W salonie zrezygnowano ze zbędnych bibelotów, a meble ograniczono do niezbędnego minimum. Postawiono natomiast na dobre, dopracowane w każdym szczególe oświetlenie tak, by w zależności od nastrojów, czy potrzeb mieszkańców można nim było odpowiednio operować. Fot. Bartosz Jarosz.

Zobacz galerię [10 zdjęć]

Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
16 paź 2009 14:34

Beżowy wystrój wnętrza. Ponadczasowa aranżacja

Minimum ozdobników i maksimum świeżej lekkości, tak w dużym skrócie można by opisać wnętrze tego domu. W dużym skrócie, bo aby móc pozwolić sobie na tak czystą formę, trzeba było zastosować kilka sprytnych i dobrze przemyślanych, projektowych sztuczek.

Właściwie nie wiadomo, co skłoniło mieszkańców tego domu do rezygnacji z palety zdecydowanych barw oraz wymyślnych kształtów na rzecz bardzo rygorystycznego minimalizmu. Być może znudzeni dotychczasowym poszukiwaniem odpowiedniej formy i zewsząd otaczającym ich przesytem, postanowili postawić na coś zupełnie innego, a może po prostu najlepiej wypoczywają w otoczeniu prostych, bezpretensjonalnych brył i subtelnych barw?

Jedno jest pewne, przed projektantką stanęło niemałe wyzwanie – poukrywać wszelkie niezbędne w każdym domu „graty” i sprzęty, przy jednoczesnym zachowaniu funkcjonalności i wygody.

Subtelne wnętrze
Specyficzny klimat tego spokojnego i bardzo subtelnego wnętrza widoczny jest tuż po uchyleniu drzwi wejściowych. Tu, w niewielkim i pełnym światła korytarzu znajdziemy jedynie trzydrzwiową szafę w kolorze łamanej bieli (projekt Małgorzaty Borzyszkowskiej) i nierzucający się w oczy kaloryfer o tej samej barwie. Białe listwy przypodłogowe i ogromne lustra w drzwiach szafy potęgują przestrzeń, dodając jej świeżego charakteru.

Zastosowane na podłodze wielkoformatowe płytki z polerowanego gresu widzimy też w kuchni i w łazience na piętrze. W pozostałych pomieszczeniach podłogę pokryły bambusowe panele w jasnym, lekko miodowym kolorze, dzięki czemu wnętrze wydaje się być bardzo konsekwentne i spójne, co dodatkowo podkreślają jednakowe w całym domu, pastelowe ściany.

Kuchnia to prawdziwa oaza spokoju i równowagi. Duży wpływ na to miała zaproponowana przez projektantkę jasna, minimalistyczna zabudowa w kolorze złamanej bieli, której jedynymi ozdobami są widoczne tylko pod odpowiednim kątem, błyszczące załamania we frontach oraz srebrne cokoły.

Szafki górne zastąpiono tu zlewającą się z tłem, prostą półką z mdf-u, która służy nie tylko jako dodatkowa płaszczyzna na drobne kuchenne przedmioty, ale i rodzaj osłony trzymającej kaseton z zamontowanym tuż pod nią oświetleniem. Większość używanych na co dzień sprzętów ukryto za frontami szafek, lub wbudowano w ich ciąg, dzięki czemu kuchnia zyskała spójność.

Poza wzrokiem
Według podobnych zasad zaprojektowano umiejscowioną na piętrze małżeńską łazienkę. Jako, że mieszkańcy domu nie chcieli zrezygnować ani z kabiny prysznicowej, ani wanny, projektantka starała się „zamaskować” pewne elementy wystroju, których nadmiar mógłby zburzyć tak ważny w łazience ład i harmonię. Bezuchwytowe szafki przybrały kolor złamanej bieli, dzięki czemu doskonale wtapiają się w otaczającą je przestrzeń.

Front szafki górnej wyposażono w lustro, dolną zaś przykryto kamiennym blatem w jasnym i spokojnym kolorze zbliżonym do płytek na podłodze i ścianach. Jedynym wyraźnym elementem jest tu pas płytek dekoracyjnych przypominający makatkę, który poprowadzony tuż nad wanną optycznie poszerza ścianę. Zrezygnowano tu z ekspozycji wszelkiego typu akcesoriów łazienkowych jak: dodatkowe półki, ścienne mydelniczki, a nawet z tradycyjnego uchwytu na papier toaletowy, który architektka sprytnie ukryła w boku szafki obok sedesu.

Dzięki temu wnętrze jest powściągliwe, a zarazem eleganckie i harmonijne. Kontynuację minimalistycznej stylistyki widać też w salonie, choć nad jego ostatecznym wizerunkiem pracowała nie tylko projektantka, ale i sami domownicy.

 

Kremowy zestaw wypoczynkowy

Tu również ograniczono się do niezbędnego minimum, pozostawiając jedynie to, co sprzyja relaksowi: kremowy zestaw wypoczynkowy, stolik kawowy i cztery niewielkie, ale bardzo funkcjonalne stoliki o ciekawej formie. Zadbano też o odpowiednie światło: ogromne okna przysłonięto dekoracyjnymi panelami z tkaniny, dzięki czemu wpadające przez nie promienie słoneczne, nie są zbyt natarczywe, a salon zyskał delikatność i zwiewny charakter.

Na suficie zamontowano dwa plafony w kształcie kwadratowych płyt, zaś w kąciku, nieopodal telewizora, stanęła duża kubistyczna lampa podłogowa, dająca miękkie i delikatne światło. Niemałą rolę w tworzeniu nastroju odegrał też zaproponowany przez projektantkę dekoracyjny gzyms, w którym sprytnie ukryła świetlówki.

Aby zbytnio nie obciążać tej pełnej światła i spokoju przestrzeni, w strefie jadalnianej stanął wsparty na metalowych nogach stół z transparentnymi krzesłami, a tuż nad nimi zawieszono lampę o prostej, geometrycznej formie. Teraz w zależności od potrzeb, każdy z domowników może bez problemu kreować pożądany w danej chwili nastrój.

WASZE KOMENTARZE (4)

DODAJ KOMENTARZ
  • zainteresowana, 2011-07-10 15:24:15

    Super Krzesła. Naprawdę fajne !
  • SITO , 2009-11-15 22:55:53

    Takie mleczne mieszkanie jest przyjemne, gdy za oknem szaro, deszcz i zimno.

    Udane oswietlenie.
  • MECHA, 2009-10-29 20:43:03

    Super! Piekne wnetrza, przestrzenne i lekkie.

    Pomieszczenia nie zagracone, jasne i zapraszajace do odpoczynku.
  • mekla, 2009-10-25 21:28:22

    bardzo ciekawe wnetrze. proste ale za razem cieple.

POLECAMY W SERWISACH