Tomasz Pagowski. Fot. Monika Czajkowska. Set designer: Łukasz Brodowicz / IMATHOME

Zobacz galerię [3 zdjęć]

Tomasz Pagowski. Fot. Monika Czajkowska. Set designer: Łukasz Brodowicz / IMATHOME
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: Anna Usakiewicz
18 sie 2017 08:05

FDD: Tomasz Pągowski opowie o mieszkaniach Polaków i nie tylko

Projektant, kreator, wyznawca konstruktywnego szaleństwa. W programie „Remont w 48h” Tomasz Pągowski urządził już osiemdziesiąt różnych przestrzeni. 6 grudnia będzie jednym z gości specjalnych Forum Dobrego Designu. Przeczytajcie, co mówi o swojej pracy i pasjach.

W programie „Remont w 48h” na antenie Domo+ wykonuje Pan remonty u osób, które chcą odświeżyć swoje mieszkanie, a jednocześnie się tego obawiają. Niedawno zakończył Pan remont własnego „m”. Czy było się czego bać?

To dwie zupełnie różne historie. Po sześciu sezonach „Remontu ”, osoby chętne do udziału w programie wiedzą już w jakich rejonach stylistycznych operuję i cieszę się, że chętnych jest coraz więcej. A i opinie tych, którzy wzięli w nim udział dają poczucie dobrze wypełnionej misji. W sumie trochę im zazdroszczę... Zostawić mieszkanie komuś, kogo darzy się zaufaniem, przynajmniej w sferze estetyki i funkcjonalności, komuś, kto potrafi wczuć się w potrzeby i oczekiwania gospodarzy, jednocześnie nadając ich przestrzeni spójny charakter, który zwykł umykać w rutynie dnia codziennego, to... błogosławieństwo! W moim „m” jedyną osobą, która stała na drodze zdystansowanej beztrosce konstruktywnego tworzenia, byłem ja sam.

Urządzałem już mieszkania architektom i projektantom, którzy mimo głów pełnych własnych pomysłów oddawali w moje ręce swoje wnętrza właśnie po to, by uwolnić się od siebie samych. Właśnie temu musiałem stawić czoła i... owszem, bałem się samego siebie, więc zrobiliśmy z tego program! (śmiech) „Pągowski u Siebie” stał się pewnego rodzaju terapią, ale przede wszystkim psychologiczno-merytorycznym studium remontowania własnej przestrzeni. Do projektu bardzo szybko dołączyło wielu partnerów, część z nich to firmy, które zaufały mi już na etapie realizacji „Remontu w 48h”. „Pągowski u Siebie” jest ogólnodostępny na moim kanale YouTube, gdzie na bieżąco publikujemy kolejne odcinki.

A co najbardziej w remoncie czy urządzaniu mieszkania przeraża Polaków? Jak należy przygotować się do tego, aby „nie polec” na którymś etapie?

Dla każdego inny etap remontu może okazać się problematyczny. W zasadzie ludzie (nie tylko Polacy) dzielą się na dwa podstawowe „typy remontowe”. Pierwszy to ci, którzy spontanicznie biorą się za zmiany swych pomieszczeń i mają problem z ich ukończeniem, utrzymaniem spójnej stylistyki. Drugi typ to ci, co od lat nie potrafią się zabrać za remont, bo ciągle coś staje na przeszkodzie – brakuje pieniędzy lub plan ciągle nie jest doskonały. Wyciągając średnią z tych skrajnych tendencji, przed remontem należy uzbroić się w dwa najważniejsze artefakty: plan z kosztorysem i otwarty umysł. Musimy wiedzieć czego chcemy, musimy wiedzieć gdzie tego szukać i musimy mieć na to pieniądze, ale co najważniejsze, w kryzysowych sytuacjach, musimy być otwarci na zmiany planów i koncepcji stylistycznej, w czym na pewno pomoże roztropnie uwzględniony zapas finansowy. Każdy przypadek jest inny i jeśli mamy zdiagnozowaną jedną z powyższych skrajności, warto poszukać sprawdzonego specjalisty, który pomoże nam uporządkować składowe projektu i pchnąć realizację do przodu.

Co było dla Pana najważniejsze podczas projektowania własnego mieszkania?

W praktyce najtrudniejsze okazało się pogodzenie remontu z planem zdjęciowym w jednej przestrzeni, na której od pewnego momentu trzeba było formalnie zacząć mieszkać i pracować. Dużo prac przeciągało się ze względu na brak operatora lub właściwego oświetlenia. Często przyjeżdżały materiały, ludzie byli w gotowości, ale ja akurat musiałem być na planie „Remontu”. Dochodziło również do nieporozumień związanych z ustaleniami. Ktoś emocjonalnie wyrażał koncepcję dotyczącą danego pomieszczenia i na końcu okazywało się, że nie o tym planie zdjęciowym mówimy. (śmiech)

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

CZYTAJ WIĘCEJ