Wnętrze z antykami zaaranżowane przez arch. wnętrz Małgorzatę Goś.
Autor: Justyna Łotowska
02 lut 2014 05:33

Antyki we wnętrzach. Jak urządzić, aby nie przesadzić?

Dom pełen antyków to marzenie niejednego miłośnika sztuki. Co jednak zrobić, gdy brakuje nam miejsca czy też środków na pokaźną kolekcję? I jak zaranżować wnętrze, kiedy już zdobędziemy wymarzony staroć? Na te i inne pytania odpowiada nam architekt Małgorzata Goś z GG Design.

Nie rezygnujmy z marzeń
Powiedzmy sobie szczerze - nasze M4 nie zmieni się nagle w barokowy czy renesansowy  pałac. Zatem jeśli nawet wydamy duże pieniądze na zakup oryginalnych mebli, obrazów czy rzeźb - efekt może być niewspółmierny do kosztów.

Oczywistym jest, że sprawa przedstawia się dużo prościej, jeśli w chwili zakupu jesteśmy już właścicielami małego zameczku na Dolnym Śląsku lub pięknej dziewiętnastowiecznej kamienicy.

Co robić jeśli jednak, co bardziej prawdopodobne,  jesteśmy po prostu miłośnikami antyków i chcemy posiadać w naszym mieszkaniu secesyjną komodę czy  biurko w stylu art deco i zastanawiamy się, czy takie meble będą  pasowały do mieszkania o nowoczesnej architekturze … Czy w takim wypadku powinniśmy zrezygnować z marzeń? Wcale nie!

Mniej znaczy lepiej
Na pewno nie polecamy robienia  muzeum w mieszkaniu i kupowania  kilkunastu mebli, każdego w innym stylu i umieszczania ich wszystkich w jednym pomieszczeniu.

Nowoczesne wnętrze może wiele zyskać dzięki wprowadzeniu antycznego przedmiotu, który stanie się głównym punktem w aranżacji naszego wnętrza. Jest tylko jeden warunek, jeśli decydujemy się na taki przedmiot - powinien to być przedmiot dobrej klasy.  

W doborowym towarzystwie
Jeśli  już staliśmy posiadaczami naszego wymarzonego antyku, musimy zmierzyć się z problemem odpowiedniej aranżacji i wyeksponowania go. Załóżmy, że udało nam się w końcu znaleźć wymarzoną  barokową komodę.

Podstawą będzie znalezienie dla niej odpowiedniego „towarzystwa”. Możemy  założyć, że  nie będzie nim odziedziczony komplet mebli z lat 70. O ile nie jesteśmy w stanie zapewnić jej neutralnego  tła i odpowiedniego oświetlenia -  możemy  pójść na mały kompromis… nasz mebel będzie czuł się tym lepiej, im mniejszą konkurencję stworzymy tuż obok, a taką mogą być proste podstawowe formy nowoczesnych mebli wykonane ze stali, szkła lub z gładkiego MDF’u  itp.

Przy okazji drobna, choć niezwykle istotna rada – antyczne meble bardzo nie lubią naszych przegrzanych i przesuszonych mieszkań – o ile nie jesteśmy w stanie  zrezygnować dla nich  z ogrzewania w ogóle, starajmy się, aby stały jak najdalej od kaloryfera.  Będą nas za to lubiły. Reasumując, stwórzmy komodzie odpowiednią „scenę” i oświetlenie, a ona sama odegra główną rolę  we wnętrzu. 

Kolekcjoner czasu
Oczywiście nie wykluczamy posiadania większej ilości antyków ani też nie odradzamy stwarzania kolekcji. To bardzo godne polecenia zajęcie, mogące poza niewątpliwą  przyjemnością przebywania wśród pięknych przedmiotów przynieść z czasem konkretne zyski. 

Zawsze jednak w takim przypadku powinniśmy pamiętać  o tzw. kluczu, czyli o jasnym określeniu profilu naszego zbioru. Z doświadczenia wiemy, że nie jest to proste, szczególnie na początku kolekcjonerskiego szlaku, ale może zaoszczędzić  rozterek związanych z reorganizacją kolekcji. Warte polecenia jest też zwrócenie się po poradę przed ew. zakupem do osoby mającej rozeznanie w rynku antycznym.

W tym przypadku przeznaczając procentowo niewielką kwotę w stosunku do ceny przedmiotu zyskujemy pewność, że nasz wymarzony przedmiot został kupiony za dobrą cenę, że pochodzi z bezpiecznego źródła i w końcu, że w ogóle jest oryginalny.

    WASZE KOMENTARZE (0)

    DODAJ KOMENTARZ

    POLECAMY W SERWISACH