftu i wypracowanie spójnej koncepcji – mówi architekt Małgorzata Chabzda, autorka projektu wnętrza.

36 metrów, a jakie przestronne!

Mieszkanie ma zaledwie 36 metrów kwadratowych, dlatego by uzyskać wrażenie dużej i wolnej przestrzeni, strefa dzienna została otwarta. Efekt ten potęguje również wysoki strop i duże okna, dzięki którym można się tutaj poczuć swobodniej, a mieszkanie jest jasnym, słonecznym miejscem. Jeszcze na etapie budowy powiększona została łazienka i wnęka na garderobę przy wejściu, aby stworzyć większą przestrzeń gospodarczą. Obniżono również posadzkę w części salonowej (o 15 cm), dzięki czemu udało się zbudować tu stylową antresolę, którą zagospodarowano na przestrzeń do spania.

Dzięki tym zmianom właściciel zyskał 5 metrów dodatkowej powierzchni funkcjonalnej – dodaje Małgorzata Chabzda.

Antresola jest prawdziwą gwiazdą projektu. Nadaje mu industrialny ton, ale również stanowi ciekawy kontrast dla nowoczesnej zabudowy meblowej, umieszczonej tuż pod nią.

Cegła i beton na ścianach
W aranżacji mieszkania na pierwszy plan wybija się cegła i beton, zaś motywem uzupełniającym jest kolor niebiesko-zielony. Ta kojarząca się z morzem, ulubiona barwa inwestora, koniecznie musiała zaistnieć w mieszkaniu. Nie jest elementem dominującym, a jedynie powtarza się w przestrzeni salonu, kuchni oraz łazienki. Dzięki temu wszystkie pomieszczenia zyskały wspólny mianownik.

Ponadprzeciętna wysokość wnętrza pozwoliła również na montaż absolutnie wyjątkowego detalu, jakim jest huśtawka kształtem przypominająca cyrkowy trapez. Została zawieszona przy dużym oknie, więc podczas relaksującego bujania można obserwować podwórze. Na ścianach i sufitach zawisły zaś podniszczone, okratowane lampy. Właściciel wyszukał je w starych wiejskich gospodarstwach i poprzemysłowych budynkach.

Biała kuchnia zawsze modna
Kuchnię, która pozostając nieco na uboczu nadal koresponduje z salonem, wykonano w jasnej tonacji. Biel mebli sprawiła, że prezentuje się ona lekko, ale również optycznie wydaje się większa. Efekt ten spotęgowało również zastosowanie sprzętów AGD w białym kolorze, które dosłownie wtopiły się we fronty mebli. Charakterystycznym elementem jest tu drewniany blat, wykonany z takiej samej deski, jaka leży na podłodze w salonie. Tę na blacie opasano jednak stalowymi profilami, by nadać przestrzeni industrialny sznyt. W kuchni spotkamy również ulubiony, zielono-niebieski kolor inwestora, który znalazł miejsce na belce konstrukcyjnej, podtrzymującej strop. 

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH