Za­sto­so­wa­nie tej sa­mej ga­my ko­lo­ry­stycz­nej w sa­lo­nie i w kuch­ni spra­wia, że oba po­miesz­cze­nia róż­nią się je­dy­nie swy­mi funk­cja­mi. Bry­ła sto­li­ka, po­dob­nie jak ku­chen­ne me­ble, wy­ko­na­na z he­ba­nu, kry­je w so­bie prak­tycz­ne, po­jem­ne szu­fla­dy. Fot. Marcin Onufryjuk.

Zobacz galerię [3 zdjęć]

Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
01 kwi 2008 00:00

Stałe zaproszenie

Sa­lon to miej­sce szcze­gól­ne. Prze­stron­ny, ja­sny, stwo­rzo­ny do przyj­mo­wa­nia przy­ja­ciół. A ci chęt­nie wpa­da­ją do go­ścin­ne­go i za­wsze tęt­nią­ce­go ży­ciem do­mu. Zo­sta­ją tu na dłu­żej. Na ko­la­cję, po­ga­dusz­ki, wspól­ne oglą­da­nie fil­mów...

Do sa­lo­nu wcho­dzi się wprost z przed­po­ko­ju, któ­re­go po­wierzch­nię ogra­ni­czo­no, by zy­skać na prze­strze­ni naj­waż­niej­sze­go wnę­trza. Po­kój, w któ­rym to­czy się co­dzien­ne ży­cie, jest więc otwar­ty, no­wo­cze­sny i zde­cy­do­wa­nie mi­ni­ma­li­stycz­ny, o czym świad­czy pro­ste i ogra­ni­czo­ne do nie­zbęd­ne­go mi­ni­mum ume­blo­wa­nie. Wra­że­nie prze­stron­no­ści po­tę­gu­je też wszech­obec­ne świa­tło. Za dnia, przez du­że okna wpa­da­ją pro­mie­nie sło­necz­ne, wie­czo­rem ja­sność wnętrz za­pew­nia cie­ka­wie roz­miesz­czo­ne oświe­tle­nie: lam­py sto­ją­ce, wi­szą­ce, umiesz­czo­ne na ścia­nach i pod su­fi­tem. W za­leż­no­ści od na­stro­ju go­spo­da­rzy, świa­tło two­rzy tu in­tym­ną lub bar­dziej ak­tyw­ną at­mos­fe­rę. Go­spo­da­rze nie chcie­li mieć od­dziel­nej kuch­ni, więc miej­sce na nią zo­sta­ło wy­go­spo­da­ro­wa­ne w czę­ści sa­lo­nu. Dzię­ki te­mu przy­go­to­wy­wa­nie po­sił­ków nie wy­klu­cza uczest­nic­twa w ży­ciu to­wa­rzy­skim. Zaś w miej­scu pier­wot­nej kuch­ni, po wy­bu­rze­niu ścia­ny, po­wsta­ła ja­dal­nia. Sta­nął w niej so­lid­ny, ma­ho­nio­wy stół, przy któ­rym, po je­go roz­ło­że­niu, mo­że bie­sia­do­wać na­wet 10 osób. Miesz­kań­cy ce­nią mi­ni­ma­lizm, ale nie zre­zy­gno­wa­li z przy­tul­no­ści. Stąd na­tu­ral­ne ele­men­ty: me­ble i de­ta­le wy­ko­na­ne z drew­na lub ka­mie­nia, pod­ło­ga wy­ło­żo­na je­sio­nem. Cie­pło wnę­trza pod­kre­śla­ją też sto­no­wa­ne ko­lo­ry, ale dla pew­nej prze­ko­ry – jed­na ze ścian ma zde­cy­do­wa­nie ożyw­czy, fio­le­to­wy od­cień.

WASZE KOMENTARZE (3)

DODAJ KOMENTARZ
  • Zainteresowana, 2011-07-12 13:54:35

    w okolicy stołu przydałoby się powtórzyć piękny wrzosowy fiolet
  • taka jedna, 2011-07-06 19:04:28

    Dość odtwórcze wnętrze. Niby z pomysłem, ale chyba hurtowo kupione meble...
  • Jonka, 2010-07-29 12:27:37

    Ja chciałam mieć kuchnię otwartą a mój mąż zamkniętą - poszliśmy na kompromis i zamknęliśmy kuchnie drzwiami przesuwanymi komandora - dosłownie takimi jak od szafy :) Kiedy chcemy mieć kuchnię otwartą wystarczy odsunąć część drzwi :D

POLECAMY W SERWISACH