Ciemnoszara, ciężka kanapa jest najmocniejszym elementem wyposażenia salonu. Fot. Bartosz Jarosz.

Zobacz galerię [17 zdjęć]

Ciemnoszara, ciężka kanapa jest najmocniejszym elementem wyposażenia salonu. Fot. Bartosz Jarosz.
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: Justyna Łotowska
02 kwi 2014 15:32

Zielona wiosenna aranżacja: wnętrze stworzone dla kobiety

Ten apartament, od podłogi po sufit, emanuje kobiecością. Nie standardową, słodką i różową, ale nowoczesną i odważną. Z mocnym kolorem i diamentowym akcentem.

Niech wszyscy wiedzą, że w tym apartamencie mieszka kobieta – to jedyna wskazówka, którą otrzymał projektant, Arkadiusz Grzędzicki, zanim rozpoczął aranżację mieszkania. Inwestorka, pani Małgorzata, to kobieta o mocnej osobowości i takiego też projektu oczekiwała. Wnętrza z jednoznacznym, damskim charakterem.

Pokój dzienny w szarościach i oliwkowa ściana

Przestronny salon w modnych odcieniach szarości to miejsce idealne na relaks w wygodnej sofie przy dobrym filmie. Odprężeniu sprzyja uspokajająca barwa ściany, na tle której ustawiono kino domowe. Pomysł na jej oliwkowy kolor inwestorka podpatrzyła w hotelu, gdzie zatrzymała się podczas podróży służbowej do Szwajcarii.

Zagraniczną inspirację pani Małgorzaty postanowiłem zaadaptować do jej mieszkania, zestawiając zieleń z orzechowymi frontami szafek – mówi projektant. Z ciepłą barwa mebli korespondują oryginalne stoliki na kółkach w formie pni, będące autorskim projektem Grzędzickiego.

Pieńki zostały zaprojektowane specjalnie na targi About Design w Gdańsku, gdzie pełniły funkcje pomocniczych stolików podczas rozmów z klientami. Tam też podpatrzyła je inwestorka i poprosiła o takie same do swojego mieszkania. Teraz wykorzystuje je jako stoliki lub siedziska – opowiada pan Arkadiusz.

Otwarta kuchnia

Przedłużeniem salonu jestprzestrzeń kuchenno-jadalniana. Jest to przestrzeń niejednoznaczna, niejako transparentna wobec pokoju dziennego. Otwarta kuchnia została zaaranżowana jakby na część salonu. Nie wychodzi na pierwszy plan, a jest jedynie tłem dla pokoju dziennego.

Granicę między tymi dwoma pomieszczeniami stanowią rożne płaszczyzny podłogowe. Kuchnia jest zatem oddzielona jedynie wąskim pasem kafli – wyjaśnia projektant.

Chociaż przestrzeń kulinarna nie zajmuje dużo miejsca w zupełności wystarcza dla często podróżującej inwestorki. Duża w tym zasługa właściwego umeblowania, które w wbrew pozorom nie było proste.

Jak zdradza projektant, pewną trudność aranżacyjną stanowił komin, mocno dzielący blat kuchenny. Wraz z inwestorką doszliśmy do wniosku, że zrobimy z niego najbardziej wyróżniający się element umeblowania. Komin został sprytnie ukryty za szklanymi frontami szafek, w środku których umieszczono 12-centymetrowe półki, idealne do przechowywania suchych produktów – opowiada Arkadiusz Grzędzicki.

Ściana nad blatem: kwiatowy motyw

Neutralna kuchnia nie satysfakcjonowałaby inwestorki, gdyby nie było w niej kobiecej dekoracji. Ścianę nad blatem ozdobiono zatem kwiatowym motywem, uzyskanym przez przysłonięcie tapety taflą szkła. Szkło pojawia się też w części jadalnianej, przybierając formę stołu. Mebel autorstwa Grzędzickiego, staje się widoczny jedynie, gdy zostaje nakryty na przyjęcie gości.

Odskocznię dla jasnej przestrzeni dziennej stanowi sypialnia, w której dominuje bakłażanowy fiolet i granat. Projektując sypialnię dostałem jedną wskazówkę. Miało to być idealne miejsce do spania. Zaproponowałem ciemne wnętrze, ponieważ – z czego niewiele osób zdaje sobie sprawę – w takim odpoczywa się najlepiej. A że inwestorka jest typem, który do snu potrzebuje totalnej ciemności, zgodziła się bez wahania – tłumaczy pan Arkadiusz.

Jak zdradza projektant, ciemne kolory zawsze budują poczucie bezpieczeństwa, ponieważ zamykają wnętrze niczym pudełko. Wzrok ogarnia wszystkie ściany, co warunkuje psychiczne bezpieczeństwo. Aby pomieszczenie nie wydawało się jednak zbyt ciężkie, rozjaśniono je białym kasetonem.

Łazienka w stylu glamour

Namiastkę glamouru do apartamentu wprowadza łazienka. Istotną rolę odgrywają w niej lustra, które znakomicie budują przestrzeń, powiększając optycznie wnętrze. Duża szara szafka pod umywalką, rozciągająca się na dwóch poziomach efektownie różnicuje poziomą płaszczyznę. Pewną ekstrawagancję stanowią szklane drzwi.

Nie jest to wyłącznie element dekoracyjny. Pełnią one również funkcję praktyczną – doświetlają ciemny korytarz. Promienie słoneczne wpadające do łazienki przez okno, przenikają przez szybę trafiając do korytarza.

Oprócz światła dziennego toaletę oświetlają paski ledowe oraz lampa zmodyfikowana przez projektanta. Zdjąłem standardowe klosze, a żarówki owinąłem drutem, uzyskując w ten sposób niebanalną dekorację. Podkreśliła ona prostotę łazienki, wnosząc w nią jednocześnie nutę wyrafinowania i podkreślając, że gospodarzem jest kobieta – opowiada projektant.

Pan Arkadiusz dodaje, że w pierwotnym założeniu w mieszkaniu miały być dwie łazienki. Inwestorka doszła jednak do wniosku, że na tak niewielkim metrażu druga łazienka jest zbędna. Zaoszczędzoną w ten sposób przestrzeń zagospodarowano na garderobę.

Klasyki designu

Stylistyczna kobiecość apartamentu byłaby niezupełna, gdyby nie przewijały się w nim klasyki światowego designu. W całym mieszkaniu pojawiają się sztandarowe produkty marki Kartell. Ikoną wzornictwa, a zarazem ulubionym miejscem czarno-białego kota właścicielki jest krzesło Papirus.

Sypialnianą aranżację uzupełnia przezroczysty kubik, natomiast chabrowy taboret Stone wprowadza do szarej łazienki nutkę optymizmu. Diamentowe cięcia widoczne na obu meblach wpisują w pewnym sensie w typowo kobiecą maksymę Marilyn Monroe.

Tekst: Urszula Grynczel-Aronowicz.

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH