Pomysł na surową, „naturalną” formę budynku przejawia się w wykończeniu elewacji pokrytej deskami z modrzewia. Projekt: Ola Wołczyk. Fot. Hanna Długosz

Zobacz galerię [23 zdjęć]

Autor: Katarzyna Masłowska
28 marz 2017 14:16

Dom-stodoła. Piękna realizacja z okolic Krakowa

Wielkie okna, które otwierają się na otaczający sielski krajobraz oraz wysokie pokoje z białymi ścianami wypełnione światłem i uczuciem nieskrępowanej przestrzeni... to marzenie wielu z nas. Niektórzy, tak jak architektka Ola Wołczyk, już je zrealizowali.

Forma budynku mieszkalnego została utrzymana w charakterze wiejskiego siedliska. Prosty, dwuspadowy dach i elewacje pokryte deskami z modrzewia, spatynowanymi na ciemny kolor, z powodzeniem upodobniły dom do charakterystycznych dawnych wiejskich zabudowań spotykanych jeszcze gdzieniegdzie na tym terenie.

W pobliżu głównego budynku wzniesiono garaż w podobnej stylistyce. W garażu zaprojektowano też poddasze, które stało się dobrym miejscem na przechowywanie rzadziej używanych przedmiotów i narzędzi.

Nieskrępowana przestrzeń

Kształt budynku stwarzał sposobność do zaprojektowania wnętrz o rozległej przestrzeni. Sufit w pomieszczeniach dziennych parteru sięga wysokości 8 metrów. Całkowicie przeszklona frontowa ściana budynku otwiera wnętrza na zewnątrz, dodatkowo powiększając wizualnie pokój dzienny.

Inwestorzy zawczasu upewnili się, że otaczający posesję teren, jako rolny, nie podlega zabudowie, mają więc pewność, że nic w przyszłości nie popsuje im przyjemności podziwiania piękna otaczającego dom krajobrazu.

Układ funkcjonalny

Na parterze oprócz strefy dziennej złożonej z salonu, jadalni i kuchni, znajdują się także pracownia pani domu, do której wejście prowadzi wprost z wiatrołapu oraz spiżarnia. Jest też niewielka łazienka z prysznicem i kotłownia połączona z pralnią.

Na piętrze umieszczono trzy sypialnie – dla rodziców, dwójki dzieci i gości. Na tej kondygnacji przewidziano także miejsce na łazienkę i dwie obszerne garderoby. Istnieje możliwość wykorzystania jednej z garderób jako drugiej łazienki, jeśli kiedykolwiek w przyszłości zaszłaby taka potrzeba.

Na antresoli otwartej na przestrzeń parteru znajduje się biblioteka. Oryginalne regały powstały ze specjalnie zamówionych przez inwestorkę skrzynek na owoce.

Jak w przeszklonej stodole

W szczytowej przeszklonej partii budynku zaprojektowano na piętrze od frontu gabinet pana domu. W zależności od tego, skąd pada światło słoneczne, właściciel może zmieniać pozycję osadzonego na kółkach stolika-biurka.

Wówczas ma on nie tylko atrakcyjny widok na rozległy krajobraz, ale także wgląd w przestrzeń salonu i jadalni, znajdujących się poniżej – wszystko dzięki przeszkleniom zastępującym większość przegród w tym pomieszczeniu.

A kiedy promienie słoneczne wpadające do pomieszczenia przez ścianę elewacyjną stają się zbyt męczące, można osłonić wnętrze przed słońcem, dowolnie zmieniając za pomocą pilota ustawienie żaluzji.

Natura na każdym kroku

Pomysł na surową, „naturalną” formę budynku jest konsekwentnie realizowany nie tylko w jego wyglądzie zewnętrznym, ale także w wystroju wnętrza. I tak, zwyczajne deski (chociaż z modrzewia), którymi obłożony jest budynek mieszkalny i garaż, znajdują dopełnienie w równie naturalnym betonowym, nieotynkowanym stropie pomiędzy parterem i piętrem.

Drewniana podłoga ze śladami „twórczości” korników, które zostały przy pomocy środków chemicznych skutecznie wyprowadzone, stwarza naturalny efekt zasiedzenia, starości (jest ostatnio bardzo modne imitowanie tego rodzaju autentyków). Ponieważ pani domu nie lubi płytek ceramicznych, do wykończenia narażonych na zawilgocenia ścian łazienek zastosowała system impregnacyjny, który skutecznie je zabezpiecza przed działaniem wilgoci.

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH