Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

PARTNER SERWISU

Industrialna willa na warszawskiej Saskiej Kępie. Zaglądamy do środka!

Autor: Urszula Tatur
20 lip 2021 13:03

Dom położony na pięknej działce z okazałymi, starymi drzewami był marzeniem Małgorzaty i Piotra. Nie chcieli jednak wyprowadzać się poza Warszawę, szukali więc odpowiedniego miejsca do mieszkania w „zielonych” dzielnicach miasta – na Żoliborzu, Mokotowie i Saskiej Kępie. Ta ostatnia okazała się strzałem w dziesiątkę. Gospodarze wraz z dwoma kotami – Rudą i Leonem – czują się tutaj wspaniale.

Działka w centrum miasta o iście podmiejskim klimacie skradła serca inwestorów. Jednak znajdujący się na niej budynek już nie do końca. Dlatego Małgorzata i Piotr postanowili zmienić jego bryłę na tyle, na ile pozwolił konserwator zabytków. Nowi gospodarze nie mieli najmniejszego problemu ze znalezieniem biura architektonicznego, któremu powierzą projekt domu – oglądając inne nieruchomości trafili na stary dom, za którego przebudowę odpowiadał arch. Bogdan Kulczyński, założyciel pracowni Kulczyński Architekt. Małgorzata sprawdziła jego realizacje w Internecie i zachwyciła się projektem prywatnego domu architekta – o prostej, nowoczesnej bryle, z dużymi przeszkleniami i tężnią. Właśnie tam miało miejsce jedno z pierwszych spotkań inwestorów z Bogdanem Kulczyńskim, które zaowocowało nie tylko tym, że w projekcie domu na Saskiej Kępie znalazły się podobne rozwiązania architektoniczne, ale także trwającą do dziś przyjaźnią. Powierzenie projektu wnętrz córce Bogdana, arch. Joannie Kulczyńskiej, było więc całkowicie naturalne i oczywiste, ponieważ od razu było wiadomo, że wszyscy są wielbicielami podobnej estetyki.

Eklektyzm kontrolowany

Budynek o powierzchni ponad 400 metrów kwadratowych ma cztery kondygnacje. W przyziemiu znajdują się sauna, garaż i pomieszczenie techniczne. Otwarta przestrzeń parteru to salon, jadalnia
i kuchnia. Na wyższym poziomie, którego częścią jest antresola nad salonem, znajduje się strefa prywatna, czyli sypialnia właścicieli z garderobą i dużą łazienką. Ostatnie piętro zajmuje biblioteka z gabinetem oraz pokój i łazienka dla gości. Przedłużeniem części dziennej na parterze jest duży taras zaprojektowany tak, aby uniknąć wycinania chociażby jednego drzewa. Małgorzacie i Piotrowi zależało na industrialnej, minimalistycznej aranżacji domu, ocieplonej m.in. przez stare meble z historią, towarzyszące im od lat. To właśnie z myślą o wyeksponowaniu ich oryginalnego, miodowego koloru Joanna zaproponowała ciemne kolory jako tło. Szary gres, czarne drewno i blacha w tym samym kolorze, a także przezroczyste, bezbarwne szkło, stworzyły industrialną bazę dla eklektycznego wyposażenia wszystkich wnętrz.

Strefa dzienna na parterze

Z salonu przez ogromne okna rozpościera się piękny widok na ogród – zmieniająca się wraz z porami roku przyroda niemal „wchodzi” do domu. Wpadające przez przeszklenia światło dzienne sprawia, że wnętrze, mimo ciemnej kolorystyki, jest jasne i przestronne. Podłoga jest wykończona szarym gresem, jedna ze ścian – oryginalną cegłą pochodzącą z rozbiórki starej mazurskiej posiadłości. Całość zwieńcza sufit wykończony czarnymi deskami szalunkowymi. Zielona sofa niemieckiej marki Bretz i żółte fotele Fogia są w tym stonowanym otoczeniu dekoracyjnymi plamami energetycznych kolorów. Na tle ceglanej ściany stanęły rzeźby przywiezione przez gospodarzy z Afryki oraz wyjątkowa szafka pod telewizor zaprojektowana przez Joannę. Gospodarze podpatrzyli ją u wspólnych znajomych i zapragnęli mieć taką samą. Duża część wyposażenia pochodzi ze sklepu NAP w domu handlowym MYSIA 3. Na granicy między salonem a częścią kuchenną stoi kominek projektu Bogdana Kulczyńskiego, pion z dwóch stron jest obłożony czarną blachą.

