Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Kobiece wnętrze. Projekt: Marta Wierzbicka-Patejuk. Fot. Aleksandra Dermont

Zobacz galerię [12 zdjęć]

Kobiece wnętrze. Projekt: Marta Wierzbicka-Patejuk. Fot. Aleksandra Dermont
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: Redakcja Dobrzemieszkaj.pl
01 sie 2019 11:19

Niewielkie mieszkanie - piękne, kobiece wnętrze

Projekt jest bardzo kobiecy i zmysłowy, wyrażający silną i świadomą siebie kobietę, która równocześnie ceni piękno, detal i elegancję.

Projektuję wnętrza "skrojone na miarę". Przed spotkaniem z klientem, nie zakładam, w jakim stylu ono będzie. Rozmawiamy, pytam, poznaję - mówi Marta Wierzbicka-Patejuk z Pracowni Pięknych Wnętrz, autorka projektu wnętrza. W mojej pracy projektowej to właśnie to odkrywanie nowej osobowości, fascynuje mnie najbardziej. Czasami wizja wnętrza dociera do mnie dopiero po kilku spotkaniach, a czasami już przy pierwszej wspólnej kawie. Tak było właśnie z Martyną. Usiadła i powiedziała: "Może być odważnie. Lubię nasycone kolory, wzory. Jak coś mi się podoba - decyduje się szybko". I tak zaczęłyśmy bardzo owocną i ciekawą współpracę - wspomina projektantka.

Pierwszym wyzwaniem było, by w niewielkim mieszkaniu o powierzchni 51 mkw. zmieścić dużą i wygodną kuchnię, stół jadalniany, dodatkową garderobę, pokaźną bibliotekę, miejsce do pracy i rower. W pierwotnym układzie mieszkania stały ścianki działowe, oddzielające kuchnie, przedpokój i salon. Cała trudność poległa na tym, by z jednej strony otworzyć przestrzeń i ją optycznie powiększyć, a z drugiej strony tak wydzielić poszczególne strefy, by wszystko miało swoje miejsce. Dlatego obszerna biblioteka powstała poprzez wyburzenie ściany i wkomponowaniem zamiast niej regału dostępnego z dwóch stron: od strony salonu i strefy wejściowej. Sypialnia stała się osobnym pomieszczeniem z wygodnym łóżkiem, miękkim zagłówkiem, o przyjemnej, kojącej kolorystyce przybrudzonego różu. Stylistycznie projekt jest wyrazisty i spójny. Pojawiają się wyraźne motywy kwiatowe i roślinne, nasycone kolory, ale nie jest barokowy. Nie jest też industrialny, pomimo czarnej metalowej przegrody pomiędzy kuchnią a salonem, drewnianych blatów i parapetów. Szare i niebieskie zabudowy meblowe zostały zaprojektowane przez Martę Wierzbicką-Patejuk.

Projekt jest bardzo kobiecy i zmysłowy, wyrażający silną i świadomą siebie kobietę, która równocześnie ceni piękno, detal i elegancję. Każdy element jest tutaj przemyślany i nieprzypadkowy. Przepiękne tapety o niesamowitej kolorystyce są lekko tłoczone, wydaje się jakby były wydrukowane na tkaninie. Nie odbijają światła płasko jak zwykłe fototapety, dodają głębi, elegancji, luksusu. Ściany w kolorze ciemnej zieleni są matowe, tak samo jak metalowa konstrukcja. Ale rozświetla je miedź-metal, który jest motywem przewodnim całego mieszkania. Welurowe zasłony, uszyte na wymiar, miękko otulają salon i sypialnię. Drewniana, dębowa podłoga w salonie równoważy chłodne odcienie zieleni, niebieskiego i czerni. Podobnie jak drewniany blat stołu jadalnego i blatów roboczych w kuchni. Spójność i harmonia uzyskane zostały w dużej mierze właśnie poprzez reżim kolorystyczny. Bardzo odważnym elementem wnętrza jest zabudowa kuchenna w głębokim,  ciemno-niebieskim kolorze. Z wielu próbek, jakie wykonał dla nas stolarz, byłyśmy z Martyną jednomyślne i wybrałyśmy lekko metaliczny odcień. Pojechałam specjalnie do zakładu stolarskiego, by upewnić się, że to dobra decyzja - mówi autorka projektu.

Meble w sypialni: łóżko i szafki nocne zaprojektowane zostały w jasnych kolorach z dodatkiem miedzi. Trudno było uzyskać technologicznie zamierzony efekt, więc przy ich produkcji wykorzystane zostały taśmy miedziane mające zastosowanie w przemyśle elektronicznym. Przedpokój i łazienka są bardziej stonowane, utrzymane w kolorystyce bieli i szarości co daje nieco oddechu. Zieleń, podobnie jak miedź, to jedyny kolor, który pojawia się w każdym pomieszczeniu, chociaż w różnej formie: liści na tapecie, na tkaninie, meblach, płytkach, żywych roślinach. To ważny element natury, za którym tak tęsknimy, żyjąc na co dzień w dużym mieście. Tak powstaje "urban nature", miejski kawałek natury we własnym domu. W takich wnętrzach czujemy się naturalnie i bezpiecznie.

