Pół­okrą­gła ko­pu­ła po pra­wej stro­nie to nic in­ne­go jak ka­bi­na prysz­ni­co­wa, któ­rej szkla­ne ścia­ny wy­peł­nio­no pę­da­mi bam­bu­sa. Prze­świ­tu­je przez nie świa­tło, któ­re­go roz­my­ta bar­wa akom­pa­niu­je spek­ta­klo­wi roz­gry­wa­ją­ce­mu się za drew­nia­nym prze­pie­rze­niem. Fot. Tomek Markowski.

Zobacz galerię [4 zdjęć]

Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
16 sty 2009 09:50

Noc w technikolorze

Prze­strzeń sy­pial­ni zo­sta­ła za­mie­nio­na w ilu­zo­rycz­ny spek­takl. Choć ko­lor wy­stę­pu­je w ro­li głów­nej, tak na­praw­dę tu­taj go nie ma... Po­ja­wia się tyl­ko wraz z za­pa­le­niem świa­tła.

Za­pro­jek­to­wa­na z ogrom­nym wy­czu­ciem na­stro­ju sy­pial­nia, wraz z są­sia­du­ją­cym z nią bu­du­arem, two­rzy pry­wat­ną część prze­stron­ne­go apar­ta­men­tu. Ta za­go­spo­da­ro­wa­na prak­tycz­nie dwo­ma ele­men­ta­mi prze­strzeń (łóż­ko i pla­fon), zo­sta­ła od­dzie­lo­na od resz­ty po­miesz­czeń dwu­stron­nym me­blem z ka­se­to­no­wą kon­struk­cją sza­fek i szu­flad. Dzię­ki te­mu w po­ko­ju uda­ło się za­cho­wać kli­mat in­tym­no­ści. Każ­da stro­na te­go nie­ty­po­we­go pa­ra­wa­nu kry­je w so­bie mnó­stwo skry­tek, oświe­tlo­nych do­dat­ko­wo lamp­ka­mi w kształ­cie kwia­tów. Pod­sta­wo­wym ele­men­tem wy­po­sa­że­nia sy­pial­ni, wi­docz­nym już ze stre­fy ko­mu­ni­ka­cyj­nej, jest oczy­wi­ście łóż­ko. Sta­ło się ono głów­nym ak­to­rem spek­ta­klu, któ­re­go re­ży­se­rem jest świa­tło. Je­go bar­wa, są­czą­ca się zza wy­so­kie­go za­głów­ka, do­bie­ra­na jest w za­leż­no­ści od na­stro­ju i po­trzeb chwi­li przez wła­ści­cie­li.

Sło­necz­no-­żół­ta, ró­żo­wa lub fio­le­to­wa, roz­piesz­cza zmysł wzro­ku, two­rząc w po­ko­ju ba­śnio­wy kli­mat. Nad świetl­nym spek­ta­klem czu­wa po­tęż­ny pla­fon w kształ­cie słoń­ca, wy­ko­na­ny me­to­dą te­atral­nej sce­no­gra­fii – z pa­pieru i po­zła­ca­ne­go drew­na. Mo­nu­men­tal­na ozdo­ba al­ko­wy jest po­więk­szo­ną ko­pią bi­żu­te­rii, któ­rą pa­ni do­mu otrzy­ma­ła w pre­zen­cie od swo­je­go przy­ja­cie­la. Sło­necz­ny okrąg, wraz z prze­sła­nia­ją­cy­mi wszyst­kie okna zwiew­ny­mi za­sło­na­mi, po­tę­gu­je wra­że­nia es­te­tycz­ne. Pro­sto ze stre­fy snu uda­je­my się do gar­de­ro­by, gdzie w miej­scu spo­wi­tym przez zie­lo­ne fi­ra­ny, uwa­gę przy­cią­ga nie­wiel­ka to­a­let­ka pa­ni do­mu. Skrom­ny me­bel, skła­da­ją­cy się z lu­stra, owal­ne­go sto­li­ka i krze­sła, zna­lazł się w tym po­miesz­cze­niu przede wszyst­kim ze wzglę­du na wa­lo­ry de­ko­ra­cyj­ne. Ażu­ro­wa for­ma sprzę­tu pod­kre­śla pa­nu­ją­cy w po­miesz­cze­niu ła­god­ny kli­mat.

WASZE KOMENTARZE (2)

DODAJ KOMENTARZ
  • taka jedna, 2011-07-06 16:37:52

    Lampa świetna, ale te pomięte zasłony... Zimne wnętrze albo za ciepłe (sypialnia). I po co tyle lampek na meblościance?? Jestem na nie.
  • ania, 2010-04-12 22:29:57

    lampa wymiata........jest cudowna

POLECAMY W SERWISACH