Surowe, chłodne płaszczyzny to elementy, które w istotny sposób zaważyły na wyglądzie salonu. Ściana, będąca tłem dla telewizora oraz ściana kominkowa, zostały obłożone dużymi, antracytowymi płytami (Porcelanosa). Fot. Monika Filipiuk.

Zobacz galerię [14 zdjęć]

Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
01 kwi 2008 00:00

Wnętrze w ciemnych kolorach? Nie bój się zaryzykować!

Matowe, surowe płaszczyzny studzą przynoszoną z zewnątrz, codzienną gorączkę. Spokojne kolory tonują zbyt intensywne emocje. Wszechobecna prostota byłaby kojąca, gdyby nie jej świadomie wyrafinowane oblicze.

Okazały dom o powierzchni ok. 250 m2 musiał przejść prawdziwą „kurację” odmładzającą, zanim mogła w nim wygodnie zamieszkać czteroosobowa, częstochowska rodzina. Dom nie był stary, liczył sobie zaledwie siedem lat, gdy wszedł w posiadanie nowych właścicieli, jednak wewnątrz okazał się zaskakująco niefunkcjonalny. Przeprowadzenie poważnych zmian było więc koniecznością.

Najpierw trzeba było wyburzyć ściany...

O nowy wygląd domu zadbała architekt wnętrz Julita Chrząstek, której gospodarze dali wolną rękę, wierząc w jej pomysłowość i w pełni akceptując jej propozycje. Projektantka już na początku uznała, że bez wyburzenia kilku ścian się nie obejdzie. Stwierdziła też, że pewne trudne do zaaranżowania skosy koniecznie trzeba poukrywać w ścianach, co pozwoli „wyrównać” całość. W efekcie takich działań dom zyskał na przestronności, a niektóre pomieszczenia, tak jak np. kuchnia, przeniesiono w zupełnie nowe miejsca.

Im wyżej, tym cieplej

Jednym z zastanych elementów, które postanowiono zachować, było ogrzewanie podłogowe na parterze. Zostało ono ukryte pod kremowymi płytkami gresowymi, którymi wyłożono cały dolny poziom. Satynowane, „chłodne” wizualnie płyty, dla pewnego urozmaicenia (i w zależności od pomieszczenia) przycięto na różne formaty.

Prowadzące na piętro schody pokryto z kolei marmurem w podobnym kolorze, zaś całe piętro wyłożono parkietem z wędzonego dębu. Od razu można zauważyć, że w domu rządzi pewna zasada: im wyżej, tym cieplej, nie tylko jeśli chodzi o zastosowane materiały, ale również dlatego, że piętro to strefa wyłącznie rodzinna, intymna, do której obcy nie mają dostępu, parter zaś to obszar dzienny, oficjalny.

Matowa prostota

Głównym celem projektantki było stworzenie wnętrz szlachetnych i prostych, zdecydowanie minimalistycznych, z wieloma matowymi powierzchniami, których „spokoju” nie zburzą żadne lśniące elementy.

Zgodnie z tym założeniem, w poszczególnych pomieszczeniach pojawiły się duże, ścienne płaszczyzny i zabudowy, m.in. z surowych, antracytowych płyt w salonie, drewna wenge w kuchni, ciekawie użylonego marmuru na piętrze, czy mozaiki w łazience. Wśród nich, od czasu do czasu, możemy zauważyć te same, cienkie metalowe listwy, które w różnych miejscach przechodzą także na posadzkę.

Jeśli przeanalizuje się kształty domowej architektury, widać, że przeważają tu formy mocno zgeometryzowane, wśród których z rzadka dostrzegamy inne, łagodniejsze linie – zaokrągloną ścianę w sypialni czy łukowaty mebel obok kominka.

Stonowana paleta kolorów

Jest tu też kilka ciekawych rozwiązań, takich jak choćby, przyjmująca kształt litery Z, wisząca półka w kuchni, oryginalny, asymetryczny kominek w salonie, portal z granitu w zabudowie kuchennej czy półka z wenge, o kształcie odwróconej litery L, na piętrze. Szarości, brązy i beże zawładnęły praktycznie wszystkimi wnętrzami.

Stonowaną paletę kolorów gdzieniegdzie tylko ożywiają, pojawiające się od czasu do czasu, detale w odcieniach bakłażana, a także... domowe rośliny. Zaś ogólną, nieprzypadkową zresztą, surowość i chłód, ocieplają tkaniny: miękkie dywany oraz zasłony z naturalnego jedwabiu, tworzące w oknach efektownie wyglądające faktury.

WASZE KOMENTARZE (5)

DODAJ KOMENTARZ
  • taka jedna, 2011-07-18 11:52:29

    Ja się pytam, czy tam mieszka jakaś kobieta? Bo jej nie widać w tym całym wenge. W opisach zdjęć cały czas pojawia się hasło "odciążania" wnętrz, ale efektu nie da się odczuć - jest po prostu ciężko, ciemno, nadęcie, zimno i ponuro.
  • Zainteresowana, 2011-07-12 13:43:52

    Wnętrze idealne dla biznesmena
  • Gość, 2010-07-24 19:38:01

    Koszmernie, ciężko, smutnie, wręcz grobowo....brrrrr
  • Gość, 2009-05-18 12:25:49

    Co znaczy za bardzo wystawowe? Jest takie jakie chciała projektantka i jej klienci. Każdy element ma swoją funkcję, konsekwentną kolorystykę, dobrze dobrane meble, a całość tworzy bardzo przyjemny obrazek.

    Jest nowocześnie, ale i przytulnie.
  • Magda.lena, 2009-05-17 23:45:22

    troszkę za bardzo wystawowe to wnętrze.

POLECAMY W SERWISACH