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam moje obecne mieszkanie, nie zdawałam sobie sprawy z pełni jego potencjału. Dominowały w nim małe, zamknięte pomieszczenia, podwieszane sufity, obdrapane kaloryfery oraz ściany - wspomina Martyna,  właścicielka mieszkania. Chciałam, aby wnętrza były ciepłe, przytulne i kwiatowe. Zależało mi, aby efekt końcowy był kobiecy, ale nie cukierkowy. W moich planach miała to być uwspółcześniona wersja delikatnego, nieprzesadzonego barokowego przepychu, z elementami klasycznego twistu. Dlatego też postawiłam na połączenie miedzi i zieleni, które w różnych formach znajdują się w każdym z pomieszczeń. Współpracując z Martą, nasze pomysły wzajemnie się uzupełniały. Moja wizja całości została przez nią dopracowana w najdrobniejszych detalach.

W trakcie całego remontu zdarzały się sytuacje, w których konieczna była szybka zmiana planów. Na samym początku miały zostać wymienione stare grzejniki, a pozostawione okna. Stanęło jednak na wymianie okien i realizację pomysłu Marty, aby złagodzić mocne kolory, drewnianymi oknami. Grzejniki natomiast zostały pomalowane farbą do ścian, dzięki czemu subtelnie wtopiły się w tło.

Planując przestrzeń, projektantka nie miała łatwego zdania. Na samym początku właścicielka zaznaczyła, że mieszkanie musi mieć specjalną przestrzeń na jej ukochane książki. Ubrania, torebki i buty również miały mieć swoje miejsce. W odpowiedzi na te potrzeby zamiast jednej ze ścian stanęła otwarta biblioteka, która pozwala zmieścić dwa rzędy książek na każdej z półek, mała, ale ustawna garderoba oraz podnoszone do góry wysokie łóżko. Pierwotnie łóżko miało być na tyle wysokie, aby pomieścić rower. Zanim jednak rozpoczął się sezon rowerowy, przestrzeń w nim zajęły głównie sukienki.

Materiały użyte przy realizacji projektu nie są przypadkowe. Inwestorce zależało, aby w stosunku do najważniejszych elementów mieszkania, postawić na jakość oraz na polskie produkty. Tapety są dziełem małej polskiej firmy z Krakowa. Miedź, która jest przewodnim metalem w mieszkaniu była dość kłopotliwym materiałem. Większość oferowanych w sklepach dodatków czy elementów armatury jest zazwyczaj złota, srebrna, czarna lub biała. Znalezienie na rynku elementów miedzianych, które pasowałby do projektów było czasochłonne. Sytuację ratował sprej w kolorze miedzi lub taśmy miedziane, które standardowo nie są używane do dekoracji wnętrz - wspomina Martyna. Wszystkie meble wypoczynkowe połączone są jednym wspólnym motywem, jakim jest welur. Zawsze wiedziałam, że w moim wymarzonym mieszkaniu będą welurowe zasłony, żebym mogła w razie takiej potrzeby uszyć sobie z nich suknię niczym Scarlett O’Hara w „Przeminęło z wiatrem” - wyznaje właścicielka.

Wyznaję zasadę, że najlepsze imprezy zawsze odbywają się w kuchni. Dodatkowo gotowanie, w szczególności dla najbliższych mi osób, jest dla mnie bardzo ważne. Było dla mnie i Marty oczywiste, że kuchnia musi być duża i otwarta, połączona z salonem tak, aby można było celebrować spotkania przy wspólnym drewnianym stole - opowiada Martyna. W kuchni odnaleźć można najwięcej elementów industrialnych takich, jak wiszące, miedziane lampy, drewniany stół z mocnymi metalowymi nogami, metalowa, proszkowana krata, która symbolicznie oddziela kuchnię od salonu. Domowy klimat wprowadzają zielone, ręcznie wypalane płytki w kształcie arabeski, podświetlone pod szafkami oświetleniem ledowym. Z ich pozostałości zrobiłam później podstawki pod kubki. Przy dominujących obecnie na rynku białych, szarych czy czarnych kuchniach, niebieskie szafki były dla mnie na początku szalonym pomysłem, który okazał się genialny w swojej prostocie. Najtrudniejsze było dobranie właściwego odcienia, który nie wyglądałby jak plastikowy. Dlatego zdecydowano się na fronty szafek o metalicznym odcieniu niebieskiego, z okrągłymi miedzianymi uchwytami.

W całym mieszkaniu dominują motywy kwiatowe, miedź i mocne kolory. Każdy pokój ma swój kwiatowy motyw przewodni. W przedpokoju oraz w łazience postawiono na prostotę form i kolorów aby wnętrza nie były zbyt przytłaczające. Wszystkie sprzęty gospodarstwa domowego zostały ukryte. Armatura w łazience jest biała, a miedź zaznaczona jest jedynie w postaci podłużnych cienkich miedzianych paneli, przechodzących przez całą łazienkę, w tym ukrytą w ścianie szafkę.

Chciałam, żeby całość obfitowała w stylowe dodatki takie jak piękne poduszki dekoracyjne, kwiaty w dużych donicach, lnianą pościel czy wełniany gruby dywan. Efekt końcowy jest właśnie taki, jakiego podświadomie pragnęłam. Zarówno moja rodzina, jak i najbliżsi przyjaciele, wchodząc po raz pierwszy do mojego mieszkania mówią, że ta przestrzeń oddaje całą moją osobowość. Sądzę, że największa trudność w remoncie mieszkania, czyli połączenie oczekiwań klienta, pomysłów projektanta w zderzeniu możliwościami realizacyjnymi, dała w tym przypadku fantastyczny efekt w postaci kobiecego, ponadczasowego i praktycznego mieszkania - podusomowuje Martyna.

Projekt: Marta Wierzbicka-Patejuk, Pracownia Pięknych Wnętrz, www.ppw.org.pl

Zdjęcia: Aleksandra Dermont, Ayuko Studio

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH