Skocz do zawartości


Zdjęcie

Wspierajmy się- wymiana doświadczeń projektantów.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 malgorzataamazur@gmail.com

malgorzataamazur@gmail.com
  • Members
  • 31 postów

Napisano 12 luty 2009 - 05:27

Myślę , że przyszła najwyższa pora na założenie takiego tematu, w którym możemy podzielić się doświadczeniami zdobytymi na poligone wnętrz.
Może macie jakieś ciekawe historie związane z waszymi projektami, realizacjami, związane z pracą z klientem?
Nie muszą byc to tylko złe doświadczenia, może właśnie klient nuczył Was czegoś ciekawego, przydatnego?
Zapraszam do dyskusji.

#2 Meble Kornig

Meble Kornig
  • Members
  • 92 postów

Napisano 24 kwiecień 2009 - 07:18

W moim przypadku jest pewne jedno i to na 100% projekty, które przygotowuje a następnie realizuje uzgadniam z kobietami. I niema tutaj jakichś podtekstów w tej materii jestem prawdziwym zawodowcem i nie pozwoliłbym sobie na jakieś głupie, dogaduszki, przez co klientka, choć przez chwilę mogłaby się czuć nie komfortowo współpracując ze mną. Wracając do tematu kobiety naprawdę mają zawsze świeże i ciekawe spojrzenie na propozycje, które im przedstawiam a do tego jakąś wizje i wyobraźnię. No cóż może nie wszystkie, ale 5% kobiet bez wyobraźni to góra. Natomiast tyle samo procentowo jest mężczyzn, którzy, mają wyobraźnię urządzając swoje wnętrze. Spośród 10 moich stałych, ulubionych klientów jest tylko jeden facet, z którym współpraca jest bardzo ciekawa. Jedno z moich ciekawszych i niezapomnianych wspomnień to współpraca z klientką, z którą wspólnie projektowałem jedno z jej wnętrz siedząc po turecku na podłodze przy ścianie i wykonując różne szkice a nasze pomysły przelewając na papier a ile przy tym zużyłem papieru to jest historia. Oczywiście, że takie sytuacje nie są codziennością, ale właśnie za te i podobne chwile kocham swoją pracę a jeżeli jesteś świadomy, iż stworzyłeś coś nietypowego, wyszukanego i jest to jedyny egzemplarz na świecie to można się czuć naprawdę wspaniale.

#3 malgorzataamazur@gmail.com

malgorzataamazur@gmail.com
  • Members
  • 31 postów

Napisano 05 maj 2009 - 06:57

No tak,
wiadomo kobiety przeważnie przejawiają inicjatywę i czasem i lepiej, nie ma nic gorszego niż mężczyzna snujący i jęczący po sklepach z meblami, za swoją żoną i projektantką. Znamy to tez z zakupów ciuchowych.
Częściej kawalerzy którzy sami przychodzą do projektanta sa aktywni określaja swoje upodobania bo ....muszą , żona za nich tego nie zrobi.
A mąż gdyby nawet chciał to nie pozwoli mu ukochana, bo to kobieca działka.

#4 Meble Kornig

Meble Kornig
  • Members
  • 92 postów

Napisano 07 maj 2009 - 07:56

Tutaj nie mogę się zgodzić Małgosiu, iż przejawianie inicjatywy leży po stronie kobiety. Wyobraź sobie życie gdzie w związku wszelka inicjatywa leży zawsze po jednej stronie musi to być bardzo bezpłciowe i smutne. W końcu ludzie powinni dobierać się pod względem zainteresowań i temperamentu inaczej to wszystko niema sensu.

#5 Guest_smigna project_*

Guest_smigna project_*
  • Guests

Napisano 08 maj 2009 - 09:31

a co powiecie na "snującą się " żonę ? miałyśmy ostatnio (tzn. my wspólniczki smigna) taką właśnie przygodę: mążna początku szybko objaśnił kwestie techniczne łazienek - gdzie sa wypusty, kominy, co możemy jeszcze zmienić z hydrauliką i wydawało się, ze teraz kolej na żonę - nic bardziej mylnego: dopuścił ją do głosu po 2 godzinach kiedy zbuntowana stwierdziła, ze ona nie chce w tej łazience tylu szafek i wcale nie zależy jej na funkcjonalności i zeby sie tak nie martwił o to czy na płytkach i kabinie będzie znać wodę BO I TAK ON NIE CZYŚCI !!!! tej łazienki hahaha...było fajnie nasz miły pan oddał natychmiast władzę żonie i zrobiłyśmy falowane połeczki a niech się wykonawcy martwią jak to zrobić :)

#6 Studio Aranżacji Wnętrz Tryton

Studio Aranżacji Wnętrz Tryton
  • Members
  • 447 postów

Napisano 30 sierpień 2011 - 07:06

Ja miałam niesamowity przypadek klienta.
Miałam pewne małżeństwo gdzie Pan domu siedział w domu i od czasu do czasu pracował charytatywnie.
Pani domu pracująca kobieta ( wydawało by się że powinna być twarda, ze względu na wykonywany zawód)
W domu sami faceci, którzy kompletnie zdominowali kobiecinę.
Kiedy doszło do wybierania firmy wykonującej kuchnie zaczęły się schody.
Pan wszystko zmieniał, kręcił, powtarzał się, żonie kazał się nie wtrącać a mi w pewnym momencie powiedział, że Pani w salonie bardziej mu się podoba wizualnie i zemną już nie będzie gadał.
Podziękowałam za współpracę po telefonie w niedzielę z pretensją, że salon który wybrał nie pracuje w niedzielę o 23 godzinie. ( z tą panią która była ładniejsza:) )
Współczuję kobiecie i cieszę się, że nie musiałam z tym Panem dalej współpracować.
http://www.projektywnetrza.pl




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych