Apartament na warszawskim Żoliborzu. Zieleń i drewno we wnętrzu!

Apartament na warszawskim Żoliborzu. Zieleń i drewno we wnętrzu!

Autor: Ewa Kozioł
03 wrz 2020 09:18

Dwupoziomowy apartament, z antresolą i dużymi oknami znajduje się na warszawskim Żoliborzu. Wnętrze jest jasne, przestronne, pełne zieleni i drewna. Rosły okaz papirusu, czy pokrewne monsterom rośliny w metalowych kwietnikach i złotych donicach zachywcają.

Dwupoziomowy apartament to prawdziwa oaza spokoju dla miłośników gustownego urban jungle z odważną kombinacją elementów stylu kolonialnego, orientalnych „smaczków” i klasycznej elegancji w tle. Rosły okaz papirusu, czy pokrewne monsterom rośliny w metalowych kwietnikach i złotych donicach są rozsiane po całym wnętrzu. Do natury nawiązuje również przeskalowany motyw botaniczny, umieszczony za szkłem na ścianie za blatem roboczym w kuchni oraz na ścianie w jadalni.

Dużym atutem mieszkania są wielkoformatowe okna. Wpuszczają one do wnętrza światło słoneczne, które idealnie wpisuje się w naturalny styl aranżacji. Światło dzienne tworzy wspaniałe, zmieniające się w ciągu dnia, scenariusze świetlne. Poprawiają one komfort i pozytywnie wpływają na samopoczucie mieszkańców – podkreśla Monika Ordysińska z pracowni Decoroom. Oprócz dużych okien, szkło pojawia się także we wszechobecnych lustrach i balustradzie na antresoli. Dzięki temu wnętrze nabiera lekkości i jest optycznie większe.

W naturalną aranżację doskonale wpisuje się również drewno. Podłoga, stół, stoliki, schody, skrzynia, meble… Drewno, podobnie jak zieleń, jest wszędzie.

Otwarta strefa dzienna

Wnętrze podzielone jest na otwartą strefę dzienną, w której znajduje się kuchnia, jadalnia i salon oraz nocną z wygodnymi sypialniami i łazienkami. Na antresoli znalazła się także spora przestrzeń na gabinet. Otwarta strefa dzienna daje poczucie przestrzeni w wysokim, ale dość wąskim wnętrzu. Jest przy tym bardzo komfortowa, bo w otwartej strefy dziennej widać wyraźnie, choć granice są umowne, gdzie kończy się kuchnia, zaczyna jadalnia i zaraz za nią salon – mówi autorka projektu. Przestrzeń dzienna to także spójnie zaaranżowana przestrzeń, w której doskonałe łączą się kolory, styl, materiały i dodatki.

Kuchnia w hebanowej czerni zaskakuje prostotą, w której łatwo dostrzec nawiązanie do nowoczesnych tendencji. Jedynym ozdobnikiem jest w niej subtelna faktura egzotycznego drewna zastosowana w matowych frontach mebli oraz delikatne, złote uchwyty. Na umownej granicy między kuchnią a jadalnią znajduje się wyspa z barkiem. Ascetyczny, prosty styl widać również w jadalni. Prosty, lekki w formie stół, otoczono sześcioma krzesłami, które są idealnym tłem dla niezwykłego, okrągłego lustra w ramie imitującej promienie słońca. Dodatek ten, w połączeniu z efektowną tapetą, od razu zwraca uwagę.

Ton otwartemu salonowi nadają z kolei dwie główne ściany wykończone różnymi materiałami – piękną tapetą oraz sztukaterią i farb, dzięki czemu udało się naturalnie poszerzyć dość wąską przestrzeń. Jest tu tez długa, wygodna kanapa w kolorze koniakowym, którą otaczają kwiaty doniczkowe i oszczędne w formie stoliki kawowe. Dobrym towarzyszem kanapy są zielone poduchy, które ożywiają wnętrze i bardzo dobrze uzupełniają paletę kolorystyczną aranżacji.

W otwartej przestrzeni dziennej ogromne wrażenie robią, wykończone naturalnym drewnem, półkowe schody bez podstopnic, prowadzące na antresolę. Ich budowa opiera się na widocznych stopniach montowanych do ściany, a balustradę tworzą asymetryczne liny. Sposób ułożenia zgrabnie nawiązuje do lian w tropikalnej dżungli, co spaja tematycznie parter z drogą na antresolę, na której zaprojektowano gabinet – wyjaśnia Monika Ordysińska. Podobnie jak w innych pomieszczeniach, także w nim dominuje minimalistyczny, ale ciekawy i przytulny styl. Proste drewniane biurko z giętymi, metalowymi nóżkami zwrócone do okna razem ze stojącą lampą w industrialnym klimacie sprzyjają lekturze. Elementem dekoracyjno-wypoczynkowym gabinetu jest upleciony z wikliny i podczepiony do sufitu fotel w kształcie okrągłego „gniazda”.

Przestrzeń na przechowywanie

W tym wnętrzu architekt doskonale poradziła sobie z przestrzenią przeznaczoną na przechowanie. Ukryła większość szaf, dzięki nie burzą one spójnej aranżacji. Przy wejściu do mieszkania zaprojektowano garderobę. Jej fronty są kontynuacją zastosowanej na ścianie sztukaterii, a jedynym elementem, który ją wyróżnia, są gałki do drzwi. Ten sam zabieg „kamuflażu” szafy powtórzono w części łączącej hol z kuchnią, gdzie ściana wykończona lustrem skrywa obszerną szafę, mogącą pomieścić wszystkie skarby właścicieli. Ciekawym elementem, pełniącym zarówno funkcję praktyczną, jak i dekoracyjną jest stylowa skrzynia wykonana ze starych desek łodzi rybackiej. Znajduje się ona pod schodami w przestrzeni dziennej. Skrzynia skrywa skrętki kabli, mogące w przyszłości posłużyć do podłączenia telewizora, bądź innych sprzętów.

Sypialnia rodziców, sypialnia dziecięca

W apartamencie zaprojektowano dwie sypialnie – jedną główną oraz pokój dziecięcy, który służy również za bawialnię. Przestrzeń rodziców to esencja elegancji. Czysta biel dobrze komponuje się z tapetą wpadającą w grafit z motywem złotych gałązek, która zdobi jedną ze ścian, powielając botaniczny klimat obecny w całym mieszkaniu. Na obitym czarnym welurem łóżku piętrzą się poduszki w bieli i w naturalnej tonacji ziemi. W aranżacji przestrzeni dla dzieci dominują z kolei zwierzęce motywy przemycone na poduchach, na dywaniku, w kolorowych ilustracjach, czy w maskotkach. Niewątpliwą atrakcją tego wnętrza jest indiańskie tipi. Ustawione w centrum pokoju jest świetnym miejscem na popołudniową drzemkę.

Dwie, wygodne łazienki

Podobnie jak sypialnie, także i łazienki zaprojektowano dla najmłodszych osobno i rodziców osobno. W łazience rodziców królują wielkoformatowe płytki ceramiczne imitujące marmur w kolorze białym i odcieniach szarości. Nabierają one nowego wymiaru za sprawą wydzielonej grafitowymi płytami przestrzeni, będącej kontynuacją pomysłu podziału mieszkania na strefę jasną i ciemną. Za owalnym lustrem ze złotymi detalami kryje się oryginalna lampka, w której znalazło się miejsce na zielony bluszcz. W łazience dzieci znalazło się z kolei miejsce na wygodną wannę oraz nowoczesną, nablatową umywalkę w kształcie misy, zainstalowaną na podwieszonym blacie, który został odpowiednio obniżony, podobnie jak przycisk do w.c. Oryginalne lustra w kształcie słońca, to powtórzenie motywu z jadalni i ponowny ukłon w stronę inspiracji naturą.

Projekt wnętrza: pracownia Decoroom, www.decoroom.eu

Zdjęcia: Marta Behling, Pion Poziom

Tekst: Wojciech Napora

Polecamy także Nowoczesny dom. Zobacz świetny projekt na wąską działkę!

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także