• Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: Redakcja Dobrzemieszkaj.pl
08 gru 2016 21:00

Maja Ganszyniec: klient IKEA wymaga coraz więcej

Dla masowego producenta projektuje się tak samo jak dla każdej innej firmy, bo każdy chce sprzedać produkt w jak największej liczbie egzemplarzy - twierdzi Maja Ganszyniec, projektantka, autorka kolekcji dla IKEA.


Jak zauważa Ganszyniec, projektowanie dla przemysłu zakłada, że produkt musi być ciekawy i przystępny dla każdego. - Każda firma ma produkty sprzedażowe i wizerunkowe. Te wizerunkowe mają inną rolę biznesową, bo mają wywołać poruszenie i zainteresowanie w mediach. Są droższe, ciekawsze, odważniejsze i w założeniu nie sprzedadzą się w mniejszej ilości egzemplarzy, ale nadal muszą być spójne z wizją i portfolio firmy - podkreśla projektantka.

Jaka jest zatem filozofia pracy projektantki? - Należy proponować nowe rzeczy, bo rynek się zmienia. Wystarczy spojrzeć, jak ogromny postęp jest w technologii – rewolucyjny w ciągu zaledwie dekady - podkresla i dodaje, że jednak nie wszystkie branże są tak postępowe np. samochody na przestrzeni kilkudziesięciu lat nie zmieniły się tak bardzo. Dotyczy to też branży meblowej, która zdaniem Ganszyniec też jest konserwatywna. - Jednak to branża poszukująca i czuła na nowe informacje, materiały i historię, jaką odpowiada ten produkt, ale produkt nie może być "odstraszający", dlatego robimy tylko pół kroku do przodu - zauważa.

Ganszyniec projektuje dla szwedzkiego giganta, jakim jest niewątpliwie IKEA. Jak podkreśla projektantka, szwedzka marka nie może sobie pozwolić na zbyt odważny produkt, bo w tym wypadku nie mówimy o utracie 50 klientów, ale w przypadku błędu aż 50 tys. klientów. Jednocześnie rosną oczekiwania, co do nowości i jakości produktu. - Klient IKEA jest bardzo dobrze wyedukowany - zresztą przez ich samych. Oczekuje coraz ciekawszych wzorów i mądrzejszych rozwiązań - zauważa.

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

CZYTAJ WIĘCEJ