Premiera kolekcja 1620 zaprojektowanej przez studio  Pawlak&Stawarski dla marki Fameg miała miejsce podczas targów iSaloni 2017 w Mediolanie.

Zobacz galerię [8 zdjęć]

Premiera kolekcja 1620 zaprojektowanej przez studio Pawlak&Stawarski dla marki Fameg miała miejsce podczas targów iSaloni 2017 w Mediolanie.
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: Anna Usakiewicz
07 cze 2017 14:40

Mediolańska premiera: najnowszy projekt studia Pawlak&Stawarski

Podczas tegorocznego Salone del Mobile w Mediolanie premierę miał najnowszy projekt studia Pawlak & Stawarski – zaprojektowana dla firmy Fameg kolekcja siedzisk 1620.

Niespełna dwa miesiące po premierze fotel z kolekcji 1620 otrzymał wyróżnienie w konkursie must have 2017.

1620 – co kryje się pod tą nazwą?

Bartłomiej Pawlak: Niestety za tą nazwą nie kryje się nic romantycznego...

Łukasz Stawarski: ...ani żadna wygrana bitwa z kart historii :)

Bartłomiej Pawlak: To oznaczenie techniczne. 16 to rok wdrożenia, a 20 to nr modelu jaki powstał w danym roku.

Jak powstawał ten najnowszy projekt studia Pawlak & Stawarski. Co było ideą projektu, inspiracją, punktem wyjścia?

ŁS: W swoich projektach zawsze szukamy ciekawej „zasady”. Czegoś wyjątkowego w funkcjonowaniu produktu lub ciekawego konstrukcyjnego zabiegu. W przypadku rodziny 1620 stworzyliśmy nietypową, ażurową podstawę, wykonaną z drewna litego. Połączenie trzech elementów konstrukcji nóg o okrągłym przekroju w jednym miejscu, tworzy charakterystyczne wiązanie, a siedzisko i oparcie z giętej sklejki sprawiają wrażenie miękko zawieszonych nad stelażem, i swoją formą eksponują detale konstrukcyjne.

BP: Taka budowa elementów pozwala na wybarwianie osobno oparcia i siedziska oraz stelaża. Umożliwia to zestawianie kolorów i materiałów a w połączeniu z elementami tapicerowanymi otwiera drogę do dowolnego kreowanie charakteru mebla.

Co stanowiło największe wyzwaniem w trakcie realizacji tego projektu?

BP: W każdym projekcie w trakcie przekładania z wstępnych idei na rzeczywisty produkt pojawia się wiele problemów technicznych. Najdłużej jednak pracowaliśmy nad odpowiednimi krzywiznami siedziska i oparcia. Zależało nam na uzyskaniu płynnych, napiętych linii opisujących formy w nieoczywisty sposób. Wiązało się to z wielokrotnymi poprawkami i próbami. Tylko cierpliwość i precyzja Pana z wzorcowni odpowiedzialnego za nasze wzory pozwoliła wypracować odpowiednio delikatne linie sklejek. Kolejnym krokiem było przeniesienie wykonanego ręcznie wzoru na formę cyfrową. W projektowanych przez nas wzorach zawsze szczególnie ważne są dla nas proporcje i odpowiednie krzywizny, które działają niuansami i każda delikatna zmiana może zmienić charakter produktu. Przeniesienie wypracowanych na modelu linii do programu również wymagało dużo pracy.

ŁS: Wyzwaniem był sam temat, pierwszy raz projektowaliśmy siedzisko. To przedmiot bardzo człowiekowi bliski mentalnie i fizycznie, każdy posiada krzesło codziennie go widzi i używa. To produkt, którego walory użytkowe każdy może subiektywnie ocenić. Wystarczy usiąść aby zweryfikować decyzję projektanta. Dlatego poza estetyką i zabiegami formalnymi musieliśmy zwrócić szczególną uwagę na ergonomię.

Zaprojektowali Panowie niezwykle nowoczesne modele siedzisk dla firmy z ponad stuletnią tradycją, wykorzystującej tradycyjne rzemiosło gięcia drewna... Ile z tej „tradycji” odnajdziemy w najnowszej kolekcji?

ŁS: Nie uciekaliśmy się do interpretacji historycznych wzorów, chcieliśmy zaproponować krzesło odpowiadające na dzisiejsze potrzeby estetyczne. Korzystamy z tradycyjnej dla Famegu metody tworzenia elementów ze sklejki gięto-klejonej oraz odwołujemy się do charakterystycznych nóg o okrągłym przekroju, w celu stworzenia współczesnej odsłony siedziska. Detal w postaci łączenia trzech elementów w jednym miejscu jest interpretacją tradycyjnych metod konstrukcyjnych.

To bardzo bogata seria obejmująca różne rodzaje mebli do siedzenia. Zaproponowali Panowie także różne typy oparć, siedzisk, różne wykończenia i warianty kolorystyczne. Czy taka koncepcja jest odpowiedzią na aktualne trendy w designie, takie jak customizacja i personalizacja produktu?

ŁS: Szeroko pojęta personalizacja produktu na poziomie materiałów i wykończeń jest wpisana w politykę firmy Fameg i dostępna dla wszystkich kolekcji. W projekcie 1620 poszliśmy krok dalej. Dzięki oddzieleniu konstrukcji od elementów sklejkowych (siedzisko i oparcie) klient ma możliwość miksowania kolorów, tworzenie kompozycji kolorystycznych i materiałowych w obrębie jednego mebla. Dodatkowo każdy z mebli może występować w wersji z tapicerką na całości lub w części. To pozwala na stworzenie wielu odsłon tego samego siedziska.

BP: Naszym zamiarem było również stworzenie całościowej oferty do przestrzeni publicznych. Na targach zaprezentowane zostały trzy siedziska – krzesło, fotel i stołek barowy bez oparcia. W rodzinie pojawi się jeszcze stołek barowy z oparciem, stolik wysoki do hokerów i stolik kawowy. Daje to możliwość zagospodarowania wielu przestrzeni jedną rodziną.

Mają Panowie już na swoim koncie projekty dla portugalskiej marki Envy, polskich firm BixBit i Vox. Najnowsza kolekcja krzeseł powstał dla firmy Fameg. Czy to znaczy, że projektowanie mebli staje się Waszą domeną?

BP: Przemysł meblarski jest największym i najwięcej się w nim dzieje w kwestii wzornictwa i potrzeb nowych wzorów. Lubimy projektować meble i choć tak dużo się w tej branży już wydarzyło wciąż widzimy miejsce dla siebie i mamy mnóstwo pomysłów jak jeszcze zaskoczyć klienta.

ŁS: Zaprojektowanie siedziska było naszym marzeniem od zawsze i jest to generalnie jeden z archetypów jakie każdy projektant chce mieć w swoim portfolio, dlatego szczególnie cieszymy się z tej współpracy. Takim tematem jest również oświetlenie, które zaprojektowaliśmy dla wspomnianej marki Envy. Jest jeszcze w Polsce i na świecie :) wiele marek meblowych, z którymi chcielibyśmy stworzyć wspólnie projekt, ale równie chętnie poruszamy się w innych materiach. Mamy ambicje być studiem projektowym zajmującym się szeroko pojętym designem. Mamy doświadczenie w projektowaniu wnętrz, grafiki, porcelany i oświetlenia. Jesteśmy obecnie w trakcie projektowania serii umywalek, mamy w portfolio myjnię chirurgiczną, pracujemy też nad projektami przestrzeni handlowych i mieszkalnych.

BP: Myślę, że wynika to z ciekawości świata, chęci stawiania sobie wyzwań i pozwala na czerpanie z różnych sposobów myślenia. Odpowiadanie na zróżnicowane potrzeby zapobiega zamknięciu się w obrębie jednego tematu, czego chcemy uniknąć.

Czy premiera nowego projektu, jak w przypadku kolekcji krzeseł, na tak ważnej imprezie wystawienniczej jak targi iSaloni w Mediolanie ma szczególne znacznie dla Was jako twórców? Jakie?

BP: Tak, targi w Mediolanie to jedna z najważniejszych imprez w świecie meblarskim i podczas tych kilku dni oczy całego świata skierowane są w tą stronę. Obecność na iSaloni to duża nobilitacja i wyróżnienie. To nasza pierwsza premiera w Mediolanie i mamy nadzieję, że nie ostatnia. Była to dla nas duża nagroda za wielomiesięczną intensywną pracę.

ŁS: Każda premiera i obecność na targach w Polsce i za granicą to zawsze święto dla projektanta i firmy, ale obecność na iSaloni była dla nas wyjątkowa. Jesteśmy młodym studiem, które wciąż się rozwija, a to wydarzenie było potwierdzeniem, że idziemy w dobrym kierunku i warto dalej pracować z dotychczasowym zaangażowaniem. 

Obok mebli, w portfolio studia projektowego Pawlak & Stawarki znajdują się także formy użytkowe z ceramiki i porcelany, a w marcu, na targach ISH we Frankfurcie, zaprezentowany został prototyp umywalki dla marki Marmite. Proszę opowiedzieć nieco więcej o tym projekcie.

BP: Brief zakładał stworzenie umywalki nablatowej z miejscem na kran. Tak jak wcześniej wspominałem, zawsze próbujemy dodać coś więcej do każdego projektu. W przypadku umywalki postanowiliśmy wykorzystać korek maskujący odpływ i dzięki wyniesieniu go do góry stworzyliśmy miejsce odkładcze na mydło itp. Sama idea „wyspy” wewnątrz umywalki już się wcześniej pojawiła, natomiast nasz pomysł łączy dwa elementy w jeden. Zamienia techniczny element maskujący w funkcjonalną półkę. Dodatkowo wstawiamy wylewkę do wnętrza umywalki dzięki czemu zapobiegamy podciekaniu wody na blacie.

ŁS: Podobna idea pojawiała się już od pewnego czasu w naszych rozmowach, mieliśmy szczęście trafić na firmę Marmite, która nie przestraszyła się eksperymentalnego podejścia, teraz kontynuujemy pracę nad tym projektem. Wizualnie, jak w przypadku krzeseł zależało nam na znalezieniu miękkich, płynnych linii opisujących kształt. Cała forma w rzucie z góry zwężą się od strony kranu ku odpływowi sugerując i nadając kierunek spływającej wodzie.

Drewno, sklejka (czy też ogólnie rzecz biorąc materiały do produkcji mebli) oraz ceramika (porcelana) to dwa różne światy. Jak udaje się Wam je pogodzić?

BP: To co nas najbardziej zajmuje podczas projektowania to sposób w jaki produkt funkcjonuje. Staramy się też zawsze dodać coś więcej do każdego projektu. Lubimy eksperymentować z funkcją i materią, często łączymy ze sobą różne światy, jak np. w zestawie „Ramy” dla Envy, gdzie w lampie znalazły swoje miejsce przestrzenie odkładcze, a nawet pojawiło się miejsce na rośliny. Jak wcześniej wspominałem szukamy też ciekawej zasady konstrukcyjnej, która zależy od materiału w jakim pracujemy. Lubimy podejmować wyzwania i wchodzić w obszary nowe, gdzie możemy się czegoś nauczyć, doświadczyć. Proces projektowy jest zawsze ten sam, a obróbki materiału można się nauczyć. Dzięki takiemu podejściu nasze doświadczenia nabyte w jednej dziedzinie mogę być inspiracją do poszukiwania w innych. Miękkie linie są naturalne dla lejnego materiału porcelany, natomiast obróbka drewna preferuje geometryczne, najlepiej proste cięcia, my staramy się bawić formami i przenosić rozwiązania formalne do innych dziedzin. Szukanie granic możliwości materiału staje się tutaj atrakcją.

ŁS: Największa radość w zawodzie projektanta polega właśnie na ciągłej nauce, przystępując do kolejnych projektów zazwyczaj poznajemy technologię producenta. Uczymy się od naszych klientów, poszerzając portfolio zwiększamy jednocześnie nasze kompetencje zawodowe. Mamy więc nadzieję, że przyszłość przyniesie kolejne wyzwania, kolejne technologie do zgłębienia.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Anna Usakiewicz

  • O projektantach

    Założone przez Łukasza Stawarskiego i Bartłomieja Pawlaka studio projektowe Pawlak & Stawarski (www.pawlakstawarski.com) od 2014 r. realizuje projekty we współpracy z przemysłem w kraju i za granicą. Współpracuje również z Concordia Design. W ich portfolio znajdują się projekty m.in. dla Mebli VOX, Alvo Medical, Envy Lighting, Narodowego Centrum Kultury. W studiu powstają projekty z zakresu designu, grafiki użytkowej, architektury wnętrz i wystawiennictwa, a ich realizacje były prezentowane na wystawach i festiwalach designu m.in. w Saint Etienne, Mediolanie, Brukseli, Berlinie, Frankfurcie, Warszawie, Cieszynie i Poznaniu.

 

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH