Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

BIM w Polsce: dziś i jutro. Szanse i perspektywy rozwoju

Autor: Redakcja Dobrzemieszkaj.pl
18 lis 2019 19:03

Czy obecnie BIM w Polsce to już standard? Jak wyglądają perspektywy rozwoju tej technologii? Na te i wiele innych pytań szukali odpowiedzi uczestnicy debaty "BIM w Polsce jest i już nigdzie sobie nie pójdzie", która odbyła się 15 listopada podczas pierwszej edycji 4 Building.

Co kryje się pod pojęciem BIM? Czy jest to tylko technologia? Oprogramowanie? Projektowanie w 3D? Czy może proces inwestycyjny? Uczestnicy dyskusji, na podstawie własnych doświadczeń zawodowych, starali się wyjaśnić, czym właściwie jest BIM jest i z jakie perspektywy warto na niego spojrzeć.

W moim przypadku jest to używanie oprogramowania, które pozwala projektować w technologii 3D z jednoczesnym posiadaniem informacji o rodzaju elementów projektowych, ich ilości, a w efekcie nadaniu im parametrów zarówno kosztowych, jak i czasowych – powiedział Bartosz Zgorzelski, właściciel BZB Projekt Biuro Zarządzania w Budownictwie. Łukasz Topoliński, właściciel Topoliński Consulting, podkreślił że BIM nie jest tylko technologią. BIM to metodyka. BIM to sposób na zorganizowanie całego procesu inwestycyjnego. Jest to nowa kultura pracy. Obecnie zajmuje się właśnie tą kulturą pracy, układaniem procesów zarządzania projektem i mogę powiedzieć, że od tej strony BIM zawsze z nami był, a przynajmniej te najprostsze elementy

BIM to modelowanie 3D, ale nie tylko. Jest to dodawanie informacji do modelu i budowanie wzajemnych zależności informacji w tym modelu – wyjaśnił Tomasz Olechowski BIM Manager w firmie WSP Polska.

BIM to pewien sposób myślenia mówił Jurij Sadowski z Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Architektów Polskich. To zarządzania inwestycją na każdym etapie: zaczynają od projektowania, poprzez budowanie, na eksploatacji kończąc. Dzięki temu uda nam się uniknąć wielu błędów już w fazie projektowej, na etapie wykonawstwa z kolei pewne elementy łatwo będzie można zmieniać, aby wreszcie na etapie eksploatacji w pełni z tego wszystkiego korzystać. Witold Szymanik, prezes firmy WSC Witold Szymanik i S-ka, w swojej wypowiedzi nawiązał z kolei do projektowania w 3D. Wiele osób mówi, że pracuje w BIMie, nawet jeśli tylko pewne elementy projektu wykonuje w 3D. To nie BIM. Projektowanie w 3D jest zaledwie szkieletem, na którym powstać może projekt inwestycji przygotowany w BIM.

BIM w Polsce to powinien być cykl życia projektu od etapu koncepcji aż po etap jego wyburzenia – dodał Paweł Jóźwik specjalista ds. BIM/MEP w firmie MAT Usługi Informatyczne.

BIM daje ogromne możliwości przy planowaniu i projektowaniu inwestycji, a w następnie przy jej wdrażaniu, aż po eksploatację danego obiektu. Technologia ta doskonale przyjęła się w Wielkiej Brytanii czy w krajach skandynawskich. W Polsce niestety, co zgodnie przyznali eksperci, jest znacznie gorzej. Przed nam jeszcze bardzo wiele zostało do zrobienia, abyśmy mogli pracować w Bimie. Jesteśmy dopiero na samym początku tej drogi.

W ciągu trzech lat, czyli od momentu, kiedy byliśmy przygotowani do pełnego wykorzystania technologii BIM, użyliśmy jej zaledwie dwa lub trzy razy. Z bardzo prostej przyczyny. Nasi klienci, kontrahenci, tego oprogramowania nie potrzebowali. Nie chcieli innowacji, co niestety jest dość powszechnym zjawiskiem wśród polskich firm. W projektowaniu budowlanym bardzo istotną rolę gra czas i często zespół inwestora czy wykonawcy, woli korzystać z oprogramowania, które zna. Potrzeba, więc jeszcze wiele pracy, wiele informacji, aby szerokie grono inwestorów uwierzyło w tą technologię, żeby umiało z niej korzystać – podkreślił Bartosz Zgorzelski.

Technologia BIM jest obecnie w naszym kraju na etapie przejściowym, a polskie firmy na bardzo różnym poziomie jej wdrażania mówił z kolei Paweł Jóźwik. Architekci mają największą świadomość adopcji BIM w Polsce. Według badań Autodesk jest to ok. 70%. Świadomość instalatorów kształtuje się na poziomie ok. 50-60%, inwestorzy zaś na zaledwie 17%. Największym polem do popisu dla technologii BIM w Polsce jest więc rozmowa z inwestorami – zaznaczył ekspert.

Oprogramowanie tak samo, jak ludzie, jak biura architektoniczne, inwestorzy znajduje się na początku drogi. Oczekiwania są zdecydowanie większe niż możliwości samego oprogramowania. Obsługa danych, o której tak często mówi się w BIMIE jest bardzo ułomna i nie ma nic wspólnego z faktycznymi potrzebami architektów i projektantów. Ułomność ta jest tak duża że to biura architektoniczne muszą pewne metody tworzyć same, żeby w ogóle spełniać jakiekolwiek wymagania inwestorów, żeby działać sprawnie. A to wymaga czasu – podkreślił Jan Rubel, BIM manager/koordynator wdrożenia BIM w pracowni Kurylowicz & Associates. Wyjaśnił, też, że samo oprogramowanie wymaga zmian także w sposobie myślenia. Musimy przekonywać ludzi, że wykonywanie pracy w BIMIE, mimo że na początku zajmuje więcej czasu w konsekwencji da efekt lepszy. Ale to wymaga czasu, lat pracy, lat wdrożenia. To jest olbrzymia inwestycja.

Łukasz Topoliński mówił, że stopień adopcji BIM w Polsce się konkretyzuje. Firmy zaczynają patrzeć kompleksowo na to, w jaki sposób zarządzają swoimi projektami. „Uważam, że ta świadomość rośnie, chociaż żadne oficjalne dane nie potwierdzają na jakim etapie adopcji BIM są polskie przedsiębiorstwa. Mamy za to wskaźniki pośrednie. Wiemy, że sprzedaż oprogramowania wspierającego modelowanie 3D i wspierającego zarządzanie procesem inwestycyjnym zdecydowanie rośnie. Wiemy, że jest coraz więcej przetargów, w których wymagania bimowe są coraz lepiej wyspecyfikowanie, a i wartość tych przetargów zdecydowanie wzrosła w przeciągu ostatnich trzech lat. I wiemy też, że my się tym BIMEM zaczynamy się interesować". Dodał, że dość łatwo to zbadać. Wystarczy monitoring internetu. Dynamika wyszukiwania faz BIM lub BIM podobnej w ciągu trzech lat zdecydowanie wzrosła i jest nawet większa niż w niektórych krajach Europy Zachodniej o bardziej ugruntowanej wiedzy bimowej.

Korzyści z pracy w BIM są dla wszystkich oczywiste. To nie tylko tworzenie lepszych jakościowo projektów, ograniczenie liczby błędów, ale także komunikacja oraz większe zrozumienie projektu przez wszystkich uczestników procesu inwestycyjnego. Aby, jednak w pełni wykorzystać wszystkie możliwości, jakie daje BIM trzeba w Polsce wypracować wspólne dla wszystkich standardy pracy. Podstawą w BIM jest integracja informacji w postaci przestrzennie zorganizowanej bazy danych. Chodzi o integrowanie efektów pracy wielu branż. Te branże muszą nauczyć się ze sobą rozmawiać, wymieniać informacje. Musimy więc znaleźć wspólną płaszczyznę porozumienia co do standardów, nazewnictwa, co do systematyki wyrobów, żeby móc rzeczywiście powierzyć komputerom całą pracę, którą w tej chwili wykonujemy podczas spotkań. Jeżeli komputer ma za nas wykonywać tą prace musimy stać się bardziej precyzyjni, bardziej zorganizowani. Wymagana jest więc legislacja, wymagane jest pewne ujęcie systematyczne w nazewnictwie – tłumaczył Witold Szymanik.

Zgodził się z tym również Jurij Sadowski, który podkreślił że pewne rzeczy menedżerowie BIM, aby móc pracować muszą wręcz tworzyć, bo nie ma obecnie jeszcze elementów sparametryzowanych. Na wstępnym etapie projektu trzeba wprowadzić do sytemu wyjściowe elementy parametryczne i każdy błąd, który się tutaj wykona jest dramatyczny. Musimy myśleć o tym, że komputer jest bezwzględny tzn. jeśli nie zamknęło się prostokąta to on nie da informacji na temat powierzchni. Komputer nie domyśli się o co nam chodziło. Wszyscy musimy się tego nauczyć”. Dodał też, że praca w BIM niesie ze sobą ogromne wymagania sprzętowe, za które trzeba zapłacić. „Trzeba wymienić sprzęt, kupić oprogramowania dlatego że to jest wszystko kompletnie nowe. Jeszcze dużo przed nami. Są początki, ale naprawdę początki.