Kuchnia jest zorganizowana wokół wyspy wykończonej konglomeratem we wzór lastryko. Od strony jadalni znajdują się w niej pojemne szuflady. Cała zabudowa, dodatkowy blat roboczy i większość sprzętów są ukryte za frontami z drewnianych lameli, które tworzą dekoracyjną, trójwymiarową płaszczyznę. Specjalnie zaprojektowany mechanizm sprawia, że drzwi po otwarciu chowają się w przestrzeń między meblami. W części jadalnianej stanął stół z prowizorycznym blatem ze stalowej blachy pomostowej, który… doskonale się sprawdza i gospodarzom wcale się nie spieszy, aby go wymieniać. Obok, na tle pokrytej czarną blachą tylnej ściany kominka stoi stara, drewniana witryna o stylowej, finezyjnej formie.

Na parterze znajduje się również toaleta, optycznie powiększona za pomocą lustra pokrywającego całą ścianę. Także w tym wnętrzu arch. Joanna Kulczyńska postawiła na atrakcyjne zestawienie starego z nowym.

Od Ludwika Filipa do Liny Cavalieri

Na kolejne poziomy domu prowadzą drewniane schody z oryginalną balustradą projektu Joanny, wykonaną ze szkła i prętów zbrojeniowych, które architekta własnoręcznie układała w pozornie przypadkowy wzór. Wywołują dekoracyjną grę światła i cieni na klatce schodowej. Pierwsze piętro to strefa prywatna właścicieli. Częściowo składa się ze szklanej, lewitującej nad salonem antresoli. Ponadto na tym poziomie znajduje się sypialnia, w której centrum stoi piękne, oryginalne łoże w stylu „Ludwik Filip” (popularnym na początku XIX w. we Francji) z szafkami nocnymi do kompletu. Podłoga z czarnych desek oraz ściana pokryta kamiennym łupkiem podkreślają jego urodę. Za ścianą za łóżkiem znajduje się obszerna garderoba.

W sypialni uwagę zwraca ciekawy detal architektoniczny – szklany wykusz. Małgorzata zobaczyła to rozwiązanie w domu Bogdana Kulczyńskiego – spodobało się jej tak bardzo, że poprosiła architekta, aby koniecznie umieścił je w projekcie. Łazienka, a raczej pokój kąpielowy w sąsiedztwie sypialni jest przestronna i jasna. Jej ozdobą jest tapeta autorstwa Pierro Fornasettiego, przedstawiająca portrety jego muzy, śpiewaczki operowej Liny Cavalieri. Wzór wiele lat temu wpisał się do kanonu światowego designu i jest jednym z ulubionych motywów Małgorzaty. Dzięki dużej powierzchni w łazience znajdują się zarówno wanna, optycznie wydzielona „opaską” z marmuru oraz oryginalnie ustawiona kabina prysznicowa. Wzdłuż ściany z oknami ciągnie się marmurowy blat z dwiema umywalkami. Nad nimi, na tle okien, wiszą zaprojektowane przez Joannę, zamontowane do sufitu lustra w podświetlanych ramach.

Z zamiłowania Małgorzaty i Piotra do dobrego designu, połączonego z sentymentem do starych mebli oraz zmysłem artystycznym arch. Joanny Kulczyńskiej powstało wnętrze industrialne i ciepłe zarazem – dokładnie takie, o jakim marzyli gospodarze.

Projekt: arch. Bogdan Kulczyński, arch. Joanna Kulczyńska, Kulczyński Architekt
Zdjęcia: Tomasz Paczkowski

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także