Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Pani domu bardzo lubi przyjmować gości. Strefa dzienna została idealnie do tego przygotowanma. Duży stół na dziesięć osób (wykonany na zamówienie) stoi w otwartej przestrzeni, wręcz stworzonej na duże przyjęcia. Jadalnia płynnie przechodzi w salon, a do kuchni, symbolicznie oddzielonej od reszty wyspą kuchenną, jest tylko kilka kroków. Fot. Bartosz Jarosz.

Zobacz galerię [12 zdjęć]

Pani domu bardzo lubi przyjmować gości. Strefa dzienna została idealnie do tego przygotowanma. Duży stół na dziesięć osób (wykonany na zamówienie) stoi w otwartej przestrzeni, wręcz stworzonej na duże przyjęcia. Jadalnia płynnie przechodzi w salon, a do kuchni, symbolicznie oddzielonej od reszty wyspą kuchenną, jest tylko kilka kroków. Fot. Bartosz Jarosz.
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
09 gru 2011 09:00

Dom, który lubi gości. Tak możesz go urządzić!

To jeden z tekstów, jakie można usłyszeć na płycie Hey. Ale co to znaczy? Może dom Adama i Edyty stanie się jedną z odpowiedzi na to pytanie...

Tutaj „stan ciekły” miesza się ze „stanem stałym”, a do tego jeszcze te wszystkie stany emocjonalne... Z zewnątrz dom Adama i Edyty jest "skandynawski", oszczędny w formie. Olbrzymie okna otwierają go na mazurskie jezioro i dużą ilość zieleni. Postawiony na wzgórzu, otoczony ogromną pustą przestrzenią, daje poczucie wolności.

Skandynawski minimalizm wkradł się po części i do środka. Tutaj przestrzeń kształtują proste bryły sufitów i mebli, podkreślone dyskretnie hebanowym fornirem, szkłem oraz wyszukanymi dodatkami. Dobrze zaprojektowany dom, to według projektantki wnętrz Agnieszki Sadowskiej-Miszczak:

Forma zrównoważona z treścią. A współtworzenie jest podstawą do uzyskania wnętrza "skrojonego na miarę" i potrzeby inwestorów.
Zaproponowane przez projektantkę "surowe" formy, zyskały indywidualny charakter poprzez osobowość Adama i Edyty.

Właściciele w roli projektantów

Pan Adam z wyczuciem zaprojektował oryginalny stół do jadalni, bar oraz stoliki kawowe, a żona uzupełniła przestrzeń ciekawymi dodatkami, które współgrają z ciepłym beżem ścian tworząc przytulny klimat. Tak oto powstało wnętrze, które subtelnie zmienia swoje oblicze, zgodnie z nastrojem domowników i porą roku. Elementem aranżacyjnym, pojawiającym się na każdym kroku, jest szkło – o różnych barwach i pod rożnymi postaciami.

Architekt zadbała o to, by te wszystkie szklane powierzchnie, które były pomysłem Adama i Edyty – nie tylko komponowały się w zgrabną całość, ale też były funkcjonalne. Szkło pojawia się na ścianach kuchni – ma cynamonową barwę i zabezpiecza przestrzeń między szafkami górnymi a blatami zabudowy, oraz w korytarzu, jako kwiatowy dekor. 

Blaski i refleksy

Z czarnej tafli szkła stworzono front kominka, a stojące w jego sąsiedztwie dwa stoliki kawowe mają blaty z tłuczonego szkła. Wszystkie te szklane powierzchnie i formy, oświetlane, czy to światłem wpadającym przez ogromne okna, czy światłem lamp, rozsiewają wokół blaski i refleksy, tworzące we wnętrzu niesamowitą aurę. Niekiedy wydaje się, że szkło zmienia swój stan ze stałego na ciekły, albo wręcz unosi się w powietrzu w postaci rozproszonej mgły.

Efekt potęgują pozostałe lśniące i gładkie powierzchnie: kamień na podłogach i w łazience, czy lacobel w kuchni. Użyte materiały są zimne z zasady – jednak właśnie o taką, nieco bajeczną nowoczesność, chodziło domownikom. Ten chłodny i nieco surowy stan został skutecznie ocieplony przez Edytę. Pani domu pasjonuje się pięknymi, niebanalnymi przedmiotami, które wyszukuje w różnych częściach świata.

Wartość dekoracji

Prostym formom mebli i nowoczesnym konstrukcjom sufitów, szlachetności dodają wyszukane przez nią oświetlenie i dekoracyjne drobiazgi. Te same srebrne lampy-kulki pojawiają się w dwóch miejscach: nad wyspą kuchenną i nad sofą w salonie. W każdej z odsłon są równie zjawiskowe.

Umieszczone na tle czarno-białego zdjęcia Nowego Yorku wydają się wtapiać w klimat ulicy. Natomiast w kuchni są wyrazistym akcentem – wraz z wyspą dzielą przestrzeń i doskonale doświetlają blat baru. Oświetlenie w sypialni przypomina barokowe kandelabry. Do nabycia stylowego żyrandola i kinkiecików, skusiły Edytę spływające z nich srebrne krople. Na tle tapety zdobionej bogatym ornamentem, nabierają one wyjątkowej urody.

Pani domu jest szczególnie dumna z kolekcji włoskich naczyń. Wszystkie zgromadzone przez nią okazy maję tę samą barwę i klasyczne formy, nawiązujące do antycznych waz. Kolekcja znalazła swoje miejsce w jadalni, w specjalnie zaprojektowanej wnęce z podświetlanymi szklanymi półkami.

Kolorystyka naczyń powtarza się na obrazach zawieszonych nad stołem – to prezent od przyjaciółki, jakże idealnie dobrany do wystroju domu. Z równą pasją Edyta gromadzi nowoczesne bibeloty, w ulubionych kolorach srebra i czerni. Świeczniki, naczynia, a nawet kwiaty, oscylują głównie między tymi dwoma barwami, tworząc elegancki stan rzeczy.

WASZE KOMENTARZE (1)

DODAJ KOMENTARZ
  • taka jedna, 2011-12-17 13:52:38

    Wnętrza ociekają luksusem, choć są dość przewidywalne - nic nie zaskakuje, no może poza kolekcją naczyń, choć to raczej nie miejsce dla dzieci. Czuć biznesowy i hotelowo-pokazowy charakter. Mimo że wszystko jest przemyślane, zaplanowane i spójne z jakimś pierwotnym pomysłem, panuje nadmiar bibelotów (por. ława w salonie) i nie ma elementu zaskoczenia.

POLECAMY W SERWISACH