Korzyści z pracy w BIM w dużym stopniu zależą też od przygotowania praktyk modelowania, projektowania, przykazywania danych między modelami geometrycznymi do modeli analitycznych i z powrotem, czyli „zaszycia” tych informacji w modelu nie tylko po to, aby robić w nim zestawiania materiałowe, kosztorysowe, ale po to aby przekazywać tą informację do modeli analitycznych i wracać z tą informacją do modelu geometrycznego – tłumaczył z kolei Tomasz Olechowski .

Widzę obecnie duży rozdźwięk między tym co rozumiemy jako BIM. Dla każdej firmy jest czymś innym. Brakuje nam wspólnego mianownika i sprowadzenia BIMU do bardzo prostych zasad związanych z zarządzaniem projektami oraz zrozumienia, że warstwa technologiczna jest już tak naprawdę zwieńczeniem tego co musimy wykonać na najbardziej podstawowych procesach naszych firm, naszych pracowni architektonicznych, projektowych, firm wykonawczych – podkreślił Łukasz Topoliński.

O swoimi doświadczeniach odnośnie BIM na rynkach azjatyckich, głównie w Singapurze, mówił z kolei Ireneusz Krasucki. W Singapurze są dotacje do pracy w technologii BIM. Państwo finansuje między innymi szkolenia. W Polsce tego nie ma, a powinno być. Z rządu musi poparcie dla tego typu działań.

Praca w technologii BIM za kilka lat powinna być w Polsce standardem, jeśli chcemy podążać za tym, co dzieje się na. Nie da się przed tym „uciec”. BIM daje nam możliwość angażowania się w projekty trudniejsze w realizacji. I nie jest kwestia tego czy stosujemy BIM, czy nie i czy jesteśmy mniej lub bardziej skuteczni, to jest kwestia być albo nie być, bo pewnych projektów przy użyciu technik CAD-owy nie da się zrobić. BIM prowokuje do projektowania trudniejszych geometrii i jeżeli chcemy nadążyć za tym postępem musimy tą technologię stosować – mówił Tomasz Olechowski. Z optymizmem w przyszłość odnośnie perspektyw BIM w Polsce patrzy Bartosz Zgorzelski. Z optymizmem patrzę na pracowników czy to obecnych, czy przyszłych. Dla nich bardzo ważnym elementem satysfakcji z pracy jest możliwość pracy w technologii BIM. Więc można powiedzieć, że na pewno rośnie pokolenie projektantów, którzy uważają, że szeroko rozumianą technologię BIM jako naturalne środowisko swojej pracy i jak najbardziej chcą się w tym środowisku się rozwijać. Na pewno jest jeszcze z kolei bardzo wiele do zrobienia w świadomości deweloperów, inwestorów.

Tomasz Olechowski również nawiązał do perspektywy rozwoju BIM w Polsce. Na jednej z konferencji słyszałem ostatnio, że program wdrożenia BIM w Polsce został rozpisany do końca 2025 roku. Jest to związane z naciskiem położonym na podstawy programowe na uczelniach wyższych, jak również na standaryzację BIMU w Polsce. Dopiero po wykształceniu pierwszego etapu studentów (ok. 10 tysięcy osób na czterech uczelniach) nastąpi nasycenie rynku. Tak więc rok 2025 ma być przełomowy. W tym roku BIM w Polsce ruszy – podkreślił Tomasz Olechowski.

Pocieszam kolegów architektów, którzy się zastanawiają, jak my będziemy z tym BIMEM żyli – mówi Witold Szymanik. Pocieszam ich w ten sposób – nie martwicie się koledzy. Wy projektujecie w BIMIE od zawsze tylko model powstaje w niewłaściwym miejscu. Model powstaje na placu budowy w skali 1 do 1, a powinien w waszych komputerach.

W dyskusji, którą poprowadziła Ewa Kozioł, redaktor naczelna Dobrze Mieszkaj, udział wzięli: 

Pan Paweł Jóźwik, specjalista do spraw BIM/MEP w firmie MAT Usługi Informatyczne, 

Pan Ireneusz Krasucki, współwłaściciel firmy BIMproQr, 

Pan Tomasz Olechowski, BIM Manager w firmie WSP Polska,

Jan Rubel, BIM manager/koordynator wdrożenia BIM w pracowni Kurylowicz & Associates, 

Jurij Michał Sadowski, architekt, oddział Warszawski Stowarzyszenia Architektów Polskich, 

Witold Szymanik, architekt, prezes firmy WSC Witold Szymanik i S-ka Spółka z.o.o., 

Łukasz Topoliński, właściciel Topoliński Consulting, 

Bartłomiej Zgorzelski, właściciel BZB Projekt Biuro Zarządzania w Budownictwie.

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także