Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Barwą dopełniającą intensywny, czerwony kolor jest czerń. Prostokątne stoliki i sofy układają się w efektowną, czerwono-czarną szachownicę. Fot. Monika Filipiuk.

Zobacz galerię [4 zdjęć]

Barwą dopełniającą intensywny, czerwony kolor jest czerń. Prostokątne stoliki i sofy układają się w efektowną, czerwono-czarną szachownicę. Fot. Monika Filipiuk.
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
08 kwi 2011 09:49

Rodzinny underground

Co można robić w długi, listopadowy wieczór? Wybrać się do kina czy na koncert, spotkać się ze znajomymi w pubie czy pójść gdzieś potańczyć? A może zostać w domu, z książką i ciepłą herbatą?

Aby nie mieć tego typu dylematów, właściciele prezentowanego domu zafundowali sobie kino, salę koncertową, pub i dyskotekę we własnej piwnicy. Dzięki pomysłowości architekta Macieja Bołtruczyka zwykłe piwniczne pomieszczenie zamieniło się w centrum rodzinnej rozrywki, w którym można nie tylko obejrzeć film, ale też urządzić sylwestrową imprezę na kilkadziesiąt osób.

Jak mówi projektant, punkt wyjścia całej aranżacji stanowił… dźwięk

Najważniejsza była akustyka. Dobraliśmy odpowiednie panele akustyczne, rozmieszczone na ścianach i suficie, ustawiliśmy sprzęt w optymalnych miejscach. (Używam liczby mnogiej, gdyż ogromny wpływ na ostateczny kształt projektu mieli właściciele). Drugi bardzo istotny element to kolor – postawiliśmy na intensywną czerwień, która przydaje całości pikanterii i odpowiada za klubowy charakter wnętrza.

Bar na... szynach

Obok zestawu kina domowego i wygodnych sof sprzyjających długim, filmowym seansom widać tu bowiem stoliki i bar. Także wzmacniacz gitary elektrycznej wymownie świadczy o tym, że domownicy i ich goście nie spotykają się wyłącznie z X muzą.

Właśnie ze względu na to, że od czasu do czasu piwnica zamienia się w dyskotekę, bar zainstalowano na szynach. Jeśli przysunie się go do ściany, tańczący zyskują znacznie więcej przestrzeni, a podświetlony fragment podłogi wyznacza środek tanecznego parkietu.

Na specjalne życzenie pana domu na suficie pojawiła się świetlna kula – podobno efekt jest niesamowity.

Powiększyć przestrzeń

Jak to często w piwnicach bywa, to pomieszczenie jest bardzo niskie, dodatkowo optycznie obciąża je struktura paneli akustycznych. Aby nie odbierać mu kolejnych centymetrów wysokości, projektant zdecydował o pokryciu podłogi drewnianymi panelami. Jest to najcieńszy z możliwych do użycia w tym celu materiałów, a wysoka klasa ścieralności (AC5) sprawia, że nawet panie tańczące w szpilkach nie zostawiają na nim śladów.

Nie markując przy pomocy żadnych aranżacyjnych sztuczek wysokości pomieszczenia – mówi Maciej Bołtruczyk – zabawiłem się nieco jego kształtem. Tak naprawdę mamy tu do czynienia ze zwykłym prostokątem, jednak dzięki wypełnieniu aż trzech ścian lustrami udało mi się zaburzyć jego formę i rozmiary. „Barowa” część wnętrza zdaje się nie mieć końca.

Z filmowym zacięciem

Elementy wystroju rodem z niewielkiego klubu mieszają się tu z detalami wskazującymi na filmowe upodobania właścicieli. Zdjęcie Marilyn Monroe stanowi ukłon w stronę pani domu (jej ulubiony film to „Pół żartem, pół serio”), zaś plakat z „Ojca chrzestnego”, jak łatwo się domyślić, wybrał mąż.

Swoje ulubione miejsce mają też dzieci – według trzech dziewczynek nie ma nic przyjemniejszego, niż taniec na podświetlonej podłodze.

Bez żadnej przesady można powiedzieć, że w tym dwukondygnacyjnym domu życie rodzinne toczy się od piwnicy aż po dach.

WASZE KOMENTARZE (2)

DODAJ KOMENTARZ
  • Zainteresowana, 2011-07-12 13:51:01

    Dyskotekowe wnętrze
  • cammac, 2011-06-09 14:57:16

    Rzeczywiście wygląda to jak wnętrze baru czy pubu. Sądzę, że osoby z pokolenia naszych rodziców raczej by się nie zapaliły do takiego pomysłu, natomiast 20-sto, 30-sto latkowie na pewno by się zachwycili. Nie powiem, chciałabym mieć taki kąt w piwnicy, choć wyobrażam sobie, że koszta aranżacji a także całego sprzętu do zamontowania nie byłby małe.

POLECAMY W SERWISACH