Studio Dobrych Rozwiązań

Dobrzemieszkaj.pl - projektowanie, aranżacja wnętrz, wystrój mieszkania

Salon mimo zastosowania elementów w czarnym kolorze jest ciepły i przytulny, a dzięki kontrastowym zestawieniom barw również dynamiczny. Fot. Bartosz Jarosz.

Salon mimo zastosowania elementów w czarnym kolorze jest ciepły i przytulny, a dzięki kontrastowym zestawieniom barw również dynamiczny. Fot. Bartosz Jarosz.
  • Autor: Anna Sołomiewicz
  • 10 paź 2014 13:15 (aktualizacja: 16 paź 2014 08:33)

Kolor we wnętrzu. Pomysł na dom z fantazją

Żadnych spokojnych beżyków... – od tych słów rozpoczęła się współpraca projektantki Beaty Ignasiak z inwestorką – Joanną. Współpraca dwóch niezależnych kobiet o niebanalnej, ciekawej osobowości z głowami pełnymi szalonych pomysłów.

Na pierwsze spotkanie przyjechała drobna, filigranowa, długowłosa blondynka, z fioletowymi soczewkami kontaktowymi – wspomina Beata, również blondynka, która jednak soczewki zamieniła na kolorowe okulary. Obie panie do razu wiedziały, że szybko dojdą do porozumienia, a wspólna praca przyniesie wspaniały efekt. Przecież nie mogło być inaczej. Bo wnętrze, które powstało z pasji, fantazji i miłości do piękna musiało być pod każdym względem wyjątkowe.

Na początek projektantka zajęła się układem funkcjonalnym domu. Kilka ścian wyburzyła, a kilka przesunęła. W zupełnie inne miejsce przeniosła też kominek. Dzięki tym prostym zmianom niewielkie wnętrze stało się bardziej otwarte i przestronne – opowiada Beata i dodaje, że na większe szaleństwo przyszła pora dopiero w kolejnym etapie. Stało się nim szukanie, wybieranie, przebieranie, dobieranie i oczywiście kupowanie. Jednym słowem mówiąc - kobiece urządzanie.

Tę sporą dawkę fantazji i odwagi (zarówno inwestorki, jak i projektantki) widać w tym wnętrzu na każdym kroku. Począwszy od wyboru kolorystyki ścian, mebli, a na tak drobnych elementach jak porcelana skończywszy. Ale to właśnie dzięki nieszablonowym pomysłom i otwartości powstało wnętrze, będące eklektyczną wersją glamour czy też – jak nazywa je sama Beata – klasyką nowocześnie interpretowaną. Pełne energii i kontrastów, ale jednocześnie kobiece i przytulne, w którym spotyka się tradycja i współczesność. Bowiem poza ogromnym temperamentem włożonym w jego wystrój, widać tu bezcenny upływ czasu. W całym wnętrzu obecne są pamiątki z rodzinnego domu właścicielki, która po mamie przejęła pasję zbieranie rzeczy nietuzinkowych. Chciałam, aby pisały one dalszy ciąg historii tej rodziny. Dałam im więc nowe życie w całkiem nowym wnętrzu – opowiada Beata.

Tę pełną wewnętrznej harmonii mieszankę przeszłości z teraźniejszością doskonale widać w salonie. Stolik, kredensy, lustro, a nawet bujany fotel pamiętają naprawdę wiele. To meble w spadku jeszcze po prababci. Trochę młodsza jest natomiast kanapa i fotele – podkreśla projektantka. Nie brakuje tu jednak rzeczy o prostych nowoczesnych formach, które wybrała i kupiła sama właścicielka. Wszystkie elementy w spójną całość łączy ulubiony kolor Joanny – fuksja o pięknym, intensywnym odcieniu. Ekspresyjna, orzeźwiająca i bardzo kobieca, nadaje przestrzeni indywidualny klimat.

Fuksja z całą swoją siłą i wdziękiem śmiało wkracza również do kuchni. To właśnie w tym kolorze wykończone są fronty mebli. Gładkie, błyszczące powierzchnie uspokaja blat i cokół wykonane z czarnego granitu. Konkurencji nie stanowi dla niej również ściana nad blatem, którą zdobi szkło w srebrnym kolorze, nawiązujące do szarej tapety w korytarzu. Biały stół i krzesła z rodzinnego domu wpisały się w tę stylistykę znakomicie.

Kuchnia jest również funkcjonalna i wygodna, mimo iż, przynajmniej na razie, właścicielka do pasjonatów gotowanie się nie zalicza. Są tu wszystkie niezbędne sprzęty. Brakuje jedynie okapu, bo Joanna mało gotuje i nie jest on teraz w ogóle potrzebny – wyjaśnia Beata Ignasiak. Można go jednak bez problemu w dowolnej chwili podłączyć bez kucia ścian i przeprowadzania dodatkowych instalacji.

Mniej fuksji, a więcej spokoju znajdziemy w sypialni. Też jednak nie będą to bezpieczne beże i brązy. Bardziej stonowana kolorystyka wciąż jednak nawiązuje do żywego fioletu zastosowanego w salonie i kuchni. Najmocniejszy akcent to łóżko, którego obicie wykonano w ulubionym kolorze właścicielki. Subtelniejsza jest natomiast tapeta z pięknym, ale delikatnym motywem zdobniczym. Jej wzór powtórzony został na szklanych drzwiach, oddzielających sypialnię od łazienki, a raczej od małego, komfortowego saloniku kąpielowego. Można tu wziąć szybki prysznic, delektować się masażem lub zanurzyć się w wannie na słodkie leniuchowanie – podkreśla projektantka.

Łazienka jest także najlepszym dowodem na to, że nawet tak radykalny pogląd jak „żadnych beżyków” można zweryfikować. Bo królują w niej właśnie jasne beże, uzupełnione piękną, złotą mozaiką. Jest także coś z rodzinnych zbiorów – to praktyczny, drewniany stolik, który dzięki nowemu lustrzanemu blatowi zyskał bardziej nowoczesną formę.

Tekst: Ewa Kozioł.

Projekt: arch. Beata Ignasiak-Wasik, Ignasiak Interiors.

WASZE KOMENTARZE (0) + DODAJ KOMENTARZ

NEWSLETTER DOBRZEMIESZKAJ.PL

Najciekawsze artykuły z serwisu Dobrze Mieszkaj codziennie w Twojej skrzynce

GALERIE PROJEKTANTÓW

ARCHITEKT RADZI

W tym tygodniu na pytania czytelników portalu odpowiada:

Autorskie Studio Projektu QUBATURA