Branża łazienkowa bez tajemnic. Najwięksi producenci i dystrybutorzy o rynkowej koniunkturze, rentowności i perspektywach rozwoju sektora w Polsce. Co jest motorem, a co stanowi największe wyzwanie? Fot. Paweł Pawłowski

Zobacz galerię [20 zdjęć]

Autor: Redakcja RynekLazienek.pl
03 kwi 2017 14:05

Jaki będzie rok 2017 dla branży łazienkowej - debata

Najwięksi producenci i dystrybutorzy dyskutowali o rynkowej koniunkturze, rentowności i perspektywach rozwoju sektora w Polsce.

Jaki będzie rok 2017 dla branży łazienkowej? Tego dowiedzieć mogliśmy się podczas panelu dyskusyjnego w trakcie Forum Branży Łazienkowej. - Rok 2016 był dla nas rokiem rekordowym. Póki co, nie odczuliśmy, żeby końcówka tego roku pokazała jakikolwiek spadek, obserwujemy dość dużą dynamikę wzrostu. Rok 2017 powinien również obfitować w dobrą sprzedaż ze względu na rekordową ilość oddanych mieszkań w roku 2016. Osiągnięty poziom sprzedaży zmusił nas poniekąd do nowych inwestycji – planujemy przeprowadzkę do większego magazynu. - mówił Krzysztof Dulban, Dyrektor Dystrybucji marki Excellent. 

Mniej optymistyczne były wypowiedzi Moniki Gibes, będącej ekspert ds. płytek marki Max-Fliz. - Dało się niestety zauważyć, że II połowa roku nie była tak optymistyczna, jak zakładaliśmy, co zmusiło nas do szybkiej zmiany strategii. Optymistyczne jest jednak to, że np. w Krakowie oddawane są mieszkania, które ktoś będzie musiał zrealizować, wykończyć. Niepokojący będzie ten moment, kiedy deweloperzy przestaną realizować nowe inwestycje. Musimy się na to przygotować. Myślę jednak, że czeka nas całkiem niezły rok. - podkreślała Monika Gibes.

To, że brak jest młodych, wykwalifikowanych wykonawców – to jedna rzecz. Druga rzecz, to to, że przy zmieniającej się szybko technologii – problemem są nie tylko ci wykonawcy, którzy przychodzą do zawodu bez wiedzy, ale również wykonawcy, wykonujący ten zawód od kilkudziesięciu lat i którzy nie chcą poszerzać tej wiedzy. - dodała Monika Gibes.

O problemie związanym z brakiem wyszkolonych wykonawców mówił również Zbigniew Gonsior, Wiceprezes Zarządu Ferro. - Naszym problemem jest brak fachowców, instalatorów, hydraulików. Tutaj ważnym aspektem są szkolenia. Do branży wchodzą osoby, które urodziły się w latach 90., skończyły liceum i nie zawsze widziały np. poziomicę. Są to osoby, które zaraz będą wchodzić na budowę. Jeżeli my ich nie wyszkolimy, problem będzie coraz większy. Obserwujemy skalę reklamacji, których nie widzieliśmy od lat. To są bardzo często osoby, które zaczynają swoją przygodę z pracy. Są to ludzie, którzy np. pracowali w salonie samochodowym, a teraz chcą zostac instalatorami. Znamy wiele takich przypadków. Gdybyśmy porozmawiali z kierownikami budowy, o tym, jakie oni mają problemy to poziom jakości prac jest b. niski w Polsce – nawet porównując do rynków ościennych. Logistykę rozwiązaliśmy. 

Jednym z tematów dyskusji była również rola internetu, jako szansa na zwiększenie sprzedaży oraz dotarcia do klientów dla dystrybutorów. - Osobiście na co dzień utrzymuję kontakty z naszymi klientami. W tej chwili pierwszą wiedzę klienci detaliczni czerpią z Internetu. Natomiast finalizacja transakcji jest w salonie lub w Internecie. To się zmieniło w stosunku do tego, co było wcześniej - mówił Denis Łukjanow, współwłaściciel marki Blue Water. 

 Podczas panelu nie zabrakło również tak istotnych tematów, jak kompleksowość oferty producentów. Dywagowano nad tym, czy jest to klucz do sukcesu na polskim rynku. 

Jeżeli chodzi o inwestycje zaobserwowaliśmy, że wartością dodaną jest dostępność produktu. Nie bez powodu zainwestowaliśmy w b. duże centrum logistyczne. Jesteśmy jednym z niewielu producentów, którzy są w stanie dostarczyć produkt w ciągu 4 dni. To centrum było nam potrzebne, czuliśmy bardzo mocno, że bez tej inwestycji nie byliśmy w stanie realizować zamówień naszych klientów na takich poziomie, na jakim byśmy chcieli. - mówiła dr inż. Anna Tępińska-Marcinek, Współwłaściciel i Wiceprezes Zarządu Spółek Grupy Paradyż.

Marcelin Matusiak, Strategic Insight Manager w GFK Polonia trafnie zauważył również, iż, - Dużą barierą w przypadku klientów jest obawa o cenę usługi projektanta. Klienci obawiają się również, że prawdziwi projektanci będą w projektach zamieszczać drogie produkty. Od jakiegoś czasu zauważamy również barierę, którą klienci nazywają sztampowością projektu - widzieli już gdzieś zastosowane rozwiązanie i czują się źle obsłużeni przez architekta.

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

POLECAMY W SERWISACH