Rodzina lubi odpoczywać na jasnej sofie narożnej. Zimą można stąd śledzić ogień w kominku, latem tuż za nią funkcjonuje wyjście na taras. Fot. Bartosz Jarosz.

Zobacz galerię [18 zdjęć]

Autor: Urszula Tatur
28 lis 2014 11:40

Jasny i przytulny dom. Zobacz jak wyjątkowo wygląda w Święta

Śniegowe ciasteczka delikatne, magiczne i przywołujące zapachy z dzieciństwa. A smak? Taki, jak marzenia. W kaszubskim domu Joanny i Pawła ich nie brakuje. W święta nabierają one szczególnej mocy, doprawione są bowiem spokojem i nadzieją.

Przygotowania do świąt… same w sobie mogą być czasem magii, przemyśleń i skupienia nad rzeczami małymi. Kiedy, tak jak Joanna, dba się o każdy szczegół, przedświąteczne dni wypełnione są przeróżnymi pracami. Jako mama i żona ma cały bagaż obowiązków, jednak mimo to święta po prostu muszą mieć magiczną oprawę. To bowiem leży we wrażliwej, twórczej naturze pani domu.

Już na kilkanaście dni przed świętami przygotowuje się dekoracje, w których wykonanie zaangażowani są wszyscy członkowie rodziny. Joanna dobiera tkaniny, z których później uszyje bieżniki, dekoracje okien, pokrowce na krzesła, a także bombki. W tym roku motywem przewodnim okazał się len, którego naturalną, surową aurę osłodziła czerwono-biała kratka w stylu francuskim. Taki mariaż tworzą na choince bombki w kształcie ptaków, serc i gwiazdek, woreczki na suszone grzyby, serwetki, wstążki... Przy przygotowaniu większych elementów potrzebni są mężczyźni: mąż Paweł oraz dwuletni synek Leon – pierwszy wspiera siłą i pomysłowością, drugi – nieustannie inspiruje.

Nic tak nie buduje klimatu, jak odpowiednie oświetlenie. Świece pojawiają się niemal w każdym kącie. Eksponuje się je w pięknych świecznikach – wyszukanych na aukcjach staroci czy w naczyniach, które mogą pełnić funkcję świeczników – jak choćby pochodzące z lat 20. blaszane pojemniki na sodę i mydło. Joasia jest bowiem mistrzynią w łączeniu stylów i nadawaniu rzeczom drugiego życia. Potrafi sprytnie przejść od surowości właściwej wnętrzom skandynawskim poprzez „zamyślone”, postarzone akcenty shabby shic aż po francuską, wyrafinowaną elegancję. Nic więc dziwnego, że 120-letni kredens, oczyszczony z ciężaru czasów, przeżywa swoją drugą młodość w kąciku jadalnianym. Mebel przechowuje bogatą kolekcję szkła i porcelany – tego współczesnego, i tego z patyną lat, jak garnitur do herbaty Chodzież z 1900 roku. Lubię szkło, stare kryształowe kieliszki, ale też proste formy, które eksponują zawartość i są piękne same w sobie – tak o jednej ze słabości opowiada Joanna.

Równym zamiłowaniem pani domu darzy także inne drobiazgi: polski przedwojenny emaliowany chlebak, ustawiony na komodzie w salonie, pełniący funkcję szkatuły na świece czy paterę stylizowaną na staroć – spełniającą rolę świecznika. Ostatnio aranżację salonu powiększyły dwa wyjątkowe meble. Pierwszy z nich to fotel, którego renowacji Joanna podjęła się osobiście. Zniszczony „staruszek” po kilkudniowej pracy zyskał nową lnianą tapicerkę i świeży, rozbielony wygląd.

Drugi z mebli – drewniana biblioteczka stylizowana na francuski gabinetowy sprzęt, zaprojektowana została przez Joannę, stworzona zaś przez małżonków wspólnie. By nadać jej charakterystyczny styl, zamówili ręcznie robione dekory i listwy. Przy takich pracach liczy się detal i dbałość o szczegół. Meble, a także wiele innych pięknych prac Joanna pokazuje na swoim blogu: www.mygreencanoe.blogspot.com. W wirtualnym świecie Green Canoe autorka jak rzadko kto potrafi zarazić ludzi pasją do upiększenia przestrzeni wokół siebie, zdradzając techniki i etapy prac, a przede wszystkim stwarzając wyjątkowy, pogodny i pełen miłości do świata klimat, dzięki któremu blog cieszy się ogromną popularnością.

Stylizacja wnętrz i projektowanie to pasja Joanny, co znajduje odzwierciedlenie w domu, tworzonym z widoczną radością przez całą rodzinę. Na pytanie, co chcieliby znaleźć pod świątecznym drzewkiem, właściciele odpowiadają jednogłośnie, że jedyne prezenty, na które czekają co roku – to zdrowie i obecność bliskich. W pełnym miłości i spokoju domu wzajemna bliskość wydaje się czymś tak naturalnym, jak oddychanie. Wspólne dekorowanie choinki i stołu, wspólne pieczenie ciasteczek, pierwszy zachwyt dziecka przy Bożonarodzeniowym drzewku – świąteczne emocje są, podobnie jak dom Joanny i Pawła – pełne prostoty, ale absolutnie magiczne.

Tekst: Beata Leszczyńska.

Stylizacja: Green Canoe.

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH