W salonie „wiodą prym” obszerne, kremowe sofy i lekki stolik kawowy. Fot. Monika Filipiuk.

Zobacz galerię [6 zdjęć]

W salonie „wiodą prym” obszerne, kremowe sofy i lekki stolik kawowy. Fot. Monika Filipiuk.
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
16 sty 2009 14:13

Salon z nutą romantyzmu

On – budowlaniec, człowiek techniki i praktyki. Ona – urzędniczka, delikatna, romantyczna. Oboje chcieli zamieszkać w domu ciepłym, rodzinnym, z niewielką domieszką luksusu.

I tak właśnie mieszkają. Są spokojnymi, bezkonfliktowymi ludźmi. W trakcie urządzania domu (jest to wnętrze w „klasycznej szeregówce”) zgadzali się niemal na wszystkie propozycje projektantki. Nie oznacza to jednak, że nie wiedzieli, czego chcą. W niektórych kwestiach okazali się „nieugięci”. Pomimo sugestii architektki „stawiali na swoim”. Tak rzecz się miała np. z przeszkloną witryną w jadalni. Pani domu – romantyczka lubiąca tradycyjne rozwiązania, chciała w jak najładniejszy i subtelny sposób ozdobić jadalnię eleganckimi szkłami. Aby je wyeksponować, na filarku, dzielącym tę część mieszkania od salonu, stanęła lekka, przeszklona witryna. Zamontowane na jej tylnej ściance lustro odbija światło, dodatkowo rozświetlając bibeloty. Nie jest to jedyne zwierciadło w jadalni. W ścianę, tuż obok stołu, została wprawiona kolumnada luster. Ma ona za zadanie optyczne „rozciągnięcie” pomieszczenia, by nie wydawało się zbyt wąskie.

Drugim elementem, bezdyskusyjnie wymaganym przez właścicieli, okazał się kominek w salonie, chociaż nie jest niezbędny, ponieważ ogrzewanie domu odbywa się w zupełnie inny sposób. Jednak właściciele nie wyobrażali sobie wieczorów bez blasku płonącego drzewa. Koniec-końcem kominek zamontowano w tym samym filarze, na którym ustawiona jest witryna – tyle że od strony salonowej. Na pierwszy rzut oka, wystrój salonu wydaje się „zimny i nieprzyjazny”, co spowodowane jest dominującą tutaj jasną kolorystyką. Ale to tylko pierwsze wrażenie. Poczynając od białych płytek, którymi wyłożona jest „część kanapowa” salonu, poprzez lustro na ścianie – wszystko jest „uzbrojone” w załamania, nierówności, które odbijają światło i dodają wnętrzu ciepła. Nie ma tutaj „szpitalnej”, sterylnej surowości. Dodatkowa przytulność wnętrza tkwi także w brązowych zasłonach z motywem roślinnym i identycznych poduchach rozrzuconych na dużych, jasnokremowych kanapach. Ten motyw powtarza się także na płytkach, którymi została obudowana ściana za telewizorem. Jest on tutaj bardzo delikatny, a lekko podświetlony zwisającymi nad sprzętem RTV, walcowatymi lampeczkami, wygląda bardzo „kobieco”. Odzwierciedla naturę właścicielki.

WASZE KOMENTARZE (6)

DODAJ KOMENTARZ
  • wodnik100, 2011-10-05 10:39:45

    Witam

    Spokój, spokój ukojenie

    taki salon to marzenie,

    przy stoliku bym usiadła

    z chęcią tu ciasteczko zjadła.
  • Zainteresowana, 2011-07-12 14:10:56

    Fajne krzesła
  • taka jedna, 2011-07-06 20:35:58

    Nie lubię kompletów w stylu poszewki jaśków i zasłony - zalatuje tandetą i odtwórczością. Lepiej samemu coś wykombinować z kolorami i wzorami i dać po trzy jaśki w różnych deseniach. Wnętrze jest poprawne, ale trochę nudne :) Brakuje zieleni, kwiatów...
  • agaz, 2011-01-10 08:32:17

    Zgadzam się. Brakuje tutaj ciepłego, energicznego koloru.
  • ALEXIS, 2010-02-21 11:43:43

    PRZEPIĘNE WNETRZE DELIKATNE, ROMANTYCZNE Z NUTKĄ NOWOCZESNOŚCI I TA WITRYNA STRZAL W 10 PIEKNIE ZDOBI CALOŚC MIESZKANIA :) SLICZNE POMYSŁ WYKONANANIE DODAATKI JA BYM DODAŁA TYLO TROSZKE JAKIEGOŚ CIEPŁEGO ENERGICZNEGO KOLORU NP CZERWIENI :) POZDRAWIAM SERDECZNIE
  • nowy, 2009-05-12 14:41:40

    Bardzo staeczne to mieszkanko, bez ekstrawagancji. Stolik w salonie, jak dla mnie trochę zbyt mały, a może to metoda, aby nic na nim nie kłaść i był na nim porządek. U mnie tak się nie da.

POLECAMY W SERWISACH