Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

PARTNER PORTALU

Apartament Przemo Łukasika na warszawskiej Pradze

Autor: Urszula Tatur
16 kwi 2020 18:02

Ślady gipsowanych blizn, nieotynkowany beton bez make-upu. Architekt Przemo Łukasik z Medusa Group w swoim mieszkaniu na warszawskiej Pradze stworzył pragmatyczne i wyraziste wnętrze – spójne z architekturą budynku i złożoną tożsamością dzielnicy, w której się znajduje.

- Mieszkanie w Warszawie to produkt, który powstał z konieczności – mówi Przemo Łukasik, architekt, współzałożyciel znanej pracowni Medusa Group. Na stałe mieszka z rodziną w Bytomiu, w zaadaptowanej na ten cel, dawnej lampiarni Zakładów Górniczo-Hutniczych „Orzeł Biały”.

Pracownia Medusa Group podejmą się projektów na całym świecie. Przebudowa budynku w Londynie, szkoła w Bangladeszu, przebudowa wielopoziomowego garażu na nowojorskiej Tribece, czy nadbudowa biurowa na Wall Str. w Nowym Yorku, a także współpraca z biurem BIG w NYC i Kopenhadze. Gdy Medusa otworzyła swoją drugą siedzibę w Warszawie, służbowe wyjazdy do stolicy stały się częste. Zapadła decyzja o zakupie niewielkiego, kompaktowego mieszkania w nowoczesnym bloku z betonowych prefabrykatów na Pradze, zaprojektowanego przez utalentowaną pracownię BBGK. Na 55 m2 znajdują się dwie sypialnie, pokój dzienny z aneksem kuchennym, łazienka oraz taras.

Jako przestrzeń czasowego pobytu mieszkanie miało powstać szybko i pozostać substancją szczerą pod każdym względem. - Symboliczny był już sam wybór lokalizacji, położenie na prawobrzeżnej stronie miasta, autentyczne środowisko starej Pragi, z wieloma powojennymi bliznami, z niezawisłe otynkowanymi elewacjami, z lokalną społecznością – mówi Przemo Łukasik.

Nieprzypadkowo padło na Starą Pragę, która przypominała architektowi jego ukochany Bytom. Z okien widać zniszczone kamienice, prawdziwe podwórka, autentycznych mieszkańców. Z tarasu, trochę z dystansu warszawskie wieżowce, kwitnące i rozświetlone nocą.

Miało być pragmatycznie i naturalnie jak w domu w Bytomiu: bez pudrowania budowlanych blizn, bez make-upu. Prostą i funkcjonalną łazienkę wykończył białymi płytkami ceramicznych z czarna fugą. Armaturę zrobił z miedzianych rur. Przy oknach i na ścianach w części dziennej widać pozostałości uszczelniaczy i spoiw. Aneks kuchenny wykonany ze sklejki liściastej czytelnie odcina się od betonowych ścian i posadzek. – Prawdopodobnie jestem jedynym mieszkańcem tego budynku, który nie otynkował prefabrykatów we wnętrzu, chciałem przez to pokazać, że produkt deweloperski można łatwo wykorzystać, ujarzmić i nadać mu osobowość – podkreśla Łukasik.

Całe to „deweloperskie dobrodziejstwo” - betonowe posadzki, ściany i sufity pozostało nietknięte. Ślady gipsowanych blizn, nieotynkowany beton stanowi dziś tło dla meblowej scenografii. Kilka ikon zestawionych z gadżetami upolowanymi na targach staroci w Bytomiu i Berlinie, tworzą indywidualne wnętrze o czytelnym rodowodzie.

Zamiast drogich wykończeń jest funkcjonalność, autentyzm miejsca. Czy do życia potrzeba czegoś więcej?


Aranżacja: Marynia Moś
FOT: Marcin Czechowicz

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także