Płytki na ścianach, w zielonożółty, „pasiasty” deseń, podobnie jak te jasne, którymi wyłożono podłogę, pochodzą z angielskiej firmy Petrarces. Zostały wyprodukowane metodą „ręczną” – każdą z nich „stworzono” oddzielnie. Fot. Monika Filipiuk.

Zobacz galerię [4 zdjęć]

Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
21 sty 2009 09:58

Lekcja krykieta

Nie tylko kobiety potrzebują toalety. Tą myślą kierowała się architektka projektując „bardzo angielską” łazienkę w domu pewnego młodego małżeństwa.

Dom, w którym jest ta łazienka, urządzony został w stylu angielskim. Niemal w każdym pomieszczeniu widać tutaj „kobiecą dłoń”. Ta łazienka miała nieco odbiegać od „romantyzmu w damskim wydaniu”. Jej użytkownik – pan domu – chciał czuć się w tutaj „swobodnie”. Z założenia nie powinna „przytłaczać” go typowo kobiecymi ozdobnikami (słodkimi kolorami, motywami roślinnymi itp.). I taka właśnie jest.

W męskim stylu

Dominuje tutaj barwa zieleni przełamanej żółcią. W tej tonacji są płytki, którymi wyłożona została ściana „do lamperii”. Na jej tle odcina się, jedyny w tym pomieszczeniu (niezaprzeczalnie nawiązujący do reszty domu), kobiecy akcent – jasnokremowa umywalka w kształcie kwiatu. Po za nią nic nie sugeruje „obecności płci pięknej” w łazience.

Przykładem „męskiego charakteru” tego wnętrza jest, rzadko spotykany w toaletach prywatnych, pisuar.

Bez wanny

Zrezygnowano natomiast z wanny. Zamiast niej zamontowana została kabina prysznicowa, pozbawiona brodzika, wyłożona płytkami z powściągliwym, „męskim” wzorem.

Subtelne dekoracje

Dekoracji nie „odpuszczono sobie” zupełnie. Na wysokości lamperii wbudowane są przezroczyste płytki-ramki ze zdjęciami. Z powodzeniem zastępują królujące w stylistyce angielskiej motywy kwiatowe, wykorzystują bowiem inny, równie „angielski” motyw – grających w krykieta.

WASZE KOMENTARZE (3)

DODAJ KOMENTARZ
  • jamorek, 2010-11-08 10:50:37

    a ja uważam, że jest ładna i ponadczasowa, ciekawi mnie tylko cena i dostępność płytek w paseczki i wzorki.
  • Magda.lena, 2009-04-04 10:30:53

    ja bym tych paseczków na dłuższą metę nie strawiła. jakoś mnie gryzą.
  • motor, 2009-02-10 11:33:25

    żelazna konsekwencja, nie ma co , trochę jak w hotelu

POLECAMY W SERWISACH