Umywalki o asymetrycznym kształcie, wybrane z oferty firmy Roca, stoją na szafce wyposażonej w pojemną szufladę. Ogromne lustro na ścianie dodaje głębi temu stosunkowo wąskiemu wnętrzu. Fot. Monika Filipiuk.

Zobacz galerię [5 zdjęć]

Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
17 lis 2009 11:57

Tajne przez intymne

Idealnie skrojony garnitur, nienaganne maniery – taki jest James Bond. A wokół niego najpiękniejsze kobiety, luksusowe wnętrza i drogie samochody. Taki jest też prezentowany salon kąpielowy.

Łazienki odgrywały ważną, choć niedocenioną, rolę w filmach o agencie 007. Tu mieliśmy okazję podziwiać nagi tors Seana Connery i podglądać jego dziewczyny.
Wydaje się, że ta łazienka byłaby idealna dla ich gier i gierek. Znajduje się na piętrze dwurodzinnego domu, zbudowanego kilkanaście lat temu. Właściciele postanowili poddać go gruntownemu remontowi, a właściwie przebudowie wnętrz, unowocześniając ich styl. Parter zamieszkują seniorzy rodu, piętro – średnie pokolenie z dziećmi. W związku z tym, że dla najmłodszych przewidziano osobną łazienkę, rodzice mogli sobie zafundować intymny salon kąpielowy. Wnętrze ma dwa wyraźnie zaznaczone „centra operacyjne”: wannę oraz umywalki. Obie strefy wyróżniają się odważną, oryginalną aranżacją. Uwagę zwraca nie tylko wyposażona w rozbudowany system hydromasażu wanna, ale także sufit nad nią. Część jego powierzchni została pokryta tworzywem sztucznym, które po naciągnięciu tworzy lustrzaną fakturę. Na czarnym barizolu (bo o nim mowa) umieszczono małe świecące diody, które dają efekt rozgwieżdżonego nieba.

Dla uatrakcyjnienia kąpieli – na specjalne życzenie pana domu – na ciemnej, surowej ścianie zawisł telewizor, otoczony światłami. Wszystko razem przypomina fragment multimedialnego -gabinetu, w którym za chwilę agent 007 otrzyma tajne zadanie. Z myślą o umywalkach projektantka zbudowała (mniej więcej na 2/3 długości łazienki) ściankę, o którą wsparty został drewniany blat. Na nim stanęły dwie kuliste, o asymetrycznych krawędziach misy. Ich otoczenie dorównuje majestatem oprawie wanny: idealnie okrągłe, podświetlone lustro wygląda jak otwór w ściance – niczym wejście do tajnego tunelu, dzięki któremu Bond znowu wydostaje się z opresji. To jednak nie koniec niespodzianek. Za ścianką kryją się, zainstalowane podtynkowo, sedes i bidet. Ten intymny, niewidoczny z perspektywy łazienki zakątek został wyposażony w nietypowe, „podłogowe” źródło światła: na specjalnej aluminiowej konstrukcji ułożono satynową pleksi, a pod nią – świetlówki. Podłoga tutaj nie tylko świeci – jej podwyższenie potraktowano jak donicę. Czyżby za chwilę zza kwiatów miał wyłonić się... tors Bonda?

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH