Kontrastowa kolorystyka zabudowy meblowej ma nietypowy układ – jasne są szafki stojące, a ciemne – wiszące. Rozdzielają je tafle piaskowanego szkła. Fot. Monika Filipiuk.

Zobacz galerię [5 zdjęć]

Kontrastowa kolorystyka zabudowy meblowej ma nietypowy układ – jasne są szafki stojące, a ciemne – wiszące. Rozdzielają je tafle piaskowanego szkła. Fot. Monika Filipiuk.
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
11 cze 2009 10:19

Tylko kilka kroków

Za nowoczesnym wystrojem kryją się mury krakowskiej kamienicy, pamiętające czasy, gdy lodówki były meblami, chłodzącymi dopiero po wsypaniu do nich lodu. Niewielka kuchnia, skrojona na potrzeby współczesnych mieszkańców, jak przed laty pozostaje na uboczu salonu, zyskując jednak reprezentacyjny fason.

 Moda każe burzyć ściany i otwierać wnętrza, a kuchnię urządzać jako część salonu. Tak pożądana przestrzeń nie musi jednak przekładać się na cenne metry powierzchni. Można też inaczej – kuchnia, owszem otwarta i reprezentacyjna, ale jak najbardziej ukryta, mała i maksymalnie ergonomiczna. Takie właśnie rozwiązanie wybrała pani domu. Kuchnia zajmuje dużą wnękę na skraju salonu, jadalni i kącika do pracy.

Aby zamaskować jej obecność, zrezygnowano z wydzielenia jej obrysu innym rodzajem wykończenia podłogi. Dębowy parkiet, bejcowany na kolor orzecha, pokrył całą powierzchnię dziennej części mieszkania. Jego chłodny brąz w nowoczesnym otoczeniu dał efekt mieszczańskiego, solidnego postarzenia oraz mocne podstawy elegancji ponad zmieniającymi się trendami. Dębowe usłojenie to jeden z cytatów stylistycznych łączących elementy wystroju. Drewno dębu, ale barwione na wenge, jest budulcem stołu jadalnianego oraz górnej zabudowy w kuchni - jak kilka kostek czekolady, osładza nastrój i nigdy się nie nudzi. W pierwotnej wizji właścicielki meble w kuchni miały mieć ciemny kolor.

Ostatecznie został zrealizowany pomysł projektantki: dolna zabudowa – jasna, a górna – ciemna, a do tego duża ilość piaskowanego szkła. Wnętrze zyskało nieistniejącą, tak naprawdę, przestrzeń i kolorystyczny kamuflaż. Uwypuklił on otoczenie jadalni, a kuchnię przesunął na dalszy plan. Pomieszczenie kuchni zajmuje niespełna 6 m2 i pozbawione jest okna. Mimo to, nie ma tu ani ciasnoty, ani braku światła. Wręcz przeciwnie, mała powierzchnia jest zaletą, a pomiędzy strefami trójkąta roboczego – lodówką, płytą grzejną, zlewozmywakiem – jest zaledwie kilka kroków.

WASZE KOMENTARZE (3)

DODAJ KOMENTARZ
  • Zainteresowana, 2011-07-14 18:52:32

    Prosto i pięknie
  • placebo, 2009-06-22 14:54:59

    samo biurko i mi się podoba, ale jego położenia nie rozumiem
  • pluteq, 2009-06-10 14:17:29

    Bardzo spodobało mi się to biurko - w mieszkaniu (jak i całej kamiennicy) spotykają się nowoczesność i tradycja.

POLECAMY W SERWISACH