Fototapeta to kontrapunkt kompozycji przestrzeni. Motyw przeniesionej na ścianę, nieco przeskalowanej gazety, delikatnie sugeruje klimat pop-artu i ready made. Bez wątpienia skupia na sobie wzrok i przełamuje powagę pozostałych elementów. Fot. Monika Filipiuk.

Zobacz galerię [7 zdjęć]

Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
01 kwi 2008 00:00

Wspólny mianownik

Dwupoziomowy apartament (pow. ok 90 m) na warszawskim osiedlu Marina został zaplanowany przez architektów tak, by panowało w nim niezmącone poczucie przestrzeni. Autorzy aranżacji zważali przy tym na to, by nie zatracić wielu funkcji, które musiały być spełnione.

Hol, salon, kuchnia, jadalnia i aneks gabinetowy – stanowią jedną przestrzeń, którą w razie potrzeby można dzielić, odseparowując gabinet czy hol. By nie tworzyć jednak klaustrofobicznych pomieszczeń, zastosowano drzwi, których skrzydła można przesuwać, dzieląc lub otwierając przestrzeń, w zależności od domowych sytuacji. Jednocześnie, szklane płaszczyzny drzwi doskonale przepuszczają refleksy światła, wpadające przez duże okna salonu.

Zręczne „sterowanie” światłem, które swobodnie przenika przez transparentne powierzchnie do różnych pomieszczeń, pozwoliło na zastosowanie trudnych aranżacyjnie kolorów. Trudnych, bo w razie nadmiaru czy braku wyczucia proporcji – przytłaczających. Tu jednak nie ma mowy o takim błędzie. Sceneria strefy dziennej nie boi się nadużycia barw kawy i czekolady. Wręcz przeciwnie, oddaje się im bez opamiętania i to z jakim rezultatem... W kuchni i jadalni, meble o ciemnej barwie, są nie tylko funkcjonalne, ale też dodają przestrzeni pełnego elegancji, i zdystansowanego do otoczenia, smaku. Salon został umiejętnie połączony z kuchnią za sprawą baru. Sposób ulokowania baru to jeden z ciekawszych pomysłów aranżacyjnych. Wraz z zawieszoną nad nim szklaną witryną na kieliszki, stanowi on bowiem optyczną barierę, która izoluje osoby zasiadające w salonie od czynności wykonywanych podczas przygotowywania posiłków.

Bar, ustawiony po skosie, jakby „na przekór” obowiązującej we wnętrzu zasadzie symetrii, skupia na sobie uwagę. Jego bazaltowy blat, wydaje się spływać na podłogę... Umowny podział salonu i kuchni dokonuje się za sprawą zróżnicowania materiałów (jasny gres i drewno merbau, wspólnie z ciemną bryłą baru, tworzą dynamiczną płaszczyznę). Czarny pas, wybiegający aż na hol, podkreśla integralny charakter przestrzeni. Wszystko w tym apartamencie zostało dokładnie przemyślane, umiejętnie połączone i zarazem „otwarte”. To wnętrze dla tych, którzy lubią kreować przestrzeń każdego dnia, w miarę potrzeb zamykać, dzielić, otwierać. Przenikanie się stref funkcjonalnych stało się podstawową regułą, zrealizowaną za pomocą niebanalnych zabiegów aranżacyjnych. Jedynie sypialnia małżeńska, jawnie manifestuje swoją odrębność, tworząc „kompleks” z przyległą do niej łazienką. To część domu należąca wyłącznie do domowników, z wyraźnie zaznaczoną granicą prywatności i intymności.

WASZE KOMENTARZE (2)

DODAJ KOMENTARZ
  • Zainteresowana, 2011-07-12 13:33:10

    Ściana z napisami Genialna
  • nowy, 2009-05-14 15:21:50

    Dużo światła dodaje uroku kuchni, trochę ją rozwesela. Wiszący kredens na szkło, to bardzo fajny pomysł.

POLECAMY W SERWISACH