Towarzyszący urządzaniu wnętrza pragmatyzm zaowocował wykorzystaniem w salonie forniru i okładziny kamiennej. Naturalne materiały zbudowały w pomieszczeniu przytulny, domowy klimat. Projekt: Marta Kilan. Fot. Bartosz Jarosz.

Zobacz galerię [12 zdjęć]

Autor: Anna Sołomiewicz
15 marz 2017 14:29

Nowoczesne wnętrze. Zobacz dom rodziny z dziećmi

Funkcjonalność leży u podstaw całego projektu wnętrza, w którym zamieszkała rodzina z trójką dzieci.

Pani domu, osoba pragmatyczna i zdecydowana, wiedziała doskonale czego oczekuje od swojego domu. Na pierwsze spotkanie z projektant Martą Kilan przyszła z rozpisanymi wszystkimi założeniami, które miał spełnić projekt wnętrza. Rozmowa okazała się wstępem do bardzo przyjemnej i owocnej współpracy, bowiem niemal natychmiast stało się jasne, że obydwie panie nadawały na tych samych falach.

Właścicielce dwukondygnacyjnego domu zależało przede wszystkich na funkcjonalności wnętrza. Mama trójki dzieci, w tym dwóch małych dziewczynek, wiedziała doskonale, że wnętrze, w którym mieszkają małe urwisy musi być zarówno bezpieczne, jak i odpowiednio odporne na dziecięce szaleństwa. Obecność dwójki małych dzieci w domu to zawsze duże wyzwanie dla gospodyń - opowiada Marta Kilan. Zależało nam na tym, aby na materiałach użytych we wnętrzu nie było mocno widać zabrudzeń oraz aby były łatwe do umycia, o gładkich, niechropowatych powierzchniach - dodaje autorka projektu.

Troskliwej mamie zależało również na tym, aby dom był przyjazny jej pociechom. Wynikiem tej troski są między innymi zaokrąglone krawędzie mebli w salonie i jadalni, które nieoczekiwanie wprowadziły do strefy dziennej klimat lat 60. W zasadzie początkowo nie sądziłyśmy, że aranżacja pokoju dziennego pójdzie w takim kierunku - przyznaje Marta Kilan. Zależało nam na tym, aby elementy dodatkowego wyposażenia typu krzesła, stoły, stoliki były bezpieczne dla małych dzieci. Wyszłyśmy od form, które mają zaokrąglone brzegi i tak na dobrą sprawę w pewnym momencie zauważyłyśmy, że właśnie takie wzornictwo było popularne w latach 60.

Pragmatyczna Pani domu zapobiegawczo zażyczyła sobie również materiałów trwałych, takich które mogłyby służyć całej rodzinie przez lata. Stąd też obecność okładziny kamiennej i naturalnego forniru na ścianach w salonie i w przestrzeni klatki schodowej, a także stół jadalniany z solidnym, szklanym blatem wspartym na mocnych stalowych nogach.

W całym domu pełno jest schowków i zakamarków, wszystkie są jednak pieczołowicie schowane za frontami zabudowy meblowej. To kolejny aspekt aranżacji wnętrza, na który bezpośredni wpływ miały kryteria bezpieczeństwa i praktyczności. Zamkniętą zabudowę łatwiej jest utrzymać w czystości, a wszelkie potencjalnie niebezpieczne dla dzieci sprzęty można skutecznie schować w miejscach poza zasięgiem małych rąk.

Potrzeba funkcjonalności szła jednak w parze z zamiłowaniem do prostoty. Właścicielce – jak każdej kobiecie – zależało również na aspekcie estetycznym. Pani domu okazała się być zwolenniczką minimalizmu, delikatnie ocieplonego tak, aby wnętrze miało przytulną, rodzinną atmosferę. Element przytulności zapewnia drewno dębowe w jasnym wybarwieniu, z kolei prostotę aranżacji podkreśla jedna, będąca wspólnym mianownikiem dla wszystkich pomieszczeń, tonacja. Dom urządzono w różnych kombinacjach bieli i szarości, które stanowią kolorystyczną oprawę dla geometrycznych kształtów i gładkich powierzchni.

Dominującą we wnętrzach prostotę przełamuje nieco łazienka na piętrze, w której doszukać się można inspiracji stylem glamour. Pomieszczenie ma sporą powierzchnię podłogi oraz ograniczoną ilość mebli dzięki sąsiedztwie z pralnią. Większość funkcji składowej została przeniesiona właśnie tam, dzięki czemu w salonie kąpielowym zrobiło się dość przestronnie.

Ton całemu wnętrzu nadaje przeźroczyste krzesełko stojące na środku pomieszczenia. Transparentny mebel subtelnie wypełnia pustą przestrzeń, kontrastując subtelną formą z ciemnoszarymi ścianami. Wspólnie ze szklanymi, połyskującymi pasami mozaik na ścianach i przy wannie wprowadza ono lekkość do aranżacji wnętrza. W pierwszej kolejności ma jednak funkcję użytkową, dopiero później dekoracyjną. Tutaj pani domu może usiąść i pilnować swoich dwóch córeczek, gdy te pluskają się razem w wodzie.

Ozdobne krzesło obrazuje zasadę, według której urządzono cały dom. Wnętrze imponuje stylistyką, wpisującą się oszczędnymi formami i kolorystyką ziemi w obowiązujące tendencje aranżacyjne. Za jego aparycją kryje się jednak przede wszystkim poszukiwanie form, rozwiązań i materiałów, które będą w pierwszej kolejności praktyczne. I nic w tym dziwnego, w końcu za projektem stoi współpraca dwóch kobiet.

Projekt: Marta Kilan, M-3 Projekt.

Zdjęcia: Bartosz Jarosz. Stylizacja: Elżbieta Ławreniuk.

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH