• Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
15 lut 2009 19:41

KnOckoutDesign

Są cztery, pochodzą z Poznania. Znają się od dziecka. Inspirują je te same motywy, choćby bajka z dzieciństwa „Zaczarowany ołówek”. Młode i bardzo twórcze.

 Marta, Magdalena, Dorota i Maya, pod marką Knockout Design, projektują przedmioty, które oscylują na granicy sztuki użytkowej i szalonego designu. Skąd ta skłonność do tworzenia rzeczy potrzebnych, ale z dużym ładunkiem dystansu do świata? Chyba z potrzeby nokautowania tego, co już opatrzone, znane z codzienności, przez co szare i oczywiste, pozbawione niezbędnego elementu zaskoczenia, który dodaje życiu temperatury.

Rzeczom z otaczającego świata (a są to często przedmoty bardzo banalne, czy wręcz intymne) nadają nowe funkcje, co sprawia, że ich projekty są przekornie (a niekiedy nawet „skandalicznie”) zaskakujące. W swoich pracach wykorzystują rzeczy dobrze nam znane, w na nowo zinterpretowanej formie: ołówki trafiają na biurko, tyle że jako elementy konstrukcji lampy, zielona murawa na blat stołu, a pęk tamponów (przewiązany czerwoną wstążką) staje się stojakiem na wizytówki.

Nokautują prozę życia, swego głównego przeciwnika, umieszczeniem go w nowej roli, odartej ze standardowych skojarzeń i kontekstów. Łamią znane kody, by na nowo szyfrować przedmioty codziennego użytku.

KnOckoutDesign KnOckoutDesign KnOckoutDesign KnOckoutDesign

Fotel „Meluzyna” odsyłający do legendy o kobiecie, która zamieniła się w pół-człowieka, a w pół-skrzydlatego węża. Mebel tajemniczy i niedookreślony w swej ażurowej formie.

KnOckoutDesign
fot. KnOckoutDesign

Instalacja „The time is now” pokazywana na Gdynia Design Days 2008. Metaforyczne zwolnienie czasu po to, by dostosować tempo biegnących sekund do potrzeb człowieka. Zwolnij, a „chwilo trwaj!” stanie się faktem.

KnOckoutDesign
fot. KnOckoutDesign

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH