The Wooden House. Projekt: arch. Jaka Hladnik Tratnik, arch. krajobrazu Tina Lipovz. Powierzchnia użytkowa 82 m/kw.

Zobacz galerię [23 zdjęć]

The Wooden House. Projekt: arch. Jaka Hladnik Tratnik, arch. krajobrazu Tina Lipovz. Powierzchnia użytkowa 82 m/kw.
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: Marta Ustymowicz
27 sie 2017 09:01

Wypoczynek za miastem. Niezwykłe domy letniskowe

Wypoczynek za miastem nie musi oznaczać rezygnacji z cywilizacyjnych komfortów. Te domy zapewnią wygodę, a ich dodatkową zaletą jest malownicza lokalizacja - na skraju mazurskich jezior, lub u podnóża gór.

Sugerując się metrażem zaprojektowanego przez pracownię MAREK+SIKORA ARCHITEKTURA  25-metrowego domu, można pomyśleć, że jest to typowy domek letniskowy. W rzeczywistości jednak, projekt jest zaprzeczeniem wszystkiego, co typowe w polskiej architekturze wypoczynkowej. Ze smutkiem obserwujemy degradację wiejskiego krajobrazu. Lighthouse jest właśnie próbą stworzenia alternatywy dla przaśnej i kiczowatej zabudowy letniskowej – opowiadają twórcy projektu, dr hab. Jan Sikora oraz mgr inż. arch. Andrzej Marek. Mimo, że nazwa położonego na Pomorzu domku kojarzy się z morską latarnią, nawiązuje ona do lekkich gabarytów domu, jego formy, a  także właściwości mobilnych. Lighthouse można bowiem rozłożyć i złożyć, przenosząc go w inne miejsce.

Budynek zbudowany jest z 8 prefabrykowanych elementów, łączonych ze sobą na zasadzie skręcenia w docelowej lokalizacji domu. Wrażenie lekkości sprawia również sama architektura. Bryła budynku jest bogato przeszklona, przy czym niektóre z okien przesłaniają delikatne, ażurowe panele. Domek posadowiony jest na swoistym podeście, kilkadziesiąt centymetrów nad ziemią, co tworzy złudzenie lewitowania w powietrzu. Zadbano także o integrację budynku z otaczającym go krajobrazem – pomagają w tym nie tylko wspomniane panoramiczne przeszklenia, ale również dwa rozległe tarasy.

Chcieliśmy zaprojektować budynek tani, bezpretensjonalny, nowoczesny. A jednocześnie – bardzo funkcjonalny – podsumowują twórcy projektu. Być może już niedługo każdy będzie mógł sprawić sobie taki nowoczesny wakacyjny domek. Projekt powstał bowiem na zlecenie inwestora, który planuje rozwinąć produkcję prefabrykowanych domów mobilnych, a ten stojący w Miłoszewie to prototyp. Liczymy, że Lighthouse trafi do szerokiego grona klientów – konkludują Sikora i Marek. Tym, co z pewnością może przekonać przyszłych inwestorów jest krótki czas budowy.

Chociaż detale technologiczne są jeszcze dopracowywane, twórcy projektu szacują, że Lighthouse można będzie zbudować w zawrotnym tempie dwóch, trzech dni. Z myślą o zwolennikach bardziej tradycyjnych rozwiązań planowana jest również wersja stacjonarna, nie zakładająca późniejszego składania i rozkładania budynku. Okazałe przeszklenia integrują z otoczeniem również inny, tym razem już stacjonarny dom. Położony wśród dziewiczej, niekiedy surowej słoweńskiej przyrody, Woo den House to zaciszne schronienie dla młodej rodziny pochodzącej ze Słowenii, a mieszkającej na stałe we Włoszech. Zlokalizowany w rozproszonej wsi Kanji Dol, u podnóża gór, dom ten jest uosobieniem azylu z dala od cywilizacji. Zaprojektowany przez arch. Janę Hladnik Tratnik oraz arch. krajobrazu Tinę Lipovž z pracowni studio PIKAPLUS dom został opracowany tak, aby z jednej strony zapewnić solidną ochronę przed surowymi warunkami pogodowymi, z drugiej – tak, aby wnętrza były repliką klimatu, jaki można poczuć na łonie otaczającej budynek natury. Pomieszczenia wykończone drewnem w jasnym, subtelnym kolorze chroni solidna „tarcza” w postaci metalowej ramy dachówki i bocznych, skośnych elewacji. Ten ostatni detal dodaje również nowoczesnego charakteru budynkowi w znacznym stopniu stworzonemu z drewna. Dominacja naturalnego materiału miała być aspektem scalającym budynek z otaczającą go naturą, którą architektki traktowały z dużą dozą szacunku, wręcz celebracji. 

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH