Pierwotnie kuchnia stanowiła małe, częściowo zamknięte pomieszczenie. Decyzja o wyburzeniu ściany była oczywista zarówno dla projektanta, jak i właścicieli mieszkania. Fot. Monika Filipiuk.

Zobacz galerię [4 zdjęć]

Pierwotnie kuchnia stanowiła małe, częściowo zamknięte pomieszczenie. Decyzja o wyburzeniu ściany była oczywista zarówno dla projektanta, jak i właścicieli mieszkania. Fot. Monika Filipiuk.
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
18 lut 2009 13:50

Miasto nocą

Kiedy jest się koneserem wina, a jednocześnie ma małe dziecko, pozostaje jedno rozwiązanie – zaaranżować we własnym mieszkaniu winiarski zakątek.

To pierwsze wspólne mieszkanie młodego małżeństwa z dzieckiem. Urządzając je chcieli, aby było nowoczesne, wygodne i przytulne zarazem. No i żeby nie narażać budżetu na zbyt wysokie koszty, stąd od razu wykluczone zostały ekskluzywne materiały wykończeniowe. O oryginalności całego wnętrza przesądziły zatem niekonwencjonalne pomysły architekta. A zadanie nie było łatwe – na stosunkowo niewielkim metrażu trzeba było dodatkowo przewidzieć specjalne miejsca do przechowywania i picia wina. Traktowana z wielką celebrą degustacja szlachetnych trunków jest bowiem ulubioną rozrywką małżonków, zwłaszcza w długie, zimowe wieczory.

Nie dziwi zatem, że ośrodkiem połączonych przestrzeni kuchni i salonu stał się duży bar. Ustawiony na planie litery „L” stanowi on umowną granicę między strefą kuchenną i wypoczynkową, i jest na tyle wysoki (110 cm), by przysłonić kuchenny rozgardiasz. Pełni też podwójną, pragmatyczno-reprezentacyjną funkcję. Z jednej strony mamy tu pojemne szafki i blat roboczy, z drugiej – „podstawę” do długich rozmów przy lampce wina. Konstrukcja barowa ma atrakcyjny wygląd. Blendę ze zwykłego laminatu obudowano pionowymi deskami różnej wysokości, które zostały przymocowane w pewnej odległości od niej. Podświetlone od spodu dają efekt nocnej panoramy miasta.I jeszcze niespodzianka – wystarczy schwycić odpowiednią deskę, by wysunąć cargo z kieliszkami i kolejnymi butelkami dobrego trunku.

Na zasadniczą ekspozycję butelek stworzona została specjalna drewniana półka „przytulona” do lodówki. A poza tym kuchnia jest funkcjonalnym, przyjaznym użytkownikom zakątkiem mieszkania. Mamy tu wszystkie, dobrze rozplanowane i wyposażone strefy pracy. Za przytulną atmosferę odpowiadają ciepłe kolory: żółty, czerwień i brąz, które „dogrzewają” chłodną szarość jednej ze ścian i większości kuchennej zabudowy. Skutecznie zamaskowane barem, stają się widoczne dopiero wtedy, gdy spojrzymy na kuchnię... „od kuchni”.

WASZE KOMENTARZE (3)

DODAJ KOMENTARZ
  • Zainteresowana, 2011-08-05 15:19:26

    Fajny bar
  • gość 2, 2009-03-11 09:50:32

    Na stelażu podobno miało leżeć szkło na którym stać miały książki.

    Wiem bo czytałem.
  • Gość, 2009-02-26 15:40:31

    ale po co ten stelaż na suficie?

POLECAMY W SERWISACH