Industrialny klimat mieszkania uzyskano dzięki wyeksponowaniu starej cegły na ścianie, łuków okiennych i nadproży. Klimat ten nieco urozmaicono poprzez nietypowe, nowoczesne rozwiązania -  AGD i meble kuchenne, sztuczną trawę czy mosiężne włączniki. Fot. M. Maruszewska

Zobacz galerię [10 zdjęć]

Industrialny klimat mieszkania uzyskano dzięki wyeksponowaniu starej cegły na ścianie, łuków okiennych i nadproży. Klimat ten nieco urozmaicono poprzez nietypowe, nowoczesne rozwiązania - AGD i meble kuchenne, sztuczną trawę czy mosiężne włączniki. Fot. M. Maruszewska
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: Katarzyna Masłowska
24 marz 2016 14:05

Nowy „duch” starego mieszkania. Zobacz odnowione wnętrze

Remont, a właściwie odbudowa ponadstuletniego mieszkania w centrum Wrocławia, dał niezwykły efekt. Wyeksponowano w nim wiekowe elementy architektoniczne, które architekci uzupełnili o nowoczesne rozwiązania.

Mieszkanie mieści się w starej, ale mocno zaniedbanej kamienicy wybudowanej w 1906 roku w centrum Wrocławia. Inwestor zdecydował się na zakup głównie ze względu na doskonałą lokalizację i niepowtarzalny klimat.

Jak było...

Mieszkanie ma łączną powierzchnię 52,8 m² i składa się z przedpokoju (5,9 m²), z którego wchodzi się do miniaturowej i niezbyt ustawnej łazienki (3 m², ale za to z oknem), równie niewielkiego pokoiku (6,7 m²) oraz dużej przechodniej kuchni (14,6 m² z oknami z dwóch stron). Z kuchni przez starą płycinową ościeżnicę drzwi można wejść do jeszcze większego salonu (22,7 m²).

W środku zachowały się dwie oryginalne drewniane ościeżnice drzwi wewnętrznych (nieco sfatygowane, ale ciągle piękne) i wymieniona już przez właściciela kamienicy stolarka okienna i drzwiowa. Do tego we wszystkich małych pomieszczeniach (przedpokój, łazienka i pokoik) zachowały się widoczne pod sufitem belki stropowe. Niestety drewno było powierzchniowo dość mocno zniszczone, nie było więc w zasadzie możliwości wyeksponowania go w naturalnym kolorze.

Co ciekawe główne pomieszczenie (które później zostanie kuchnią) ma okna na dwie przeciwległe strony – co szczególnie w jasny dzień daje wrażenie wchodzenia na most. Dwa z trzech okien są przy tym przekryte ceglanymi nadprożami w formie łuków odcinkowych, już oczyszczonymi z tynku przez poprzedniego właściciela. Wszystkie okna wychodzą na wewnętrzne podwórka – całkiem spore i zupełnie ładne od strony północnej i maleńkie i bardzo zapuszczone od południowej. Poza tym w mieszkaniu architekci zastali zdrowe drewniane stropy i mocno już sfatygowane podłogi z desek. Nie było tu natomiast żadnych instalacji.

Inwestor okazał się bardzo otwarty na bardzo nieszablonowe pomysły. W założeniu mieszkanie zostało zaprojektowane dla jednego mieszkańca, prowadzącego barwne życie towarzyskie.

Jak jest....

Architekci założyli zachowanie i wyeksponowanie jak największej ilości oryginalnych elementów. O realizacji projektu szeroko mówią architekci: Inwestor bardzo lubi również industrialną estetykę, ale po odwiedzeniu kilku typowo industrialnych wnętrz stwierdziliśmy, że żeby w tym wygodnie mieszkać – trzeba ten industrial odrobinę ocieplić – podsumowują autorzy projektu. Typowo fabryczne wnętrza kojarzą się przede wszystkim z surowymi fakturami ścian, brakiem zbędnych ozdób i czysto utylitarnym wyposażeniem (w tym natynkową instalacją elektryczną). Postanowiliśmy zachować odsłonięte ceglane nadproża okien a dodatkowo odsłonić surową cegłę na ścianie między kuchnią a salonem. Po skuciu tynku nad drzwiami ukazało się kolejne łukowe nadproże (wcześniej nie mieliśmy pojęcia o jego istnieniu), a także stalowe belki łączące dawny komin dymowy ze ścianą zewnętrzną. W ramach „ocieplania” założyliśmy wykonanie pewnej wariacji na temat architektury przemysłowej – i zamianę surowych czarnych lub białych przewodów instalacji natynkowej na kolorowe kable w oplocie. Zamiast plastikowych lub bakelitowych puszek rozgałęźnych i przełączników zastosowane zostały mosiężne elementy stosowane zwykle na statkach, co dodało całości lekko steampunkowego sznytu.

Cały ten system stał się pewnego rodzaju motywem przewodnim i głównym elementem dekoracyjnym mieszkania. Wszystkie pozostałe elementy miały być możliwie proste. Jasna drewniana podłoga, ściany w kolorze delikatnej szarości i białe sufity z wyeksponowanymi belkami.

Całości dopełniły lekkie białe obramienia wnęk okiennych. Kuchnia zyskała nowe funkcje – stała się centrum mieszkania z miejscem do gotowania, ale także jedzenia, czytania, pracy czy przyjmowania gości. Otrzymała również dość nietypowe wykończenie fragmentu podłogi, czyli sztuczną trawę, świetnie kontrastującą z prostymi białymi meblami i ceglaną ścianą.
Salon natomiast stanowi przestrzeń wypoczynkową z telewizorem, barkiem, sprzętem audio i wygodnymi sofami.

Największymi wyzwaniami było zaprojektowanie wygodnej i funkcjonalnej łazienki, a także kompaktowej sypialni. Dzięki prostemu przesunięciu drzwi w ściance działowej, małe i nieustawne pomieszczenie zmieniło się w sypialnię mieszczącą na 6,7 m² łóżko i garderobę pana domu, a także przestrzeń do przechowywania chociażby sprzętu sportowego.

Projekt: Pracownia B2
Fot. M. Maruszewska

 

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH