Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Mieszkanie Elżbiety Romanowskiej. Fot. Bartosz Jarosz

Zobacz galerię [6 zdjęć]

Mieszkanie Elżbiety Romanowskiej. Fot. Bartosz Jarosz
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: Ewa Kozioł
14 sty 2019 12:10

Elżbieta Romanowska - zobaczcie jak mieszka znana aktorka

W warszawskim mieszkaniu Eli Romanowskiej poczujesz się jak u siebie. Wnętrze, podobnie jak jego właścicielka jest bowiem otwarte, przytulne, a jednocześnie piękne i z charakterem. Nic dodać, nic ująć.

Lubisz swoje mieszkanie?

Lubię i to bardzo. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Wcale nie żartuję. Tak właśnie było. Zanim jednak znalazłam to mieszkanie na Woli, obejrzałam wiele innych w różnych częściach Warszawy. Żadne nie spełniało jednak do końca moich oczekiwań. Szukałam więc dalej aż trafiłam na to, w którym jesteśmy teraz. Byłam zdecydowana od razu na zakup tego mieszkania. Rozsądek kazał mi się jednak na chwilę wstrzymać i obejrzeć jeszcze dwa inne. A później decyzja była już szybka i konkretna.

Co w tym mieszkaniu Cię tak urzekło? Dlaczego od razu wiedziałaś, że właśnie tu chcesz mieszkać?

Na pewno nie była to lokalizacja. Myślałam o zupełnie innej części Warszawy. Brałam pod uwagę Mokotów, gdzie mieszka większość moich przyjaciół i znajomych. Do zakupu tego mieszkania na Woli skusiła mnie na pewno przystępna cena. W drugiej kolejności zaś osobna, zamknięta kuchnia, o której wtedy marzyłam. W 2010 roku większość mieszkań dostępnych na rynku miała salon połączony z aneksem kuchennym, a takie rozwiązanie nie bardzo mi pasowało. Generalnie rozkład całego mieszkania miał same plusy. Po wejściu do wnętrza po prawej stronie była kuchnia, dalej salon, po lewej zaś sypialnia, która została nieco schowana i odsunięta od strefy dziennej, dzięki czemu zapewnia więcej prywatności.

Ten rozkład wnętrza się jednak nieco zmienił. W efekcie kuchnię zdecydowałaś się połączyć z salonem.

W praktyce okazało się, że osobna kuchnia, przy moim trybie życia, zupełnie się nie sprawdziła. Jest po prostu niepraktyczna. W trakcie spotkać z przyjaciółmi ja byłam w kuchni, a wszyscy w salonie lub odwrotnie. Zdecydowałam się więc, remontując mieszkanie na połączenie kuchni z salonem, dzięki czemu zyskałam pokój gościnny.

Teraz do dyspozycji masz około 60 metrów kwadratowych. Nie marzysz o większym mieszkaniu?

Nie, w zupełności wystarcza mi to, które mam teraz. Marzy mi się może nieco większy balkon i trochę więcej intymności. Tak więc więc jeśli mogłabym swoje obecnie mieszkanie przenieść na dużo wyższe piętro (najlepiej na ostanie), to byłoby naprawdę super. Do tej listy dodałabym jeszcze trochę większą przestrzeń kuchni z salonem, w której wspólnie ze znajomymi spędzam sporo czasu oraz to, o czym marzy większość kobiet, czyli garderobę.

Czy przy urządzaniu mieszkania pomagał Ci architekt czy jednak wszystko tu jest Twoim dziełem?

Mieszkania nie projektował mi nikt. Radą w kwestii urządzania wnętrza służyli mi jedynie przyjaciele. To z nimi omawiałam, co mi się podoba i co chciałabym kupić. Nie zawsze oczywiście się we wszystkich zgadzaliśmy, a że ja jestem niezłym uparciuchem, to często ostatecznie stawiałam na swoim. Niczego jednak nie żałuję, bo jest to moje mieszkanie i to przede wszystkim ja miałam się w nim dobrze czuć. I tak też jest.

Nowoczesny, klasyczny, a może trochę taki i trochę taki... Jaki styl we wnętrzach lubisz i jaki dominuje w Twoim mieszkaniu?

Na pewno praktyczny, bo właśnie taką osobą jestem. Lubię wnętrza urządzone w stylu loftowym. Podoba mi się cegła, połączenie cegły i drewna, metalu, a z drugiej strony uwielbiam zieleń, kwiaty. Ma być ciepło, praktycznie dla mnie, ale i przytulnie. I tak też jest w moim mieszkaniu. Każdy kto mnie odwiedza ma się czuć w moim domu jak u siebie, nie zaś jak w hotelu czy w sztucznie stworzonym przez kogoś wnętrzu.

Lubisz otaczać się rzeczami unikatowymi, a nie rezygnujesz też z kupowania w sieciówkach...

Tak, to prawda. Bardzo lubię rzeczy unikatowe, oryginalne, wyjątkowe i takie też znajdują się w moim mieszkaniu. Stary stolik czy krzesła zostały kupione i pięknie odnowione. Prezentują się wyjątkowo. Nie bronię się jednak również przed stosowaniem we wnętrzu rozwiązań typu IKEA. Uważam, że jedno i drugie można ze sobą znakomicie połączyć, a efekt będzie rewelacyjny. .

Co najbardziej lubisz w swoim mieszkaniu?

Cegłę. Zawsze marzyłam o mieszkaniu w kamienicy i pomyślałam sobie, że skoro nie mogę sobie na razie na to pozwolić to spróbuję przenieść kamienicę do nowoczesnego wnętrza. I to się rzeczywiście udało. Cegła w moim mieszkaniu pochodzi z rozbiórki starej kamienicy. Jest przycięta, wyszlifowana i przyklejona do ściany. W sypialni ma oryginalny kolor, w salonie zaś została pomalowana na biało, dzięki czemu przestrzeń nabrała lekkości i stała się optycznie większa. Wcześniej cegła w salonie również była w oryginalnym kolorze. Niestety z racji układu pomieszczania sprawiała, że wnętrze wydawało się małe i ciemne.
Poza cegłą zawsze chciałam mieć w swoim mieszkaniu także kominek. Nie mam, ale znalazłam rozwiązanie zastępcze. W sypialni zamontowałam biokominek, który lubię i który doskonale sprawdza się szczególnie w jesienne czy zimowe wieczory.

Twoja nowa kuchnia chyba już od pół roku czeka na montaż? Jaka będzie?

Na pewno będzie miała mnóstwo szafek i szuflad. Muszę mieć bowiem miejsce na schowanie wszystkich kuchennych gadżetów, które uwielbiam tak samo jak buty i torebki. Mam ich bardzo dużo, nie lubię jednak jak są wyeksponowane i stoją na blacie. Wolę je schować w szafkach i wyjąć wtedy, gdy są potrzebne. Taka kuchnia, bez nadmiaru rzeczy na blacie, wygląda też znacznie ładniej.

Nie mieszkasz sama. Towarzystwa w długie jesienne, zimowe wieczory (i nie tylko) dotrzymuje Ci Browar...

Zgadza się. Browar to mój pies, który jak sama miałaś okazję się przekonać jest większym celebrytą ode mnie. Uczestniczy w moim życiu i towarzyszy mi wszędzie, gdziekolwiek idę czy jadę. Browar jest też takim moim balansem, który pokazuje mi, że czasem muszę zwolnić – pobawić się z nim, wyjść na spacer, że nie samą pracą człowiek żyje.

Wymarzone miejsce do życia...

Moje największe marzenie wzięte jest z amerykańskich filmów. Chciałabym mieszkać na ostatnim piętrze w kamienicy i mieć piękny ogród na dachu z widokiem na miasto. Wiem, że w Warszawie takie miejsca są, wiem też, że tego typu nieruchomości kosztują majątek. Tak więc jest to przynajmniej na razie, marzenie mało realne. Wiem jednak, że skoro można klimat z kamienicy przenieść do nowego wnętrza to będę równie szczęśliwa, jeśli zamieszkam w fajnym miejscu na ostatnim piętrze nowoczesnego wieżowca z dużym, pięknym tarasem – 30 metrów będzie w sam raz. Marzy mi się bowiem odrobina intymności w wielkim mieście.

Seriale, spektakle, programy telewizyjne... Gdzie możemy zobaczyć Cię obecnie?

Cały czas pracuję zarówno na planach filmowych, jak i w teatrze. W Capitolu można mnie zobaczyć w premierowym spektaklu „Dwie pary do pary” oraz w spektaklu „Dajecie mi tenora!”. W Och Teatr gram w spektaklu „Lekcje stepowania” oraz w „Udając ofiarę”. Występuję również w spektaklu „Pozory”, który pokazywany jest w różnych miastach w całej Polsce. Poza teatrem są oczywiście seriale. Obecnie to „Pierwsza miłość”, „Barwy szczęścia” oraz „W rytmie serca”. Zaczęłam również śpiewać w programie „Jaka to melodia”, co stanowi fantastyczny dodatek do tego co robię na co dzień. Biorę udział w kilku fajnych projektach, będących obecnie w trakcie realizacji – nowy spektakl i nowy program telewizyjny, w którym wystąpię w zupełnie nowej roli. Ale to dopiero za chwilę.

Masz mało czasu wolnego dla siebie i bliskich. Nie za dużo pracujesz?

Staram się pracę i czas wolny równoważyć. Nie ukrywam jednak, że niestety średnio mi to wychodzi. Jestem z natury osobą konsekwentną i zawsze wszystkie rozpoczęte projekty staram się doprowadzić do końca. W każdy z nich „wkładam” też maksimum siebie. I rzeczywiście – trudno się ze mną umówić czy chociażby do mnie dodzwonić. Sama niedawno miałaś okazję się o tym przekonać. Ostatnio cały czas jestem na planie i późno kończę zdjęcia. Na tyle późno, że nie wypada mi nawet o tej porze już do nikogo dzwonić. To dość gorący okres w mojej pracy, później mój kalendarz będzie znacznie luźniejszy. I wreszcie będę miała czas, aby zająć się remontem i trochę odpocząć.

Zawodowe marzenie Eli Romanowskiej...

Teraz gram głównie w komediach, dlatego marzę o roli dramatycznej. Chciałabym zagrać kobietę, która jest bita lub molestowana, kobietę, która przeżyła jakiś dramat (może chorobę) albo po prostu kobietę, której świetnie się wiodło w życiu, ale jakiegoś powodu znalazła się na samym dnie. Tak rola byłaby dla mnie największym zawodowym wyzwaniem. Byłaby też najbliższa mojemu sercu.

Elżbieta Romanowska – aktora teatralna i telewizyjna. Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną we Wrocławiu oraz Studium Wokalno-Aktorskie w Gdyni. Występowała w musicalach wystawianych przez Operę na Zamku w Szczecinie – w „West Side Story” w reżyserii Leszka Czarnoty oraz w „Musical Show Melodie Broadwayu” w reżyserii Barry’ego Solone. Współpracowała m.in. z Gdyńskim Teatrem Muzycznym, Teatrem im. Juliusza Słowacki w Krakowie, Teatrem Współczesnym we Wrocławiu. Obecnie gra na deskach Teatru Capitol w spektaklach: „Dwie pary do pary” oraz w „Dajecie mi tenora!”. W Och Teatr występuje w spektaklu „Lekcje stepowania” oraz w „Udając ofiarę”. Występuje również w spektaklu „Pozory”. Ma na swoim koncie również liczne role telewizyjne m.in. w serialach „Prawo Agaty”, „Hotel 52”, „Pierwsza miłość”, „Barwy szczęścia” oraz „W rytmie serca”. Wzięła udział w czwartej edycji programu „Jak oni śpiewają” oraz „Dancing with the Stars” emitowanych na antenie telewizji Polsat. Prowadziła drugi sezon programu „Grzeszki na widelcu”. Obecnie występuję również w programie „Jaka to melodia” emitowanym na antenie TVP 1.

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH