Miękkie kanapy, puszysty dywan, obficie udrapowane firanki i zasłony, wszystko w stonowanych, jasnych barwach. Nie ma wątpliwości, znajdujemy się w przytulnych i eleganckich wnętrzach. Fot. Tomek Markowski.

Zobacz galerię [6 zdjęć]

Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
02 lut 2009 13:39

Kuchnia częściowo otwarta na salon: aranżacja w beżach

Kuchnia jest częścią stosunkowo dużego apartamentu, którego właściciele cenią sobie szyk i niewymuszoną, bezpretensjonalną elegancję. Potrzebowali wnętrz, które sprzyjałyby zarówno twórczemu skupieniu umysłu, jak i relaksowi.

W ich aranżacji nie odnajdziemy więc żadnych szaleństw i ekstrawagancji – wyznaczony im styl to ponadczasowa, uniwersalna elegancja. Choć te określenia wydają się zbyt wieloznaczne i nieco zdewaluowane, to jednak najlepiej opisują to mieszkanie. Ono takie właśnie jest. W kuchni na efekt „dobrego tonu” złożyły się między innymi wykorzystane materiały.

Meble z czereśniowego drewna

Większość mebli wykonana została z czereśniowego drewna o nasyconej, ciepłej barwie. Dzięki temu, że uchwyty frontów w szafkach i szufladach mają postać przytwierdzonych do ich górnej krawędzi metalowych listew, żadne „obce” elementy nie zakłócają harmonii dużych, drewnianych powierzchni.

Dla zachowania „optycznej równowagi” prostokąt czereśniowego drewna znalazł się też na ścianie za okapem. Lekkości, światła i elegancji przydają całości górne szafki, których fronty wypełniło matowe, podświetlane szkło. Za ostateczny szlif odpowiadają wysmakowane, niekuchenne detale: grafiki na ścianie, zegar z czarnym cyferblatem czy wreszcie ustawione na blacie roboczym… małe akwarium.

Kuchnia otwarta

Stylistyczna nieostrość, czyli zacieranie granic między tym, co „kuchenne” i „salonowe” to zabieg konieczny w przypadku kuchni otwartych. Podobnie jak wprowadzanie elementów, które mają częściowo przesłonić kuchenny rozgardiasz. W tym przypadku jest to ułożony na planie litery „L” murek z cegieł. Nieco wyższego od poziomu blatów roboczych skutecznie maskuje widok strefy zlewozmywaka i pełni rolę baru.

Murek wygląda trochę jak pozostawiony przez robotników kawałek ściany, nie ma jednak nic wspólnego z niefrasobliwością. Te same cegły, w funkcji czysto dekoracyjnej, pojawiają się na ścianie łączącej salon z holem. Wypełniono nimi trzy podświetlone wnęki, które stały się idealnym miejscem eksponowania dekoracyjnych przedmiotów. Wykonane ręcznie – każda jest niepowtarzalna – postarzane cegły przypominają też odsłonięty fragment muru jakiegoś średniowiecznego zamczyska.

WASZE KOMENTARZE (2)

DODAJ KOMENTARZ
  • dorota, 2012-08-30 12:59:43

    piękna kolorystyka. piękna kuchnia. jedynie stół z krzesłami dałabym bliżej kuchni, a kanapy - od strony kominka, przytulniej
  • Zainteresowana, 2011-08-08 21:32:02

    Super bardzo mi się podobają szafki i ta ściana na 3 zdjęciu

POLECAMY W SERWISACH