Studio Dobrych Rozwiązań

Dobrzemieszkaj.pl - projektowanie, aranżacja wnętrz, wystrój mieszkania

Wnętrze przenika klasyczna elegancja, a dopełniają wysublimowane dodatki. Stół i Ahawa, żyrandol Almi Décor, na podłodze dąb bielony fazowany olejowany. Fot. Bartosz Jarosz.

Wnętrze przenika klasyczna elegancja, a dopełniają wysublimowane dodatki. Stół i Ahawa, żyrandol Almi Décor, na podłodze dąb bielony fazowany olejowany. Fot. Bartosz Jarosz.
  • Autor: Justyna Łotowska
  • 21 sty 2014 14:54 (aktualizacja: 22 sty 2014 07:55)

Stylowa ostoja nad morzem

Słońce przyjemnie sączy się przez drewniane shuttersy. Gdy je uchylimy i otworzymy okno, poczujemy świeży powiew morskiej bryzy. Tak w Sopocie mieszkają Ewa i Mateusz.

Apartament mieści się w XIX-wiecznej kamienicy w jednej z najstarszych i najpiękniejszych dzielnic Sopotu. To miejsce niezwykłe, które ma swoją historię i może skrywa gdzieś jeszcze nieodkryte tajemnice.

Ewa nie była w stanie mu się oprzeć. Wiedziała, że mieszkanie wystawione na sprzedaż wymaga sporo pracy, ale widziała w nim także ogromny potencjał. Wrażenie robiła już sama wysokość pomieszczeń, wybijająca się w górę aż na trzy metry.

Ewa postanowiła zaryzykować. Do współpracy zaprosiła polecaną przez znajomych Małgosię Galewską, architekt z wieloletnim doświadczenim, która w Pruszczu Gdańskim prowadzi pracownię Epoca.. Etap, po etapie, od wspólnej koncepcji aż po najdrobniejsze elementy dekoracyjne.

Obie panie od razu znalazły wspólny język. Ewa jest osobą zdecydowaną, wrażliwą na piękno. Miała mnóstwo pomysłów, które pomogłam jej zrealizować – opowiada Małgosia Galewska.

Gruntowne zmiany układu funkcjonalnego

W pierwszym etapie zmiany objęły układ funkcjonalny. Przeszedł on gruntowną metamorfozę. Pierwotne wnętrze było bowiem mocno zniszczone upływem czasu. Brakowało w nim przede wszystkim łazienki, która usytuowana została pół piętra niżej.

Nie wyobrażałam sobie nawet łazienki na innym piętrze. Przecież mamy XXI wiek – wspomina z uśmiechem Ewa. Kupiłam to mieszkanie dopiero, gdy byłam pewna, że łazienkę będzie można przenieść tam, gdzie od samego początku być powinna.

Ewa zrezygnowała także z balkonu. Został on zabudowany szklanymi taflami, dzięki czemu powiększyła się przestrzeń kuchni i jadalni. Panie przesunęły jeszcze drzwi wejściowe w zupełnie inne miejsce i zmieniły lokalizację kilku ścianek działowych.

W efekcie uzyskano otwarte, ładnie rozplanowane wnętrze, wyraźnie podzielone jedynie pod kątem funkcji.

Psia pasja

Wygodnie i komfortowo mieszka się tu teraz nie tylko Ewie, ale i jej mężowi Mateuszowi oraz ich psiej gromadce. Małżeństwo tworzy zgrany duet nie tylko w życiu, ale i w pracy. Wspólnie prowadzi domową hodowlę gryfoników „From One Love”.

Wszystko przez moją pasję. Kocham psy i tym swoim bakcylem zaraziłam jeszcze Mateusza – tłumaczy Ewa, która w Sopocie prowadzi także salon pielęgnacji psów i kotów Champion. To, podobnie jak ich mieszkanie, miejsce stylowe, do którego warto zajrzeć ze swoim pupilem.

Potem dobierannie wyposażenia

Kolejny etap, zdecydowanie przyjemniejszy, obejmował prace związane z urządzaniem wnętrza.

Ewa ma świetny gust i kapitalne wyczucie stylu, więc dobieranie kolorów, wyposażania, dodatków poszło bardzo sprawnie – mówi Małgosia Galewska.

Przestrzeń miała być jasna, spokojna, wypełniona światłem, o eleganckim, klasycznym i trochę wyrafinowanym charakterze, w której historia przenika się z nowoczesnością. Biały idealnie pasował do wszystkich założeń. Od razu zapadła więc decyzja, że będzie kolorem dominującym w całym wnętrzu.

Zalety bieli

Optycznie powiększa przestrzeń, otula ją także subtelnie lekkością i świeżością. Monochromatyczność bieli przełamują jasne, drewniane podłogi, czarna skórzana kanapa, ciemny granitowy blat i wesoły, różowy fotel.

Szczególne w tym wnętrzu są jednak dodatki. To one nadają indywidualny rys całości. Część z nich Ewa wyszukuje na targach staroci, inne kupuje w sieciówkach, które, jak sama mówi, potrafią ją miło zaskoczyć.

A jeszcze inne przywiozła z rodzinnego domu i nadała im nową osobowość.

Krzesła ludwiki wcześniej były jasnobrązowe i miały zielone, kwieciste obicia. Dzięki pani Dorocie z Galerii Staroci Weranda i obiciom sprowadzonym z Anglii nabrały rasowego stylu shabby shic i każde jest inne – podkreśla właścicielka.

Tekst: Ewa Kozioł.

PROJEKTANT

Małgorzata Galewska

Epoca - Pracownia Projektowa

WASZE KOMENTARZE (1) + DODAJ KOMENTARZ

NEWSLETTER DOBRZEMIESZKAJ.PL

Najciekawsze artykuły z serwisu Dobrze Mieszkaj codziennie w Twojej skrzynce

GALERIE PROJEKTANTÓW

ARCHITEKT RADZI

W tym tygodniu na pytania czytelników portalu odpowiada:

Autorskie Studio Projektu QUBATURA