Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Sztuka w mieście

Autor: Wojciech Napora
12 lut 2020 08:33

Twórczość artystyczna coraz śmielej wkracza do miejskich przestrzeni oraz budynków publicznych. Edukuje, buduje poczucie estetyki, podnosi prestiż miejsca. Czy miasta powinny oddać ulice artystom? Czy biurowce, centra handlowe, hotele to dobre miejsce na eksponowanie sztuki? O tym rozmawiano podczas jednego z paneli dyskusyjnych na 4 Design Days 2020 w Katowicach.

Wioletta Kazimierska-Jerzyk rozpoczęła dyskusję od pytania o zadania, które sztuka współczesna pełni w przestrzeni miejskiej?

Monika Domańska zauważyła, obserwując dzisiejsze miasta, że obecna sztuka ma wiele wspólnego z tradycyjną.
Współczesna i tradycyjna sztuka są bardzo podobne. Obecnie wykorzystuje się nowoczesną technologię i możliwości, które daje. Ponadto sztukę współczesną często wykorzystuje się do promocji i działań PR. Można powiedzieć, że obecnie sztuka stała się narzędziem promocji – powiedziała.
Moim zdaniem jednym z najważniejszych zadań sztuki jest nawiązanie dialogu między artystą a odbiorcą. Sztuka nie musi nieść idei, nie musi mieć zadanego tematu. Czasem wystarczy, że zmusza do myślenia. Gdy myślę o architekturze jako sztuce, to pełni ona rolę użytkową i służebną – dodała Agnieszka Gniotek.
Miasto jest sztuką. Widzimy w nim relacje, inspiracje, dialog. Dobrze, gdy uzupełniają je nowe elementy: rzeźby, obrazy – mówiła Karolina Janczy.
Miastom brakuje sztuki, np. rzeźby, która zostanie na dłużej. Dzieł, które będą podziwiać następne pokolenia. Tego jest, moim zdaniem, za mało – dodał Szymon Poloczek.
Jan Sukiennik zwrócił uwagę na inny aspekt sztuki.
Moim zdaniem sztuka będzie coraz bardziej zaangażowana. Artyści powinni zabierać głos, np. w kwestii ekologii. Ważne, by nie była to nachalna propaganda.

Jaka jest nasza rzeczywistość? Pytała Wioletta Kazimierska-Jerzyk.

Wiele zależy od wielkości miast. W dużych aglomeracjach sztuka bywa polityczną walką na pomniki. W mniejszych miastach widzę więcej ładu. Przestrzenie nabierają formy, pewnego kontekstu, w którym może pojawić się sztuka – odpowiedziała Agnieszka Gniotek.
Warto odpowiedzieć sobie na pytanie, na ile sztuka ma być publiczna, a na ile oderwana od kontekstu publicznego? – pytała Monika Domańska.
Moim zdaniem sztuka jest coraz lepsza i dobrze, że jest oderwana od polityki – mówiła Karolina Janczy.
Trzeba znaleźć odpowiednie miejsce na sztukę i pewien kontekst. Ogromną rolę odgrywają w tym urzędnicy. Niestety bardzo często blokują oni dobre projekty. Moim zdaniem, brakuje urzędników wizjonerów – mówił Szymon Poloczek.

Jak jest z miejscem na sztukę? – pytała Wioletta Kazimierska-Jerzyk.
Jest sztuka oddolna, która wychodzi od artystów. Jest też sztuka na zlecenie, a więc sponsorowana z różnych dotacji, konkursów. Moim zdaniem niemożliwe, złe jest centralne planowanie sztuki. Najlepsze jest rozwiązanie pomiędzy. A więc, przyglądamy się miastu i wybieramy miejsca, gdzie jest dużo sztuki - dobrym przykładem jest Praga w Warszawie - i tam ją rozwijamy. Tam gdzie jej nie ma, nie ma sensu jej tworzyć na siłę – odpowiadał Jan Sukiennik.
Sztuka nie powinna być „grana do kotleta”. Mamy jedynie kilku wybitnych artystów, którzy potrafią tworzyć sztukę miejską. Finezyjne, delikatne i z przekazem. Niestety dużo jest sztuki słabej – dodała Agnieszka Gniotek.
65% Polaków nie odwiedza muzeów, dlatego, moim zdaniem, galerie handlowe powinny mieć ekspozycje, w których pokazuje się sztukę – dodała Karolina Janczy.
Wśród dobrych wzorców podejścia do sztuki Monika Domańska wskazała niektóre europejskie kraje, gdzie np. pewien procent kosztów każdej inwestycji przeznacza się na sztukę lub nakłady na sztukę odpisuje się od podatku.

W podsumowaniu dyskusji czuć było powiew optymizmu.

Jestem pełna optymizmu i myślę, że będzie coraz lepiej. Będzie więcej dialogu – mówiła Karolina Janczy.
Polska ma wartości, które można przekazać dalej. Właśnie poprzez sztukę. Pomysłów jest wiele, zobaczymy, jak będzie – zastanawiał się Szymon Poloczek.
Miasto bez sztuki jest jak sex bez miłości – skwitował dyskusję Jan Sukiennik.

Udział w sesji wzięli (kolejność alfabetyczna): Monika Domańska, Traffic Design, Agnieszka Gniotek, krytyk sztuki, Galeria Xanadu, Karolina Janczy, architekt wnętrz, Studio projektowe Janczy Art Design, Szymon Poloczek, artysta, Jan Sukiennik, architekt, 307kilo Architekci. Moderacja: Wioletta Kazimierska-Jerzyk, estetyczka i historyczka sztuki.

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także