Apartamet na 11. piętrze Soho Factory. Projekt: arch. Joanna Węgłowska, arch. Wioletta Cieślik. Zdjęcia i stylizacja: Pion Poziom

Zobacz galerię [17 zdjęć]

Autor: Anna Usakiewicz
30 marz 2017 13:58

Piękny apartament w Warszawie - tak się mieszka w Soho Factory

Kilka minut od centrum stolicy, w przyjaznej i bezpiecznej okolicy, zlokalizowany jest nowoczesny apartamentowiec Soho Factory. Na jego 11. piętrze mieści się niezwykłe wnętrze.

Tu atmosfera dawnej Warszawy łączy się z nowoczesną architekturą, a artystyczny klimat budują przywracane do życia pofabryczne budynki. Tak mieszkać można tylko na Pradze.

Początkowo mieszkanie oferowało 4 pokoje, 2 łazienki, garderobę i zamkniętą kuchnię. Wszystko to było zaplanowane z myślą o dużej rodzinie. Jednak po stworzeniu kilku różnych wizualizacji zapadła decyzja, by to wyjątkowe, 73-metrowe mieszkanie zupełnie odmienić. Postanowiłyśmy wykorzystać potencjał tego miejsca – opowiadają architektki. Przeprowadzić całkowitą metamorfozę i stworzyć elegancki apartament dla singla. Każda ściana została wyburzona. Podczas tych pierwszych prac wnętrza tonęły w kurzu, pyle i brudzie. Jednak efekt, który możemy dziś oglądać potwierdza tylko, że warto się trochę ubrudzić, by otrzymać coś niezwykłego.

Tak powstała maksymalnie otwarta, ale subtelnie przysłonięta przestrzeń. Granicę między poszczególnymi strefami wyznaczają bowiem zaprojektowane przez architekt składane drzwi przesuwne wykonane ze szkła hartowanego w kolorze mlecznym. Ujęte w oryginalne, metalowe ramy prowadzą one do gabinetu, sypialni oraz zintegrowanej z nim łazienki.

Równie naturalnym, co sam podział przestrzeni, okazał się także wybór stylistyki wnętrz. Padło na styl loft, który w harmonijny sposób wpisuje się w historyczną tkankę odrestaurowanych pofabrycznych obiektów starej Pragi. W ten sposób wielofunkcyjna przestrzeń łączy prestiż związany z zabytkowym charakterem lokalizacji z wyjątkową energią typową dla loftowych wnętrz. Projektantkom zależało, by podkreślić organiczny związek między projektem wnętrza a jego lokalizacją. Stąd w aranżacji całego apartamentu odnajdziemy industrialne motywy subtelnie, lecz konsekwentnie przewijające się przez stylistykę poszczególnych pomieszczeń. Są to nawiązujące do elementów stalowej konstrukcji metalowe ramy, w które ujęte zostały bryły mebli, ciąg oświetlenia oraz systemy przesuwnych drzwi.

Całość została ubrana w elegancką biel i czerń. Ten uniwersalny duet podkreśla nowoczesnych charakter kreacji przestrzeni, przełamując surowość prostych, zgeometryzowanych form. Ociepla go drewno oraz z pozoru neutralne szarości. To one dodają minimalistycznej aranżacji galanterii, sprawiając że wnętrz nabiera luksusowego charakteru.

Prawdziwą ozdobą mieszkania jest gabinet. Docelowo ma on być otwarty i funkcjonować jako przedłużenie salonu, jednak można go w każdej chwili zamknąć, by zyskać odrobinę prywatności. Jednak centralnym punktem otwartej strefy dziennej jest podwieszana ściana, na której w górnej części znalazł się telewizor, w dolnej natomiast obudowany biokominek. Nie tylko stanowi on ciekawy element dekoracyjny, ale też subtelnie przysłania strefę dzienną od strefy wejścia. Wizualnie koresponduje z nim wykonana z granitu masywna wyspa, która dzięki specjalnej konstrukcji niejako unosi się kilka centymetrów nad podłogą. Stanowi ona punkt ciężkości aranżacji części kuchennej, a dodatkowo oddziela strefę gotowania od jadalni. Na jej tle niezwykle elegancko prezentuje się wysoka zabudowa, w której ukryto sprzęt AGD. Projektantki umiejętnie połączyły ją z szafą w przedpokoju, tak iż całość tworzy jeden ciąg.

Podczas planowania funkcjonalności mieszkania założenie było takie, by przede wszystkim oddzielić strefę dzienną od nocnej. W związku z tym znalazły się tu dwie oddzielne łazienki – jedna zintegrowana z sypialnią, druga – dla gości. Koncepcja sypialni zakładała stworzenie pomieszczenia oszczędnego w swoim wystroju, dlatego łóżko jest tu jednym z niewielu mebli. Jasny, pikowany zagłówek sprawia, że pokój staje się przytulny i delikatny. Jest też bardzo praktyczny: można się o niego oprzeć bez dotykania zimnej ściany. Łączy się ona z łazienką, do której architekt wybrała luksusową wannę wolno stojącą oraz wysoką, oryginalną baterię zamontowaną na podłodze. Betonowe ściany nawiązują do panującej w całym wnętrzu stylistyki loft. Dzięki temu przestrzeń nabiera wielkomiejskiego charakteru.

Tekst: Urszula Tatur. Zdjęcia i stylizacja: Pion Poziom

Projekt: arch. Joanna Węgłowska, arch. Wioletta Cieślik, Decoroom – Pracownia Architektury Wnętrz, www.decoroom.eu  

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH