Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Od 2016 roku Tomek Rygalik tworzy dla własnej marki Tre Product.

Zobacz galerię [12 zdjęć]

Od 2016 roku Tomek Rygalik tworzy dla własnej marki Tre Product.
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: Katarzyna Zacharewicz-Łukaszuk
05 marz 2019 11:29

Tomek Rygalik: forma to emanacja wartości

Projektant, wykładowca, kurator i doktor sztuki. Dyrektor kreatywny czołowych polskich marek meblowych, a od 2016 roku twórca własnej marki: Tre Product. Tomek Rygalik to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego designu.

Stworzył Pan wiele różnorodnych projektów, zarówno dla światowych marek, jak też pod własnym szyldem. Które są Panu szczególnie bliskie i ważne?

Zawsze najbardziej ekscytuję się projektem, nad którym akurat pracuję. Naturalnie, patrząc z perspektywy czasu, mogę wskazać kilka projektów, które miały znaczenie dla mojej ścieżki zawodowej i twórczej. Pierwszym z nich była zabawka z korka, którą zaprojektowałem podczas studiów na wydziale wzornictwa przemysłowego na Pratt Institute w USA. Pokazała mi, jak sprawnie mogę tworzyć rzeczy. To było coś zupełnie innego niż projekty architektoniczne, które wcześniej tworzyłem. Przekonałem się, że takie projektowanie to jest coś dla mnie, bo nie muszę długo czekać na satysfakcję. A z natury jestem dość niecierpliwy.

Kolejnym był projekt samochodu Honda 2010 stworzony w ramach konkursu w 2000 roku. Jury zdecydowało się nagrodzić moją pracę i przekazać ją dalej do rozwoju w dziale projektowym Hondy w Japonii. Ten sukces pokazał mi, że być może jestem predysponowany do tworzenia rzeczy użytkowych, skoro stając w szranki z innymi projektantami z całego świata odniosłem sukces. Pomyślałem sobie wtedy, że widać mam coś do powiedzenia w tej dziedzinie.

Za znaczący uważam też pierwszy projekt rynkowy, za który byłem odpowiedzialny. Było to urządzenie stworzone dla firmy Kodak, łączące w sobie funkcje kamery wideo, cyfrowego aparatu fotograficznego i odtwarzacza MP3. Miałem wtedy okazję po raz pierwszy zobaczyć jak działa „rynkowa machina”. Pojawiły się też moje pierwsze dylematy związane z tym, czy warto robić tak nietrwałe rzeczy, które są jedynie próbą opakowania i sprzedania ludziom najnowszej technologii. Wtedy przekonałem się, że projektowanie, pojmowane jako nadawanie atrakcyjnej formy czemuś, na co nie mam wpływu – na przykład „opakowywanie” technologii czy rzeczy, które mają niską wartość dla człowieka lub krótki „termin ważności” – to nie dla mnie.

Stąd też moja decyzja o podjęciu studiów w Royal College of Art w Londynie. Chciałem się otworzyć i autorsko – nie biznesowo czy usługowo – podejść do designu. W trakcie studiów, na zasadzie eksperymentu wykonałem projekt samonośnego fotela Raw. Okazał się on kolejnym projektem zwrotnicą. Moim założeniem było stworzenie fotela z surowej skóry, którego cała konstrukcja i wizerunek będzie się zawierać w zewnętrznej powłoce. Przy okazji przekonałem się też, że w przypadku mebli i innych prostych przedmiotów codziennego użytku – inaczej niż np. przy urządzeniach elektronicznych – projektant tworzy swoje dzieło na wskroś, podobnie jak w architekturze. Jest odpowiedzialny nie tylko za wizerunek zewnętrzny, ma również wpływ na konstrukcję, sposób działania, walory użytkowe i kompletne doświadczenie mebla. To wszystko tworzy jedność, którą spaja właśnie designer i to on ponosi odpowiedzialność za całość.

W 2015 r. Instytut Wzornictwa Przemysłowego przyznał Panu tytuł Designera Roku. W uzasadnieniu podano, że zdołał Pan stworzyć „własny, rozpoznawalny styl produktów zwłaszcza mebli, charakteryzujący się wyraźnie wyrzeźbionymi bryłami”. A jak Pan określiłby ten charakterystyczny pierwiastek, „rys Rygalika”?

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH