Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Faktura ściany nad blatem powstała dzięki użyciu gładzi szpachlowej. Obok kostek mozaiki widać tu wyciskane i podmalowane wzory. Ścianę pokryto kilkoma warstwami perłowego werniksu akrylowego, który pełni też funkcję impregnatu. Fot. Bartosz Jarosz.

Zobacz galerię [6 zdjęć]

Faktura ściany nad blatem powstała dzięki użyciu gładzi szpachlowej. Obok kostek mozaiki widać tu wyciskane i podmalowane wzory. Ścianę pokryto kilkoma warstwami perłowego werniksu akrylowego, który pełni też funkcję impregnatu. Fot. Bartosz Jarosz.
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
07 maj 2009 13:14

Plastyka fakturowana

Bo, jak mówi Hanna Dzieciniak, skoro nie ma „standardowych” osób, po co tworzyć „standardowe” mieszkania? Każde aranżowane przez nią wnętrze to osobna opowieść o kolorach, fakturach, materiałach, ale także o ludziach, którzy je zamieszkują.

Jak zaczęła się Pani przygoda z... no właśnie, i tu – na poziomie definicji – pojawia się problem: z projektowaniem, aranżacją, upiększaniem czy może „plastyczną obróbką” wnętrz? Jak należy właściwie określić dziedzinę, którą się Pani zajmuje?
Cóż, tak to ze sztuką – także tą użytkową – bywa, że wymyka się definicjom (śmiech). Z pewnością nie mam nic wspólnego z architekturą, z projektowaniem właściwie też nie. Ukończyłam Wydział Sztuk Pięknych w Toruniu, kierunek pedagogiczny, i przez całe życie param się dydaktyką. Uczenie plastyki i uwrażliwianie młodych na ludzi na piękno to moje podstawowe zajęcie. A przygodę z „plastyczną obróbką wnętrz”, jak to Pani ładnie określiła, zaczęłam od remontu własnego domu. Do głowy mi nie przyszło, by prosić o pomoc architekta. Uznałam, że sama najlepiej wiem, co mi się podoba, jak powinny być rozmieszczone sprzęty i meble, by odpowiadały moim codziennym ścieżkom i czynnościom. A że mam zdolności plastyczne, byłam też w stanie sama wszystko wykonać.

Dziś urządzanie własnego mieszkania to już prawie nałóg. Czuję się niekomfortowo, jeśli co jakiś czas nie poprzestawiam mebli czy nie zmienię wyglądu ścian (śmiech). Przyjaciołom, którzy nas odwiedzają, spodobały się moje pomysły, zaczęły się sypać prośby o pomoc w urządzeniu czy remoncie mieszkania. Potem efekty oglądali ich znajomi, którzy prędzej czy później też remontowali swoje domy... I tak to się zaczęło. Nie pamiętam, żebym pracowała nad mieszkaniem kogoś, kto byłby mi zupełnie obcy – wszystko pozostaje w kręgu bliższych lub dalszych znajomych.

Wchodzi Pani do mieszkania takiej znajomej osoby i...
I po kilku minutach wiem, jak dane wnętrze powinno wyglądać. Podobno o naszym stosunku do danego człowieka przesądzają 3 pierwsze sekundy kontaktu. Podobnie jest ze mną i wnętrzami. Zwykle trzymam się tej pierwszej, ogólnej wizji i już tylko dopracowuję detale, dobieram techniki. Mówiąc szczerze, najważniejsze są dla mnie ściany, ich dekorowanie. To najbardziej lubię robić. Tylko wie Pani, jakieś meble i urządzenia trzeba tam jednak wstawić. Kończy się więc tak, że czuwam nad aranżacją całości, żeby mi nikt nie popsuł efektu i np. nie zasłonił szafą mozaiki (śmiech).

A jak było w przypadku tej kuchni?
Też zaczęło się od ścian, konkretnie – od farby w odcieniu kartofla. Zwykle sama mieszam kolory, dodaję pigment, tym razem wpadł mi w oko gotowy produkt z oferty Duluxa. Jestem plastykiem, najbardziej liczy się dla mnie właśnie gra kolorów. Do „kartoflanych” ścian dopasowałam barwę mozaiki, potem nadałam jej kształt. Aby rozjaśnić całość zdecydowaliśmy się z właścicielami na białe meble. Potrzebny był jeszcze mocniejszy, żywy akcent, stąd turkusowoniebieskie zasłony, żyrandol i inne kuchenne gadżety. Przyjaciołom zależało na estetycznej spójności wnętrz. Powierzyli mi więc nawet zakup kuchennej zastawy – nie ma tu talerza, który nie spełniałby estetycznej funkcji.

Nad czym Pani obecnie pracuje?
Mój nowy „konik” to decoupage – z serwetek, kolorowych papierów wycina się małe fragmenty, przykleja, a potem pokrywa lakierem (30-40 warstw). Tradycyjnie ta technika służy zdobieniu niewielkich przedmiotów, ja przeniosłam ją na większe powierzchnie. Na przykład w tym mieszkaniu, w sypialni, ściana i meble są pokryte wycinankowymi różami, wychylającymi się spomiędzy warstw farby.

WASZE KOMENTARZE (2)

DODAJ KOMENTARZ
  • Zainteresowana, 2011-07-14 19:05:02

    fajny pomysł z ta mozaiką
  • Studio Aranżacji Wnętrz Tryton, 2010-05-21 14:35:09

    Piękna mozaika, gratuluje pomysłu.

    Agata

POLECAMY W SERWISACH