Marek Adamczewski, prorektor ds. kształcenia i rozwoju Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, pracownik Instytutu Wzornictwa Przemysłowego. Fot. IWP
Marek Adamczewski, prorektor ds. kształcenia i rozwoju Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, pracownik Instytutu Wzornictwa Przemysłowego. Fot. IWP
Autor: Redakcja Archiconnect.pl
22 kwi 2016 12:00

O innowacyjności w projektowaniu opowiada Marek Adamczewski IWP

O budowaniu innowacyjności przedsiębiorstw dzięki wzornictwu rozmawiamy z prof. dr hab. Markiem Adamczewskim, prorektorem ds. kształcenia i rozwoju Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku.

Jaką wartością dla wzornictwa przemysłowego jest innowacyjność?

Design to innowacyjność. Można również powiedzieć, że bez designu trudno mówić o innowacyjności, oczywiście jeśli mówimy o produktach rynkowych. Zasada działa tu także na odwrót. Myślenie o designie bez innowacyjności wydaje się być nieporozumieniem. Cały design jest oparty na kreacji, na poszukiwaniu „nowego” i „otwartego”. W pewnym sensie można powiedzieć, że jest to tożsame, a już na pewno trzeba powiedzieć, że design i innowacyjność to pojęcia bardzo sobie bliskie.

Jak oceniłby Pan zatem innowacyjność wzornictwa przemysłowego w Polsce?

Trudno jest pokusić się o jednoznaczną ocenę. Są zakresy, w których jesteśmy zdecydowanie liderami, nie odbiegamy od świata. Jest grupa producentów, którzy po kontakcie z dobrym, skutecznym designem, nie wyobraża sobie już dalszej drogi rozwoju bez jego udziału. W Polsce jest kilkanaście grup projektowych, które są skuteczne, dużo wdrażają. Z drugiej strony, patrząc na ilość producentów, ilość produktów, ilość firm, które nie są innowacyjne, to równie prawdziwe byłoby stwierdzenie – najkrócej mówiąc – że jest bardzo źle. Procent przedsiębiorców, którzy wdrażają innowacyjne produkty, jest tragicznie niski. Jest nadzieja, że tę sytuację poprawi zastrzyk zewnętrznych pieniędzy.

Na polskim rynku, w coraz większym stopniu zwiększa się rola projektantów wzornictwa – nierzadko zresztą bardzo zdolnych. Czy polskie firmy potrafią wykorzystywać ich potencjał? I czy projektanci potrafią współpracować z inwestorami?

Udało mi się wprowadzić na rynek prawie 300 produktów. Wynika z tego, że trochę doświadczeń zebrałem, dlatego spokojnie mogę z Panem o tym rozmawiać. Potrzeba, tak jak wcześniej wspomniałem, szkoleń, warsztatów, spotkań i wiedzy. Potencjał rośnie, chęć jest bardzo wyraźna. Jak to teraz zrobić, by odnieść sukces, bo przecież duża ilość ludzi, tych sukcesów jednak nie odnosi. Duży odsetek producentów jest dalej na etapie myślenia, że designer jest od tego, żeby „zrobić ładnie”. W wielu przypadkach, gdy mówię producentom ile kosztuje kompletny projekt nowego produktu – są zdumieni. Przykładowo na projekt, który z badaniami i z całym niezbędnym procesem, musi kosztować 5 tysięcy złotych, producent chciałby wydać mniej niż tysiąc złotych. Zwykły efektowny obrazek powstającego produktu student zrobi w komputerze za 300 zł. Tylko na samym obrazku, bez poparcia wiedzą technologa, bez badań, producent nie zarobi ani złotówki. Żeby taki proces wdrażania profesjonalnie przeprowadzić, potrzebna jest wiedza, którą ludzie zdobywają latami. Drogą usprawnienia jest zdobywanie doświadczeń, najlepiej na warsztatach, szkoleniach, robionych przez skutecznych profesjonalistów. Drogą jest lepsze wykorzystanie projektantów, produkt managerów, którzy już na rynek wprowadzili jakieś wyroby. Oni powinni promieniować swoją wiedzą na inne firmy. Taka droga mi się marzy. Często spotykam ludzi, którzy mieli ze mną kontakt na różnych studiach czy warsztatach, i mówią mi, że wiedzę na nich zdobytą, bezpośrednio w swojej firmie przekładają na skuteczne działanie. To jest niesłychanie miłe. Bardzo się z tego cieszę, chociaż skala jest jeszcze nie ta. Jest ogromna ilość małych i średnich przedsiębiorstw, a na warsztatach tego typu, jest zaledwie kilkaset miejsc rocznie. To jest dużo za mało, żeby przekroczyć barierę, żeby stało się powszechne to nazywamy procesem wdrażania nowego produktu. Uczymy jak ten proces przebiega, jak musi przebiegać. Jak wyglądają niebezpieczeństwa, gdzie nie można zamieść problemu pod dywan, tylko trzeba go rozwiązać w odpowiednim momencie – gdzie to jest tanie, aby nie poprawiać błędów na produkcie, co jest przecież bardzo kosztowne. Osoby z odpowiednią wiedzą kupią, stworzą same potrzebną technologię, zdobędą potrzebne środki, na przykład z dotacji, które Unia Europejska, przeznacza na wszystkie dziedziny, gdzie widzi szansę rozwoju innowacyjności. Te pieniądze są do zdobycia.

CAŁY WYWIAD Z MARKIEM ADAMCZEWSKIM IWP – PROREKTOREM DS. KSZTAŁCENIA I ROZWOJU AKADEMII SZTUK PIĘKNYCH W GDAŃSKU ZOBACZ TU

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH