Ciekawym pomysłem jest „regał” książkowy z gipsu i kartonu. Podświetlone tła jego półek wyłożono kamieniem. Nad częścią wypoczynkową, z beżowymi kanapami (Domo Faber), zawisł charakterystyczny żyrandol z lampkami w formie żarówek. Fot. Monika Filipiuk.

Zobacz galerię [3 zdjęć]

Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
01 kwi 2008 00:00

Kamień na ścianach. Czy warto na niego postawić w pokoju?

Jak stworzyć intrygujące wnętrze? Prostotę, nowoczesność i naturalność należy połączyć z rześkimi kolorami. Do tego dodać ciekawe oświetlenie, kilka drapieżnych detali i gotowe!

Dobór odpowiedniej kolorystyki był ważnym elementem aranżacji salonu. Wnętrze zdominowały apetyczne, miłe dla oka barwy – odcienie beżu i „przypudrowanej” brzoskwini. Jasne barwy doskonale współgrają z wykorzystanymi we wnętrzu naturalnymi materiałami, takimi jak drewno czy kamień, a także kontrastującymi z nimi – szkłem i aluminium. Przestrzeni pokoju nie przytłaczają żadne zbędne elementy, duży nacisk został położony na wizualną „czystość” wnętrza.

Świeże i jasne wnętrze

Meble są proste i nowoczesne, ich bryły przybrały zgeometryzowane kształty. W oknach zainstalowano delikatne, nie rzucające się w oczy żaluzje. Wszystkie te elementy sprawiają, że wnętrze jest świeże, jasne, optymistyczne – to prawdziwa dawka pozytywnej energii dla jego mieszkańców.

Formalna prostota mieszkania została wydobyta przy pomocy światła. Oprócz typowego, funkcjonalnie rozmieszczonego oświetlenia, uwagę zwraca wyraźne zaakcentowanie jego dekoracyjnych możliwości. W każdym przypadku jest to ściśle związane z niebanalnymi rozwiązaniami aranżacyjnymi. I tak, do jednej ze ścian salonu dobudowano „regał” z gipsu i kartonu, a jego wnęki wyłożono kamieniem.

Światło może zdziałać cuda!

Podobny zabieg został powtórzony w miejscu „wklęsłego” zbiegu ścian przy wyjściu z salonu. W obu przypadkach, światło, padające na kamień, ładnie wydobywa jego fakturę. Innym elementem, który stał się okazją do zaprezentowania możliwości światła, jest dobudowana przy ścianie i suficie salonu konstrukcja w kształcie odwróconej litery L.

Umieszczone za nią lampki rozjaśniają górną część płaszczyzny łagodnym blaskiem. Oprócz światła, ważną rolę pełnią starannie eksponowane, oryginalne prace łódzkiego fotografa Radosława Wojnara – wielkoformatowe zdjęcia z cyklu „Łódź Fabryczna”.

Są to artystyczne impresje powstałe z nałożonych na siebie kilku „warstw” fotografii. Ich nieco industrialna surowość wprowadza niepokój do przytulnego, ciepłego wnętrza i dodaje mu swoistego „pazura”.

WASZE KOMENTARZE (3)

DODAJ KOMENTARZ
  • furnite-pl, 2012-08-16 17:48:41

    fajna prosta jadalnia... :)
  • Zainteresowana, 2011-07-12 14:34:05

    Super
  • taka jedna, 2011-07-06 22:39:00

    Dość jednostajna kolorystyka, ale zarazem niebanalna forma :) Elegancko!

POLECAMY W SERWISACH