Nieco surowy salon urządzony został w minimalistycznym duchu. Główną jego ozdobą jest drewniany sufit oraz imponujących rozmiarów lampa-pająk. Projekt: Maciej Brzostek. Fot. Bartosz Jarosz.

Zobacz galerię [13 zdjęć]

Nieco surowy salon urządzony został w minimalistycznym duchu. Główną jego ozdobą jest drewniany sufit oraz imponujących rozmiarów lampa-pająk. Projekt: Maciej Brzostek. Fot. Bartosz Jarosz.
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: Anna Sołomiewicz
30 cze 2015 10:01

Białe wnętrze ocieplone drewnem: mieszkanie w Warszawie

W tym wnętrzu rolę dekoracji pełnią bowiem wysokiej jakości naturalne materiały, meble, oświetlenie.

Jasne i przestronne wnętrze zaprojektowane zostało dla czteroosobowej rodziny. Zgodnie z oczekiwaniami inwestorów utrzymane jest ono w chłodnym, skandynawskim stylu, a do jego aranżacji wykorzystano wysokiej klasy naturalne materiały. Ta spójna wizja artystyczna to zasługa architekta Macieja Brzostka, który pracę nad projektem rozpoczął od podstaw.

Apartament oddany do użytku w stanie deweloperskim nie posiadał żadnych ścian – wspomina architekt. Była to ponad stumetrowa, otwarta przestrzeń, dodatkowo oparta o nietypowy rzut trójkąta. Ograniczeniem były też wysokie okna – pięknie wyglądające w elewacji, ale pod względem funkcjonalnego zaplanowania przestrzeni, mocno utrudniały i ograniczały prace. Cały układ mieszkania, a co za tym idzie podział pomieszczeń, musiał zostać im podporządkowany. Wszystkie ściany, instalacje wodno-kanalizacyjne, elektrykę wykonano od podstaw. Efekt jednak przerósł najśmielsze oczekiwania.

Otwarta przestrzeń

Po wejściu do mieszkania od razu mamy otwartą przestrzeń komunikacyjną połączoną z kuchnią, jadalnią i częściowo ukrytym salonem. Strefa dzienna, podobnie jak cały apartament, utrzymana jest w jasnych, stonowanych kolorach. Miało być nowocześnie, trochę w skandynawskim klimacie, z dużą ilością naturalnych materiałów – opowiada projektant. Postawiliśmy więc na dwa dominujące kolory: czysta biel połączona z dębem bielonym na podłodze i suficie oraz drewnianymi meblami.

Ze względów na sam układ mieszkania w salonie poza sofą i stolikiem kawowym nie ma innego wyposażenia – zdominowałoby ono przestrzeń. Także wszechobecne okna nie mogły zostać po prostu zakryte białymi fira nami – wraz z białym sufitem sprawiłyby, że wnętrze byłoby zbyt sterylne. Stąd chłodną biel ociepla drewno, powtórzone także we wnęce sufitowej. Całość, mimo surowego minimalizmu, nabiera przytulnego klimatu.

Kuchnia z jadalnią

Salon od kuchni wizualnie oddziela jadalnia. Widoczna z każdego miejsca w mieszkaniu musiała wtopić się w jego wystrój. Urządzona została w taki sposób, by stół i krzesła nie zaburzyły ogólnej wizji wystroju apartamentu, a dodatkowo podkreśliły jego urok i charakter. Stąd kolor drewnianego stołu oraz krzeseł zbliżony jest do zabudowy w kuchni i ściany z telewizorem w salonie.

Sama kuchnia, ze względu na układ funkcjonalny wnętrza, miała być częściowo ukryta, tak by osoby spędzające czas w strefie wypoczynkowej nie odnosiły wrażenia, że przebywają w przestrzeni przeznaczonej do gotowania. Dość duża powierzchnia pozwoliła dodatkowo oddzielić kuchnię od salonu praktycznym półwyspem. To rozwiązanie w znaczny sposób powiększyło strefę roboczą, a jednocześnie dodatkowo ją przysłoniło. W efekcie powstało miejsce na poranna kawę z widokiem na panoramę Warszawy.

Spójna koncepcja

Całe mieszkanie miało być utrzymane w tej samej stylistyce stąd też po przekroczeniu progu sypialni, odnajdujemy podobną jak w strefie dziennej kolorystykę oraz wysokiej jakości materiały. Tym razem jednak obok fornirowanych mebli oraz litego drewna na podłodze, pojawiają się elementy wykonane z naturalnej skóry. Wykończono nią ścianę nad łóżkiem oraz tapicerowane wezgłowie łoża.

Także dobór mebli nawiązuje do minimalistycznego, nieco surowego wystroju całości. Garderobę zastępuje tu duża, prosta, monolityczna szafa z dyskretnymi frezowanymi uchwytami. Naturalne materiały i stonowane kolory pojawiają się także w łazience. Tu, jak w całym mieszkaniu, nic nie pozostaje na widoku. Wszystkie rzeczy codziennego użytku są starannie ukryte, tak by zawsze panował ład i porządek. W łazience nie znajdziemy wielu półek i miejsc na dekoracje, bo w tym mieszkaniu dekoracją są zastosowane materiały, zabudowy, lampy i oświetlenie, dzięki którym możemy stworzyć przytulny klimat.

Tekst: Urszula Tatur

Projekt: Maciej Brzostek, BM2

Zdjęcia: Bartosz Jarosz; Stylizacja: Ewa Kozioł

WASZE KOMENTARZE (1)

DODAJ KOMENTARZ
  • Amelia, 2015-08-11 11:57:33

    Uwielbiam takie jasne i przestronne wnętrza, ale to nie dla ludzi z mały dzieckiem...Ja mam właściewie całkiem podobny salon, tyle że z pytami architektonicznymi, które robią świetny kontrast do drewna na suficie :)

POLECAMY W SERWISACH