Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Pierwotnie kuchnia stanowiła małe, częściowo zamknięte pomieszczenie. Decyzja o wyburzeniu ściany była oczywista zarówno dla projektanta, jak i właścicieli mieszkania. Fot. Monika Filipiuk.

Zobacz galerię [4 zdjęć]

Pierwotnie kuchnia stanowiła małe, częściowo zamknięte pomieszczenie. Decyzja o wyburzeniu ściany była oczywista zarówno dla projektanta, jak i właścicieli mieszkania. Fot. Monika Filipiuk.
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
18 lut 2009 13:50

Miasto nocą

Kiedy jest się koneserem wina, a jednocześnie ma małe dziecko, pozostaje jedno rozwiązanie – zaaranżować we własnym mieszkaniu winiarski zakątek.

To pierwsze wspólne mieszkanie młodego małżeństwa z dzieckiem. Urządzając je chcieli, aby było nowoczesne, wygodne i przytulne zarazem. No i żeby nie narażać budżetu na zbyt wysokie koszty, stąd od razu wykluczone zostały ekskluzywne materiały wykończeniowe. O oryginalności całego wnętrza przesądziły zatem niekonwencjonalne pomysły architekta. A zadanie nie było łatwe – na stosunkowo niewielkim metrażu trzeba było dodatkowo przewidzieć specjalne miejsca do przechowywania i picia wina. Traktowana z wielką celebrą degustacja szlachetnych trunków jest bowiem ulubioną rozrywką małżonków, zwłaszcza w długie, zimowe wieczory.

Nie dziwi zatem, że ośrodkiem połączonych przestrzeni kuchni i salonu stał się duży bar. Ustawiony na planie litery „L” stanowi on umowną granicę między strefą kuchenną i wypoczynkową, i jest na tyle wysoki (110 cm), by przysłonić kuchenny rozgardiasz. Pełni też podwójną, pragmatyczno-reprezentacyjną funkcję. Z jednej strony mamy tu pojemne szafki i blat roboczy, z drugiej – „podstawę” do długich rozmów przy lampce wina. Konstrukcja barowa ma atrakcyjny wygląd. Blendę ze zwykłego laminatu obudowano pionowymi deskami różnej wysokości, które zostały przymocowane w pewnej odległości od niej. Podświetlone od spodu dają efekt nocnej panoramy miasta.I jeszcze niespodzianka – wystarczy schwycić odpowiednią deskę, by wysunąć cargo z kieliszkami i kolejnymi butelkami dobrego trunku.

Na zasadniczą ekspozycję butelek stworzona została specjalna drewniana półka „przytulona” do lodówki. A poza tym kuchnia jest funkcjonalnym, przyjaznym użytkownikom zakątkiem mieszkania. Mamy tu wszystkie, dobrze rozplanowane i wyposażone strefy pracy. Za przytulną atmosferę odpowiadają ciepłe kolory: żółty, czerwień i brąz, które „dogrzewają” chłodną szarość jednej ze ścian i większości kuchennej zabudowy. Skutecznie zamaskowane barem, stają się widoczne dopiero wtedy, gdy spojrzymy na kuchnię... „od kuchni”.

WASZE KOMENTARZE (3)

DODAJ KOMENTARZ
  • Zainteresowana, 2011-08-05 15:19:26

    Fajny bar
  • gość 2, 2009-03-11 09:50:32

    Na stelażu podobno miało leżeć szkło na którym stać miały książki.

    Wiem bo czytałem.
  • Gość, 2009-02-26 15:40:31

    ale po co ten stelaż na suficie?

POLECAMY W SERWISACH